Po 32 latach na strychu (!) znalazłem swój pierwszy komiks który kiedykolwiek kupiłem i przeczytałem. Postanowiłem go na pamiątkę oprawić i trochę oczyściłem najpierw. Wyszedł całkiem OK. Ktoś jeszcze pamięta TM-Semic?

23 comments
  1. Jedne z pierwszych komiksow jakie czytałem były od nich – zdaje się Punisher, Spider-Man, Superman i Transformers (po historiach może daloby się ustalić nawet które numery).

    Jak pamiętam, wydawali i Marvela i DC – szkoda mi było jak skończyli wydawanie Transformersów, akurat ten komiks zbierałem z pasją.

  2. Byłam wierną fanką ich X-Menów, dopiero kilka lat temu sprzedałam na allegro kilka roczników, które przechowałam w szafie przez te wszystkie lata. Przypomniałeś mi tylko, jak ten czas leci…

  3. Też jeszcze sporo mam. Głownie Mega Marvele i Spawna. Szczególnie lubię sobie wrócić do Ghost Ridera 2099.

  4. O kurde, naprawdę ci zazdroszczę. Ja miałem sporo komiksów z późnych 90-tych i wczesnych 00. Głównie Spider-Man, X-Men i Batman, ale pamiętam że miałem też jakieś komiksy ze Star Wars. Do tego miałem ogromną kolekcję komiksów Kaczora Donalda, w sumie ponad 250 (w tym sporo Gigantów). Przez parę lat nie przegapiłem praktycznie ani numeru, część z nich była co prawda zniszczona od ciągłego czytania, ale niektóre były ciągle w naprawdę dobrym stanie.

    Kiedy byłem nastolatkiem popełniłem ogromny błąd. Kiedy przeprowadzaliśmy się do mieszkania w bloku (z domu na wsi), za czym oczywiście poszło zdecydowane ograniczenie w dostępnym miejscu, pozwoliłem mamie porozdawać moją kolekcję jej znajomym którzy mieli dzieciaki młodsze ode mnie. Byłem w swojej “edgy” fazie i pomyślałem że po co mi te komiksy, to przecież dla dzieci jest, jestem zbyt dorosły na to już. A teraz tak cholernie tego żałuję…

  5. Dej spokoj, mialem mase komiksow, jakies pierwsze wydanie transformers troche gi joe, spidermany, lobo, rozne, wyprowadzialem sie z domu i moja mama cyk i na makulature. :/

  6. 9500zł… dla młodych: 95 groszy – to była mniej więcej cena bochenka chleba w tamtych czasach.

  7. Zazdroszczę Wam możliwości przeżycia wejścia amerykańskich komiksów na rynek polski!

    Ja jestem z trochę młodszego pokolenia, gdzie chodziliśmy i czytaliśmy komiksy po empikach. Dla mnie najlepsze były zawsze te francuski-belgijskie. Pierwsze polskie tez były, Osiedle Swoboda

    Ale tez dzięki Wam, moje pokolenie, które już mogło od początku żyć z komiksami. A ze nastała tez era początków polskiego internetu, stworzylismy większość komiksow online. Ale był boom. I czekało się co tydzień, aż coś wrzuca na stronę. I kurczaki, teraz jak obserwuje kariery tych rysowników, to większości udało się zostać w świecie biznesowym komiksów, rysunków, ilustracji.

  8. Ja to młody jestem, to obecnie zbieram to co teraz wychodzi, ale działalność Semic kojarzę. Za to propsy za Spider-Mana i X-Men w ulubionych, mam podobnie, w mojej opinii mimo wszystko często najbardziej ludzcy są bohaterowie z tych serii marvela

  9. Mam jeszcze moją skromną “kolekcję”, od Sasa do lasa. Najwięcej Batmanów. Polowanie na nowy numer to było wyzwanie, jeszcze większe to przekonanie rodziców, że naprawdę ci na tym zależy.

    Teksty wyłażące poza dymki i “laboratorium” z uporem godnym lepszej sprawy pisane “labolatorium”…

  10. Nie mogę pamiętać czasów świetności TM Semic bo jestem za młody, mimo to posiadam pare zeszytów z Punisherem, chyba z 1992 roku.

  11. To było bardzo dawno, wiec nie pamietam ile ich miałem, aczkolwiek wiem ze miałem m.in numer w którym Peter Parker oświadczył się Mary Jane. Kumpel miał zaś numer z ich ślubem 🙂

Leave a Reply