A niech se bedzie tylko po co zmuszać dzieciaki do uczestnictwa? Jesli miałaby być dla chętnych to why not.
Za dzieciaka robiliśmy wszystko by uniknąć mszy świętej przed rozpoczęciem i zakończeniem roku. Często większość dzieciaków uciekała w trakcie. Nie wiem po co komu to wszystko? Kościół musi się za przeproszeniem wszędzie wpierdzielać.
No ale, nie można po prostu nie iść?
A czy obecność na mszy jest w ogóle sprawdzana przez kogokolwiek z kadry?
W całym toku edukacji tylko w liceum kadrę* to w ogóle obchodziło, czy ktoś był na mszy.
I ja, pracując w trzech różnych szkołach, też nie byłam odelegowana do kościoła na rozpoczęcie/zakończenie roku.
*Przez kadrę mam na myśli germanistkę i jednocześnie moją wychowawczynię, która miała jakieś odchyły na tym punkcie, np. potrafiła się święcie oburzyć, gdy było na zadanie opisać swoje życie codzienne, a ktoś nie wpisał, że się modli przed snem. I tak było w miarę ok, bo prawdziwie odleciała, jak została wice.
Nic bardziej nie zniechęca dzieci do chodzenia do kościoła, niż właśnie przymusowe chodzenie do kościoła.
To w normalnych publicznych szkołach są msze na rozpoczęcie i zakończenie roku? Nie miałem pojęcia.
Nie ma nic bardziej nudnego niż msza. Gdyby coś zmieniali ale za każdym razem to samo. Zostałem ateistą w wieku 15 lat czyli 47 lat temu.
7 comments
A niech se bedzie tylko po co zmuszać dzieciaki do uczestnictwa? Jesli miałaby być dla chętnych to why not.
Za dzieciaka robiliśmy wszystko by uniknąć mszy świętej przed rozpoczęciem i zakończeniem roku. Często większość dzieciaków uciekała w trakcie. Nie wiem po co komu to wszystko? Kościół musi się za przeproszeniem wszędzie wpierdzielać.
No ale, nie można po prostu nie iść?
A czy obecność na mszy jest w ogóle sprawdzana przez kogokolwiek z kadry?
W całym toku edukacji tylko w liceum kadrę* to w ogóle obchodziło, czy ktoś był na mszy.
I ja, pracując w trzech różnych szkołach, też nie byłam odelegowana do kościoła na rozpoczęcie/zakończenie roku.
*Przez kadrę mam na myśli germanistkę i jednocześnie moją wychowawczynię, która miała jakieś odchyły na tym punkcie, np. potrafiła się święcie oburzyć, gdy było na zadanie opisać swoje życie codzienne, a ktoś nie wpisał, że się modli przed snem. I tak było w miarę ok, bo prawdziwie odleciała, jak została wice.
Nic bardziej nie zniechęca dzieci do chodzenia do kościoła, niż właśnie przymusowe chodzenie do kościoła.
To w normalnych publicznych szkołach są msze na rozpoczęcie i zakończenie roku? Nie miałem pojęcia.
Nie ma nic bardziej nudnego niż msza. Gdyby coś zmieniali ale za każdym razem to samo. Zostałem ateistą w wieku 15 lat czyli 47 lat temu.
https://www.youtube.com/watch?v=m44ZBEUHrys&ab_channel=julkind