Msza na rozpoczęcie roku szkolnego. Rodzice coraz częściej przeciwni

7 comments
  1. A niech se bedzie tylko po co zmuszać dzieciaki do uczestnictwa? Jesli miałaby być dla chętnych to why not.

  2. Za dzieciaka robiliśmy wszystko by uniknąć mszy świętej przed rozpoczęciem i zakończeniem roku. Często większość dzieciaków uciekała w trakcie. Nie wiem po co komu to wszystko? Kościół musi się za przeproszeniem wszędzie wpierdzielać.

  3. A czy obecność na mszy jest w ogóle sprawdzana przez kogokolwiek z kadry?

    W całym toku edukacji tylko w liceum kadrę* to w ogóle obchodziło, czy ktoś był na mszy.

    I ja, pracując w trzech różnych szkołach, też nie byłam odelegowana do kościoła na rozpoczęcie/zakończenie roku.

    *Przez kadrę mam na myśli germanistkę i jednocześnie moją wychowawczynię, która miała jakieś odchyły na tym punkcie, np. potrafiła się święcie oburzyć, gdy było na zadanie opisać swoje życie codzienne, a ktoś nie wpisał, że się modli przed snem. I tak było w miarę ok, bo prawdziwie odleciała, jak została wice.

  4. To w normalnych publicznych szkołach są msze na rozpoczęcie i zakończenie roku? Nie miałem pojęcia.

Leave a Reply