No, ty sobie ograniczaj jazdę samochodem i używaj papierowych słomek żeby jakaś bogata pizda mogła sobie latać prywatnym odrzutowcem z jednego końca miasta na drugi a wielkie korporacje które mogłyby przeznaczyć pieniądze na lepsze rozwiązania przeznaczają je na propagandę i kłamstwa 👍🏻
Niestety, ten fragment serialu komediowego może okazać się dzisiaj mniej śmieszny.
Już to pisałem ta planeta jest nie do uratowania. Świętego z siebie nie będe robił ale mam carbon footrpint nieco niższy od przeciętnego Polaka. Na uczelnie dojeżdzałem zawsze trmawajem, do pracy mam 10 minut piechątą, 5 minut na rowerze. Najczęściej na wakacje w Polsce jak jade sam to jade pociągiem, w grupie 4 os to samochodem. 3 razy w życiu leciałem samolotem ale nie było alternatywy. Jednak mi za każdy kupnem bilety kolejowego liczą carbon footprint ale bogacze mogą jeździć samochodami sportowymi, kupować wille w Norwegi czy Nkwej Zelandi przygotowanym najlepiej na ten kryzys, a ty bidaku masz sie martwić. Nie wspominając o pariasach świata z głębokiego południa co im też się wypomina, że chcą podnieść swójnstandrd życia. Moja rada nie miejcie dzieci i cieszcie się póki możeciw.
Jeszcze tylko brakuje aby któryś z krajów podszedł do tematu bardzo poważnie i uznał, że najlepszy sposób na ograniczenie tego zniszczenia to radykalne zmniejszenie światowej populacji, rzecz jasna poza jego własnym narodem… Źle to dopiero będzie
Po coraz większej liczbie Suv’ow na ulicach śmiem twierdzić, że ludzie mają w dupie swoją przyszłość. O swoich dzieciach nie wspominając. Cywilizacja musi upaść bo ludzie zamiast martwić się globalna katastrofa klasyczna to martwią się dostępnością węgla i cena gazu….
Nie zapomnijcie pojeździć rowerem w smogu 😁
Jestem tego świadom ale zbyt się boje przyszłości zeby o tym myśleć. Staram sie jak mogę ale nie zawsze mam na to siłę i ochotę.
I pamiętajcie ograniczajcie zużycie wody w domu żeby nie zabrakło jej do podlewania betonu albo pola golfowego 👍
Nie rozumiem, skoro już przekroczyliśmy punkt bez odwrotu i lecilmy na łeb na szyję w kierunku katastrofy klimatycznej tak szybko że “Nie mamy czasu nawet na panikę”. To dlaczego mamy ograniczać cokokwiek teraz skoro i tak mamy pewność że wszyscy zginiemy.
Żałosny jest wasz doomeryzm klimatyczny w komentarzach. To jedna rzecz, żeby dostrzec problem, a druga żeby w nim tonąć, nie próbując się z niego wydostać.
>corpo robią najwięcej a milionerzy latają do sklepu i z powrotem, więc ja mogę robić co chcę
Duża część zanieczyszczeń powstaje w wyniku produkcji, ale **ta produkcja jest zależna od naszych zachowań konsumenckich.** Najlepiej jest zmienić te zachowania poprzez legislację i kontrolę, ale nadal mamy jakąś osobistą odpowiedzialność by wybierać odpowiednie produkty (jeśli nas na takie stać)
Nic dziwnego, że Polska jest w takim stanie z takim myśleniem polskich redditorów, którzy powinni być o poziom wyżej od przeciętnego obywatela
10 comments
No, ty sobie ograniczaj jazdę samochodem i używaj papierowych słomek żeby jakaś bogata pizda mogła sobie latać prywatnym odrzutowcem z jednego końca miasta na drugi a wielkie korporacje które mogłyby przeznaczyć pieniądze na lepsze rozwiązania przeznaczają je na propagandę i kłamstwa 👍🏻
Niestety, ten fragment serialu komediowego może okazać się dzisiaj mniej śmieszny.
[Sytuacja nie nagli. Gdy dom się pali można powiedzieć, że sytuacja nagli. Gdy dom już się spalił sytuacji już nie ma.](https://www.youtube.com/watch?v=09rAkh5JRVQ)
Już to pisałem ta planeta jest nie do uratowania. Świętego z siebie nie będe robił ale mam carbon footrpint nieco niższy od przeciętnego Polaka. Na uczelnie dojeżdzałem zawsze trmawajem, do pracy mam 10 minut piechątą, 5 minut na rowerze. Najczęściej na wakacje w Polsce jak jade sam to jade pociągiem, w grupie 4 os to samochodem. 3 razy w życiu leciałem samolotem ale nie było alternatywy. Jednak mi za każdy kupnem bilety kolejowego liczą carbon footprint ale bogacze mogą jeździć samochodami sportowymi, kupować wille w Norwegi czy Nkwej Zelandi przygotowanym najlepiej na ten kryzys, a ty bidaku masz sie martwić. Nie wspominając o pariasach świata z głębokiego południa co im też się wypomina, że chcą podnieść swójnstandrd życia. Moja rada nie miejcie dzieci i cieszcie się póki możeciw.
Jeszcze tylko brakuje aby któryś z krajów podszedł do tematu bardzo poważnie i uznał, że najlepszy sposób na ograniczenie tego zniszczenia to radykalne zmniejszenie światowej populacji, rzecz jasna poza jego własnym narodem… Źle to dopiero będzie
Po coraz większej liczbie Suv’ow na ulicach śmiem twierdzić, że ludzie mają w dupie swoją przyszłość. O swoich dzieciach nie wspominając. Cywilizacja musi upaść bo ludzie zamiast martwić się globalna katastrofa klasyczna to martwią się dostępnością węgla i cena gazu….
Nie zapomnijcie pojeździć rowerem w smogu 😁
Jestem tego świadom ale zbyt się boje przyszłości zeby o tym myśleć. Staram sie jak mogę ale nie zawsze mam na to siłę i ochotę.
I pamiętajcie ograniczajcie zużycie wody w domu żeby nie zabrakło jej do podlewania betonu albo pola golfowego 👍
Nie rozumiem, skoro już przekroczyliśmy punkt bez odwrotu i lecilmy na łeb na szyję w kierunku katastrofy klimatycznej tak szybko że “Nie mamy czasu nawet na panikę”. To dlaczego mamy ograniczać cokokwiek teraz skoro i tak mamy pewność że wszyscy zginiemy.
Żałosny jest wasz doomeryzm klimatyczny w komentarzach. To jedna rzecz, żeby dostrzec problem, a druga żeby w nim tonąć, nie próbując się z niego wydostać.
>corpo robią najwięcej a milionerzy latają do sklepu i z powrotem, więc ja mogę robić co chcę
Duża część zanieczyszczeń powstaje w wyniku produkcji, ale **ta produkcja jest zależna od naszych zachowań konsumenckich.** Najlepiej jest zmienić te zachowania poprzez legislację i kontrolę, ale nadal mamy jakąś osobistą odpowiedzialność by wybierać odpowiednie produkty (jeśli nas na takie stać)
Nic dziwnego, że Polska jest w takim stanie z takim myśleniem polskich redditorów, którzy powinni być o poziom wyżej od przeciętnego obywatela
[Tutaj macie fajne video w tym temacie](https://www.youtube.com/watch?v=nbPY2hyU3zk&ab_channel=vlogbrothers)