Dlaczego Kolbe? Bo wyjeżdzał na misje? To już lepszy Papaj, bo przynajmniej studiował język polski.
Cóż, bycie najgorszym ministrem edukacji zobowiązuje.
Dzieci rosna, rodzina sie rozrasta… I trzeba ich na jakims stolku posadzic, bo przecież sami wiecie… o swoich trza dbac…
A moją mamę straszą zwolnieniami w bibliotece publicznej…
Jak chcecie promować język to promujcie kulturę. Jeśli ludziom by podobało się to co robimy i jak żyjemy to sami by sięgali po nasz język.
Więcej taki Wiedźmin zrobił jeśli chodzi o promocję naszego języka i kultury niż ten instytut czy pollolniści z UJ.
To nie jest jakoś bardzo zły pomysł, żeby promować język polski za granicą.
Natomiast co wspólnego z promocją języka polskiego miał znany antysemita Maksymilian Maria Kolbe?
Czy promocją języka nie powinien zajmować się instytut Mickiewicza?
Hiszpania ma Instytut Cervantesa, Niemcy Instytut Goethego, Włochy Towarzystwo Dantego. Każda z tych organizacji wystawią certyfikaty znajomości języka, i prowadzi kursy językowe zagranicą. Z tego co wiem, Instytut Mickiewicza nie prowadzi takiej działalności.
Nie ma sensu tworzyć nowej organizacji które dublowała by zadania istniejącego już instytutu. Jeżeli już to należy zwiększyć finansowanie Instytutu Mickiewicza, tak aby mogli uczyć i certyfikować, w Polsce i za granicą. Chyba że celem jest dublowanie stołków dla krewnych i znajomych królika.
Kiedy wszystkie spółki państwa i instytucje są już obstawione, a wciąż trzeba gdzieś upychać rodzinę i znajomych którzy na wolnym rynku max na co by mogli liczyć to kasa w biedronce.
10 comments
W sam raz żeby pracę pociotkom załatwić.
Gdzie można złożyć podanie o prace ?
Kolejna z kolejnych ścieżek wyprowadzania kasy
Dlaczego Kolbe? Bo wyjeżdzał na misje? To już lepszy Papaj, bo przynajmniej studiował język polski.
Cóż, bycie najgorszym ministrem edukacji zobowiązuje.
Dzieci rosna, rodzina sie rozrasta… I trzeba ich na jakims stolku posadzic, bo przecież sami wiecie… o swoich trza dbac…
A moją mamę straszą zwolnieniami w bibliotece publicznej…
Jak chcecie promować język to promujcie kulturę. Jeśli ludziom by podobało się to co robimy i jak żyjemy to sami by sięgali po nasz język.
Więcej taki Wiedźmin zrobił jeśli chodzi o promocję naszego języka i kultury niż ten instytut czy pollolniści z UJ.
To nie jest jakoś bardzo zły pomysł, żeby promować język polski za granicą.
Natomiast co wspólnego z promocją języka polskiego miał znany antysemita Maksymilian Maria Kolbe?
Czy promocją języka nie powinien zajmować się instytut Mickiewicza?
Hiszpania ma Instytut Cervantesa, Niemcy Instytut Goethego, Włochy Towarzystwo Dantego. Każda z tych organizacji wystawią certyfikaty znajomości języka, i prowadzi kursy językowe zagranicą. Z tego co wiem, Instytut Mickiewicza nie prowadzi takiej działalności.
Nie ma sensu tworzyć nowej organizacji które dublowała by zadania istniejącego już instytutu. Jeżeli już to należy zwiększyć finansowanie Instytutu Mickiewicza, tak aby mogli uczyć i certyfikować, w Polsce i za granicą. Chyba że celem jest dublowanie stołków dla krewnych i znajomych królika.
Kiedy wszystkie spółki państwa i instytucje są już obstawione, a wciąż trzeba gdzieś upychać rodzinę i znajomych którzy na wolnym rynku max na co by mogli liczyć to kasa w biedronce.