Na listach PO do Sejmu może zabraknąć przeciwników aborcji. Tusk: Nie będę chciał się później wstydzić

16 comments
  1. no ciekawe co zrobią np z Kidawą-Błońską, ona nie ukrywa że jest przeciwna aborcji

    to może mocno przemeblować PO ale też jest bardzo ryzykowne politycznie, PO pewno straci konserwatywnych wyborców a młodych nie zyska bo ci na wybory nie chodzą

  2. Jeśli rzeczywiście tak będzie, a nie jest to kolejna obietnica to w sumie bardzo dobrze.

    Ale pewnie zaraz się okaże, że w partii nie będą, ale będą w koalicji czy coś a’la ziobryści i Gowin.

  3. Ja przypuszczam, że na listach PO do Sejmu zabraknie przeciwników czegokolwiek. Im tam jest wszystko jedno pod czym się podpiszą, byle do władzy.

  4. Kindly reminder – PO przez długie lata nie miało jaj ruszyć zamordystycznego prawa, dla niepoznaki nazywanego “kompromisem” aborcyjnym. Po wyborach nic się nie zmieni.

  5. Ciągle spłycany temat (dostępu do) aborcji. Nie chodzi o to kto jest za, a kto przeciw, chodzi o to żeby to kobieta mogła decydować. Nie polityk, nie ksiądz, nie sąsiad czy internetowy komentator. Jeśli ktoś jest przeciw aborcji to niech jej nie robi. Ja nie mam problemu z tym żeby oddać decyzję osobie której to dotyczy, co w ogóle nie musi znaczyć że popieram aborcję. Jeśli popieram prawa do zalegalizowanych związków jednopłciowych to też nie musi znaczyć że chcę w taki wejść, proste.

  6. W 2013 roku obiecał, że albo politycy PO dojdą do porozumienia w sprawie związków pariaskich, albo wywali konserwy z partii.

    Oczywiście wiadomo, jak to się skończyło (zagłosowali przeciw, nikt nie wyleciał za to do dziś).

    Za to PO przyjmuje chętnie nowych PiSowców w swe szeregi 🙃

Leave a Reply