no ciekawe co zrobią np z Kidawą-Błońską, ona nie ukrywa że jest przeciwna aborcji
to może mocno przemeblować PO ale też jest bardzo ryzykowne politycznie, PO pewno straci konserwatywnych wyborców a młodych nie zyska bo ci na wybory nie chodzą
Jeśli rzeczywiście tak będzie, a nie jest to kolejna obietnica to w sumie bardzo dobrze.
Ale pewnie zaraz się okaże, że w partii nie będą, ale będą w koalicji czy coś a’la ziobryści i Gowin.
A potem pokażą listy i na jedynce Poncyliusz 😛
Plot twist: na liście PO nie będzie przeciwników aborcji bo nie będzie listy PO
Ja przypuszczam, że na listach PO do Sejmu zabraknie przeciwników czegokolwiek. Im tam jest wszystko jedno pod czym się podpiszą, byle do władzy.
Bardzo dobre podejście 👍
Będą tylko zwolennicy “kompromisu”.
Nie lubię PIS ale przynajmniej nie chcą zabić dzieci
Kindly reminder – PO przez długie lata nie miało jaj ruszyć zamordystycznego prawa, dla niepoznaki nazywanego “kompromisem” aborcyjnym. Po wyborach nic się nie zmieni.
“zabraknąć”? Tak jakby to był brak.
Ciągle spłycany temat (dostępu do) aborcji. Nie chodzi o to kto jest za, a kto przeciw, chodzi o to żeby to kobieta mogła decydować. Nie polityk, nie ksiądz, nie sąsiad czy internetowy komentator. Jeśli ktoś jest przeciw aborcji to niech jej nie robi. Ja nie mam problemu z tym żeby oddać decyzję osobie której to dotyczy, co w ogóle nie musi znaczyć że popieram aborcję. Jeśli popieram prawa do zalegalizowanych związków jednopłciowych to też nie musi znaczyć że chcę w taki wejść, proste.
Szczypta normalności.
*It can think!*
Tusk taki wiarygodny.
W 2013 roku obiecał, że albo politycy PO dojdą do porozumienia w sprawie związków pariaskich, albo wywali konserwy z partii.
Oczywiście wiadomo, jak to się skończyło (zagłosowali przeciw, nikt nie wyleciał za to do dziś).
Za to PO przyjmuje chętnie nowych PiSowców w swe szeregi 🙃
16 comments
Dobra decyzja
no ciekawe co zrobią np z Kidawą-Błońską, ona nie ukrywa że jest przeciwna aborcji
to może mocno przemeblować PO ale też jest bardzo ryzykowne politycznie, PO pewno straci konserwatywnych wyborców a młodych nie zyska bo ci na wybory nie chodzą
Jeśli rzeczywiście tak będzie, a nie jest to kolejna obietnica to w sumie bardzo dobrze.
Ale pewnie zaraz się okaże, że w partii nie będą, ale będą w koalicji czy coś a’la ziobryści i Gowin.
A potem pokażą listy i na jedynce Poncyliusz 😛
Plot twist: na liście PO nie będzie przeciwników aborcji bo nie będzie listy PO
Ja przypuszczam, że na listach PO do Sejmu zabraknie przeciwników czegokolwiek. Im tam jest wszystko jedno pod czym się podpiszą, byle do władzy.
Bardzo dobre podejście 👍
Będą tylko zwolennicy “kompromisu”.
Nie lubię PIS ale przynajmniej nie chcą zabić dzieci
Kindly reminder – PO przez długie lata nie miało jaj ruszyć zamordystycznego prawa, dla niepoznaki nazywanego “kompromisem” aborcyjnym. Po wyborach nic się nie zmieni.
“zabraknąć”? Tak jakby to był brak.
Ciągle spłycany temat (dostępu do) aborcji. Nie chodzi o to kto jest za, a kto przeciw, chodzi o to żeby to kobieta mogła decydować. Nie polityk, nie ksiądz, nie sąsiad czy internetowy komentator. Jeśli ktoś jest przeciw aborcji to niech jej nie robi. Ja nie mam problemu z tym żeby oddać decyzję osobie której to dotyczy, co w ogóle nie musi znaczyć że popieram aborcję. Jeśli popieram prawa do zalegalizowanych związków jednopłciowych to też nie musi znaczyć że chcę w taki wejść, proste.
Szczypta normalności.
*It can think!*
Tusk taki wiarygodny.
W 2013 roku obiecał, że albo politycy PO dojdą do porozumienia w sprawie związków pariaskich, albo wywali konserwy z partii.
Oczywiście wiadomo, jak to się skończyło (zagłosowali przeciw, nikt nie wyleciał za to do dziś).
Za to PO przyjmuje chętnie nowych PiSowców w swe szeregi 🙃