Inflacja mocno zaskoczyła. Miała spaść, a przyspiesza. GUS podał nowe dane (16,1%)

21 comments
  1. Ceny paliwa wprawdzie ciut spadły ostatnio, ale za to lecą nam podwyżki cen wszystkiego innego dookoła – przede wszystkim mediów, a więc czegoś uniwersalnie wykorzystywanego wszędzie, firmy małe i duże czy zwykłe gospodarstwa domowe.

    Gaz, prąd, ciepło, woda, śmieci… Doszło do tego, że PiS się chwali, że podwyżka cena ciepła to będzie “maksymalnie 42%”. Nie wiem czy się śmiać, czy płakać.

    A pamiętajmy, że ciągle jesteśmy w okresie (przedłużonych już) tzw. tarcz antyinflacyjnych. Dodatkowo zaraz nam znikną te magiczne dary Daniela Obajtka -30g/l paliwa, a więc komercyjne stacje także swoje analogiczne promocje cofną.

    Nie mam pojęcia skąd były te przeświadczenia wszystkich, że inflacyjną górkę mamy już za sobą…

  2. No to byłoby tyle z obietnic na molo

    Nic dziwnego w sumie, wakacje kredytowe są podobne do obniżenia stóp procentowych. Weszły to inflacja rośnie ceteris paribus, wyglądało że zacznie egzogenicznie spadać (tylko wolniej niż bez wakacji), a tu klops. Okazuje się że trzeba było słuchać tych strasznych mainstreamowych ekonomistów 😮

  3. Pamiętam jak rok temu przy 4,5%, niektórzy tutejsi “eksperci” ekonomii zapewniali, że inflacji nie należy się bać, że to mało i przecież tylko drożeje paliwo i prąd a nie jedzonko, a w ogóle to płace rosną szybciej, więc wszystko jest fajnie.

    No to mamy teraz efekty, haha. I lepiej nie będzie, bo za rok wybory więc trzeba będzie znowu podnieść minimalną, wziąć kredyty i dodrukować banknotów na rozdawnictwo.

  4. Branie rzeczy na raty 0% nigdy nie było lepszym rozwiązaniem… No i w sumie tyle z zalet takiej inflacji.

  5. Ojej, jak to? To jednak pompowanie (no w tym wypadku, nieściąganie) pieniędzy tarczami nie zbija inflacji? Szok i niedowierzanie…

  6. Miała spaść tylko wedle Glapińskiego więc radzę na przyszłość dobierać lepiej źródła.

  7. Trzeba pakować oszczędności w dolary. Przy takich cenach surowców i energii to i 100% inflacji nie jest niemożliwe.

  8. Przemysł stoi. Popytu brak. dzwonią do mnie firmy, gdzie jeszcze pół roku temu termin oczekiwania na produkcję wynosił od 9 miesięcy. Teraz 2 tyg. U mnie w firmie brak zamówień. Kolejne efekty będą widoczne w powiększającym się bezrobociu. A tzw. eksperci snują prognozy, że będzie lepiej. Od 2 lat żadna z tych prognoz się nie sprawdziła.

  9. Taaaa 16%… Jak była inflacja oficjalna przy 10% to rzeczywista była 25%. Teraz niby 16% a naprawde jest gdzieś tak koło 35%. Place prawie 2x więcej za prawie te same produkty co rok temu. A niektóre jeszcze zmalały w opakowaniach…

    Widzieliście jak to w Turcji? Oficjalna 80% a prawdziwa 160%

  10. Ktoś, kto zastąpi PiS będzie miał przeebane. Uporanie się z tymi wszystkimi niedociągnięciami, które zrobili, będzie wymagało chyba zdolności parapsychicznych

Leave a Reply