
U mnie w pracy niedawno był “czelendż” polegający na odtworzeniu okładki z jakieś swojej lubej książki. Chciałem więc się pochwalić swoją interpretacją okładki dla uwielbianej przez wszystkich, jedynej i niepowtarzalnej, uroczej, lesbijskiej wampirki Carmilli :3
6 comments
Przyznam że nie znam. Ale kreska fajna.
Czego, co?
Czyli, że jest coś gorszego niż Zmierzch.
Masz dla porównania okładkę dorobioną do eBooka.
[https://add.pics/images/2022/08/31/cover.jpg](https://add.pics/images/2022/08/31/cover.jpg)
I mnie teraz nurtuje co to za praca gdzie są takie fajne rozrywki.
Zajebista okładka OP-ko, ale tak zamotałaś, że było mi trudno zrozumieć, o co chodzi. Czemu “odtworzeniu” a nie “narysowaniu”?
Very nice, ale chyba się odmienia jako “wampirzycy”.