Dawno nikt nie robił tak dobrej reklamy PO jak młodzieżówka PiSu

34 comments
  1. Imagine mieć 21 lat, płacić większość wypłaty za czynsz i obrażać się o postulaty dotyczące budownictwa tanich mieszkań. Chyba, że sam sobie nie płaci.

    A za Eurofederalizm jestem w stanie się sprzedać.

  2. Ej, oni są już tym pokoleniem, które będzie miało wycieknięte nagie snapy za skandale obyczajowe, nie?

  3. A ludzie dalej się łudzą, że jak obecni emeryci wymrą a do głosu dojdzie obecna młodzież to coś się zmieni.

  4. *”skrajnie lewacka partia Platforma Obywatelska”*

    Autentyczny tekst z TVP Info, który kiedyś udało mi się usłyszeć.

  5. Choliera, ale straszą dobrym czasem. Ja poproszę tak z połowę tych postulatów na teraz, a resztę w ratach, żeby za dużo frajdy naraz nie było, co za dużo to nie zdrowo.

  6. >opiłowanie katolików

    To będzie powtarzane tak długo jak Tuskowe “polskość to nienormalność” czy dłużej?

  7. to nie lepiej już na lewice głosować? 4 dniowy tydzień pracy to może byc problem w tym płonącym śmietniku który teraz mamy, siedzenie na kanapie tego nie naprawi

  8. A mi się nadal marzy legalizacja marihuany i nacjonalizacja burdeli. Wiem że dowód anegdotyczny to żaden dowód, mimo wszystko, mieszkałem przez rok w Holandii, ani razu nie kupiłem sobie zioła, ani razu nie korzystałem z usług prostytutek, w tym czasie poznałem około 50 osób i mogę powiedzieć że w tej grupie nie było nikogo, kto nagle w Holandii zaczął palić zioło, każdy kto tam palił przyjeżdżał do Holandii mówiąc że regularnie palil w Polsce. Uważam że gra jest warta świeczki bo narkotyki i sutenerstwo to dwie duże gałęzie finansowania organizacji przestępczych, które by przejęło państwo, do tego mamy nowe miejsca pracy, prostytutki mogą legalnie płacić podatki, mają ochronę która ich nie bije, są badane więc nie roznoszą chorób, lub jest to ograniczone. A marihuana? To kolejne hektary obsiane, zastrzyk gotówki dla rolników, nowe miejsca pracy przy zbiorach, transporcie i sprzedaży ale też dla służb celnych. Nie mówiąc już o tym, jak wielki skok by zaliczyła dzięki temu branża turystyczna.
    Przechodząc do naukowej strony marihuany, gdyż jestem chemikiem, wybaczcie ale nie pamiętam nazwy indeksu, który poznałem na chemii leków 10 lat temu, ale pamiętam zasadę działania, jest indeks mówiący o tym jak ma się dawka zdrowotna/nieszkodliwa danej substancji do szkodliwej, dla alkoholu jest to 10, czyli jeśli nieszkodliwe jest wypicie 30g spirytusu to 300g już szkodzi organizmowi. Jak wygląda indeks dla marihuany? Otóż wynosi on 1000. To oznacza że nie da się spalić tego tyle żeby miało to negatywny wpływ na organizm.
    Te zakazy szkodzą wszystkim, bo dzieciaki kupują trefny towar, chrzczony Bóg wie czym, prostytutki są często nieludzko traktowane, bite i odurzane a ich klienci łapią wenery a państwo nic nie zyskuje na szarej strefie, wartej około 25 miliardów złotych rocznie.

  9. który z tych punktów to radykalna lewica?

    Edit: poza tym to mi wygląda na tradycyjną kiełbasę wyborczą. Uwierzę jak zobaczę w dzienniku ustaw

  10. Bardzo podobają mi się postulaty, ale żebym był w 100% zadowolony, to niech dorzuca legalizacje (albo chociaż dekryminalizacje) zioła.

    Pomijając aspekty rekreacyjne, rolnicy mogliby użyć tego jako odbicia się od dołka. Duża ilość konopii zachęciłaby też inwestorów i dałaby zastrzyk w postaci podatku. Do tego zachęcać uniwerki i przemysł do wykorzystywania materiału.

    Szacuje się, że rynek konopny w 2030 będzie warty nawet kilkadziesiąt miliardów dolarów. Polska powinna patrzeć przyszłościowo i stanąć na szpicy nowych technologii i researchu związanego z konopiami.

  11. Zastanawiam się do kogo jest ten komunikat bo przecież dwa (powiedzmy trzecie też) by raczej wyborcą PiS pasował i był pozytywny dla nich?

  12. Dziękuję za potwierdzenie kolejny raz, że PiSS po prostu nienawidzi Polaków (tak, wiem, wybitnie odkrywcze).

    Aha, no i od kiedy normalność to radykalna lewica?

  13. Odgórny 4-dniowy tydzień pracy to (jeszcze) mrzonka. W branżach kreatywnych, w IT, w korpo itd. skrócenie godzinowe tygodnia roboczego może odbyć się bez strat wydajności, ale póki co za dużo mamy zawodów, gdzie „czas jest pracą”. Np. kierujący pojazdami, obsługujący kasy w sklepach. W miarę jak automatyzacja będzie eliminować takie prace, 4-dniowy tydzień pracy będzie bardziej realny, a póki co niech IT przeciera szlaki. Można pomyśleć nad jakaś zachętą dla firm, żeby to przejście nastąpiło szybciej, ale nagłe ogłoszenie z megafonu „Nowa zasada! Teraz etat na umowę o pracę ma 40 godzin!” źle się skończy.

Leave a Reply