Dzisiejszy Donald Tusk wywaliłby z listy PO Tuska sprzed 10 lat

17 comments
  1. 10 lat temu znaczącą większość była zadowolona z “kompromisu aborcyjnego” i bardzo ciężko byłoby znaleźć w społeczeństwie poparcie dla legalizacji aborcji.

    Jakby, ciężko mi krytykować Tuska za to że zmienił zdanie na ten temat w momencie kiedy chyba większość Polaków zmieniła swoje poglądy na ten temat.

  2. No co aie mogło zmienić przez te 10 lat? Może np: ktoś zerwał obowiązujący przez wiele lat w tej sprawie kompromis? 😀

  3. Tusk przez te 10 lat bardzo dojrzał jako człowiek i polityk. Przede wszystkim, Tusk sprzed 10 lat, to człowiek stojący obiema nogami w polskiej polityce, zajęty czysto polskimi przekonaniami, w typowo polskim, konserwatywnym duchu, w którym został wychowany.

    W ciągu tych 10 lat Tusk przestał być jedynie polskim politykiem, wyjechał do Europy, obejmował jedno z najważniejszych stanowisk w polityce Europejskiej, żył na zachodzie, rozmawiał z zachodnimi ludźmi i politykami i to wypleniło z niego te pokłady dusznej, ciasnej, małomiasteczkowej polskości, które w sobie nosił. Żył, mając bezpośrednią styczność ze społeczeństwami, które odrzuciły religię dawno temu, w których aborcja i związki partnerskie są legalne, a mimo to, ludzie tam nie chodzą smutni, wystraszeni i tylko patrzą żeby zabijać i demoralizować dzieci, wręcz przeciwnie są dużo bardziej otwarci, życzliwi, a dzieci mają lepiej niż w konserwatywnej Polsce.

    To samo zresztą tyczy się kwestii ekonomicznych. Tusk był przesiąknięty na wskroś tym, czym przesiąkli wszyscy polscy politycy w latach 90tych – agresywnym neoliberalizmem, który tkwił w nim jak cierń. Potrzeba było kilka lat, aby to z niego opadło i aby zrozumiał, że silne państwo to szczęśliwi obywatele, a tego nie da się osiągnąć “ciepłą wodą w kranie”. Trzeba aktywnie działać, aby ci, którzy mają dobrze – nadal mieli dobrze, ale też ci, którzy mają gorzej – mieli lepiej. I to stąd ta wolta narracyjna po jego powrocie, to dlatego mówi o bardzo dużej waloryzacji emerytur i pensji nauczycieli, przebąkuje o waloryzacji 500+, powtarza, że “mieszkanie prawem, nie towarem”, że proponuje zamrożenie rat kredytów. Hejterzy bezmyślnie powtarzają propagandę, że podkrada pomysły Lewicy, ale prawda jest taka, że Tusk nic nie kradnie – on po prostu w końcu pozbył się obciążającego go bagażu polityka wychowanego przez Polskę lat 90tych i dzięki swojej funkcji w Europie, stał się politykiem prezentującym prawdziwe wartości cywilizacji Europejskiej – równość, tolerancję, opiekuńczość, rozwagę, otwartość umysłu. Tusk jest teraz nieporównanie bardziej dojrzałym człowiekiem i politykiem.

    To wszystko sprawiło, że ten Tusk obecnie to faktycznie nie jest ten Tusk sprzed 10 lat.

    To jest albo to, albo to po prostu ściana bzdur wymyślona na poczekaniu, w którą sam nie wierzę, a Tuskowi po prostu wyszło w sondażach, że teraz się tak opłaca mówić. Jedno albo drugie, kto wie…

  4. >Tusk, choć – co sam przyznawał – jest w sprawach aborcji bardziej konserwatywny niż stanowisko PO, będzie od teraz wymagał dyscypliny ws. legalizacji aborcji.

    Szok. Polityk który robi (mówi, że zrobi) to co ludzie chcą a nie to co on chce? Do tego jest w stanie zmienić zdanie?

    Zawsze powtarzałem, że PiS i PO to to samo gówno i głosowałem na lewicę, ale wygląda na to, że to już nie jest prawda.

    Jak tak dalej pójdzie to PO będzie miało mój głos (trochę mi wstyd się przyznawać)

  5. Wow, doszliśmy do tego punktu?

    Że mamy za złe komuś że konfrontując swoje poglądy z rzeczywistością je zmienił?

    Jarosław od 50 lat nie zmienił!!!! Jak się bał rosyjskich służb i się ich grzecznie słuchał tak się dalej boi!!!

  6. A ja wywaliłbym gonga sobie sprzed 10 lat.

    Niezmienność zdania jako coś pozytywnego to łykają chyba tylko zwolennicy Korwina.

  7. Tusk z 2024 wywaliłby z PO Tuska z 2022. Jakoś nie wierzę w tę przemianę. Dla mnie to wciąż centroprawicowy neoliberalny dziad, który umie czytać badania opinii publicznej, więc udaje fajnopolaka.

  8. Kolejny plus dzisiejszego Donalda Tuska
    Aczkolwiek tak zupełnie serio, to słabo z jego strony, że pozwala sobie tylko na tyle normalności ile mu się opłaca wg sondaży.

Leave a Reply