
W wyniku relacji osobistych redaktorki Burzyńskiej (i potencjalnego konfliktu interesów), “Stan po burzy” przestaje istnieć. Oto wycinek z pewnego portalu na temat wspomnianych relacji osobistych pani Burzyńskiej.

W wyniku relacji osobistych redaktorki Burzyńskiej (i potencjalnego konfliktu interesów), “Stan po burzy” przestaje istnieć. Oto wycinek z pewnego portalu na temat wspomnianych relacji osobistych pani Burzyńskiej.
4 comments
Tbh Burzyńska w Stanie po Burzy była chyba głównie po to, żeby Stankiewicz nie musiał gadać do ściany, bo by to głupio wyglądało. I tak prawie jej nie dopuszczał do głosu, równie dobrze, można ją zastąpić losową osobą z ulicy, która będzie siedziała i udawała zainteresowanie i nikt nie zauważy różnicy.
Na Spotify zmienili już nazwę na Stan Wyjątkowy.
parafrazując Czarnka Ch*j kogo obchodzi, co ktoś robi w domu.
Zaraz chodzi o Rokitę?