> emisje związane z wytworzeniem elektrycznego SUV-a czy innego dużego samochodu są około dwu-, trzykrotnie wyższe niż w przypadku kompaktowego samochodu spalinowego”
Nie ma to jak porównywać jabłko z orzechem włoskim.
Poza tym, czemu czepiamy się SUVów? Przecież passat również jest mniej eco friendly, niż Polo. A klasa jest bardziej eco, niż S klasa. Natomiast Porsche 911 to już w ogóle nie rozumiem na co to komu, takie nieeco, że hej.
Nigdy, ale przenigdy nie zrozumiem idei SUVów i tej mody na tego typu samochody.
Przez 3 tygodnie miałem w zastępstwie Audi Q3 zamiast mojego A3 i nie widziałem żadnej zalety tego typu samochodu. Cięższy, więcej spala i na dodatek wydawało mi się, że jest bardziej ciasny w środku. Jedyny argument, jaki słyszę to “bo się wyżej siedzi” i na tym się kończy.
Pan ekspert zapomniał, że po to są różne wielkości i klasy samochodów, by każdy mógł dobrać coś dobrego na swoje potrzeby. Jak ktoś potrzebuje więcej miejsca i jeździ często trasy to nie kupi kompaktowego samochodu, bo zwyczajnie będzie za mały.
Ale przecież każdy człowiek mieszka w mieście, pracuje w korporacji i jedyne co bierze ze sobą to laptop i kawę ze Starbucksa.
popularoność samochodów wogóle to zła wiadomość dla klimatu… r/fuckcars
Obecnie jakiekolwiek kombi z mocniejszym silnikiem i napędem na 4 koła (nawet elektronicznie dołączonym, bo 95% SUVów taki ma) jest dużo lepszy niż odpowiednik w postaci SUVa.
– Ma większą przestrzeń bagażową, niż odpowiednik cenowy SUVa.
– jest niższy, więc niższy środek ciężkości, czyli większe bezpieczeństwo na krętych drogach
– jest lżejszy, więc przy tym samym silniku będzie szybszy
– odpowiednik będzie mniej palił niż SUV
I zła wiadomość dla kierowców, bo SUVy zajmują więcej miejsca na drodze i na parkingach. Ostatnio z resztą musiałem robić unik przed jakimś amerykańskim monster truckiem (chyba Dodge Ram) bo się nie zmieścił na zakręcie i wjechał na mój pas i sobie przedziurawiłem nową oponę o krawężnik.
Temat z EV jest dość skomplikowany, a w artykule jest poruszone wiele różnych kwestii.
Myślę, jednak, że twierdzenie “Według meta-analizy przeprowadzonej w moim zespole na Uniwersytecie Islandzkim, po przejechaniu 184 tysięcy km średni samochód elektryczny wygenerowałby ponad 7 tCO2 więcej niż jego odpowiednik z silnikiem Diesla” to gruba przesada.
Są inne analizy mówiące o tym, że średnio [EV potrzebuje ok. 22k km przebiegu aby wyjść “na równo”](https://www.reuters.com/business/autos-transportation/when-do-electric-vehicles-become-cleaner-than-gasoline-cars-2021-06-29/) z emisją CO2 względem samochodów z silnikami spalinowymi (porównanie było robione względem Toyoty Corolla). Później emisyjność takiego samochodu jest dużo mniejsza względem benzyniaków. To porównanie uwzględniało też fakt, że część energii pochodzi z paliw kopalnych. Generalnie, im czystsze źródło prądu tym szybciej dochodzi do tego “break-even point”.
Kolejną rzeczą, zupełnie pominiętą jest to, że technologie produkcji baterii ciągle się rozwijają. Póki co nadal są zależne od metali rzadkich, jednak to się może zmienić w ciągu najbliższych 10-20 lat.
Inne wnioski jednak są dość sensowne. W naszym interesie byłoby ograniczenie liczby samochodów w ogóle i zapewnienie lepszych alternatyw w postaci zbiorkomów, czy też tras rowerowych.
Nie tylko dla klimatu, ale też dla bezpieczeństwa (które już tu przytoczył link o wypadkach, to to pominę) ale też dla miast.
Ilość miejsca między budynkami jest jaka jest. Między tym muszą się zmieścić dwa chodniki, droga a dobrze byłoby jakby jeszcze było miejsce na miejsca parkingowe, drogę rowerową i inne rzeczy. A tutaj nagle wchodzą SUVy (i pickupy, które nie są może częste, ale już potrafią być problemem), które są większe i nagle Szok i Niedowierzanie bo nie ma dość miejsca na drodze. Się okazuje że miejsca parkingowe są za małe.
Koło mnie jest dość krótka zatoczka do parkowania równoległego, taka że dwa auta tam spokojnie wjadą, ale SUVom będzie już trochę ciasno. Kiedyś zaparkowały tam 3 maluchy i miały dość sporo miejsca.
9 comments
> emisje związane z wytworzeniem elektrycznego SUV-a czy innego dużego samochodu są około dwu-, trzykrotnie wyższe niż w przypadku kompaktowego samochodu spalinowego”
Nie ma to jak porównywać jabłko z orzechem włoskim.
Poza tym, czemu czepiamy się SUVów? Przecież passat również jest mniej eco friendly, niż Polo. A klasa jest bardziej eco, niż S klasa. Natomiast Porsche 911 to już w ogóle nie rozumiem na co to komu, takie nieeco, że hej.
Nigdy, ale przenigdy nie zrozumiem idei SUVów i tej mody na tego typu samochody.
Przez 3 tygodnie miałem w zastępstwie Audi Q3 zamiast mojego A3 i nie widziałem żadnej zalety tego typu samochodu. Cięższy, więcej spala i na dodatek wydawało mi się, że jest bardziej ciasny w środku. Jedyny argument, jaki słyszę to “bo się wyżej siedzi” i na tym się kończy.
Pan ekspert zapomniał, że po to są różne wielkości i klasy samochodów, by każdy mógł dobrać coś dobrego na swoje potrzeby. Jak ktoś potrzebuje więcej miejsca i jeździ często trasy to nie kupi kompaktowego samochodu, bo zwyczajnie będzie za mały.
Ale przecież każdy człowiek mieszka w mieście, pracuje w korporacji i jedyne co bierze ze sobą to laptop i kawę ze Starbucksa.
popularoność samochodów wogóle to zła wiadomość dla klimatu… r/fuckcars
Do dyskusji jebania SUVów warto dodać, że [wypadki z nimi są dużo częściej kończą się śmiercią dla pieszych](https://www.reddit.com/r/science/comments/wvoryz/crashes_that_involve_pickup_trucks_and_suv_are/?utm_source=share&utm_medium=web2x&context=3)
Obecnie jakiekolwiek kombi z mocniejszym silnikiem i napędem na 4 koła (nawet elektronicznie dołączonym, bo 95% SUVów taki ma) jest dużo lepszy niż odpowiednik w postaci SUVa.
– Ma większą przestrzeń bagażową, niż odpowiednik cenowy SUVa.
– jest niższy, więc niższy środek ciężkości, czyli większe bezpieczeństwo na krętych drogach
– jest lżejszy, więc przy tym samym silniku będzie szybszy
– odpowiednik będzie mniej palił niż SUV
I zła wiadomość dla kierowców, bo SUVy zajmują więcej miejsca na drodze i na parkingach. Ostatnio z resztą musiałem robić unik przed jakimś amerykańskim monster truckiem (chyba Dodge Ram) bo się nie zmieścił na zakręcie i wjechał na mój pas i sobie przedziurawiłem nową oponę o krawężnik.
Temat z EV jest dość skomplikowany, a w artykule jest poruszone wiele różnych kwestii.
Myślę, jednak, że twierdzenie “Według meta-analizy przeprowadzonej w moim zespole na Uniwersytecie Islandzkim, po przejechaniu 184 tysięcy km średni samochód elektryczny wygenerowałby ponad 7 tCO2 więcej niż jego odpowiednik z silnikiem Diesla” to gruba przesada.
Są inne analizy mówiące o tym, że średnio [EV potrzebuje ok. 22k km przebiegu aby wyjść “na równo”](https://www.reuters.com/business/autos-transportation/when-do-electric-vehicles-become-cleaner-than-gasoline-cars-2021-06-29/) z emisją CO2 względem samochodów z silnikami spalinowymi (porównanie było robione względem Toyoty Corolla). Później emisyjność takiego samochodu jest dużo mniejsza względem benzyniaków. To porównanie uwzględniało też fakt, że część energii pochodzi z paliw kopalnych. Generalnie, im czystsze źródło prądu tym szybciej dochodzi do tego “break-even point”.
Kolejną rzeczą, zupełnie pominiętą jest to, że technologie produkcji baterii ciągle się rozwijają. Póki co nadal są zależne od metali rzadkich, jednak to się może zmienić w ciągu najbliższych 10-20 lat.
Inne wnioski jednak są dość sensowne. W naszym interesie byłoby ograniczenie liczby samochodów w ogóle i zapewnienie lepszych alternatyw w postaci zbiorkomów, czy też tras rowerowych.
Nie tylko dla klimatu, ale też dla bezpieczeństwa (które już tu przytoczył link o wypadkach, to to pominę) ale też dla miast.
Ilość miejsca między budynkami jest jaka jest. Między tym muszą się zmieścić dwa chodniki, droga a dobrze byłoby jakby jeszcze było miejsce na miejsca parkingowe, drogę rowerową i inne rzeczy. A tutaj nagle wchodzą SUVy (i pickupy, które nie są może częste, ale już potrafią być problemem), które są większe i nagle Szok i Niedowierzanie bo nie ma dość miejsca na drodze. Się okazuje że miejsca parkingowe są za małe.
Koło mnie jest dość krótka zatoczka do parkowania równoległego, taka że dwa auta tam spokojnie wjadą, ale SUVom będzie już trochę ciasno. Kiedyś zaparkowały tam 3 maluchy i miały dość sporo miejsca.