Trzy lata temu na Pyrkonie wpadłem na wystawę zabawek i znalazłem stadko moich ulubionych kulomiotów.
Pamiętam że ze wszystkich zabawek z Hasbro ta jedna podobała mi się najbardziej. Miałem 5 figurek, najczęściej grałem sam do kaloryfera, chociaż zdarzyło mi się pokulać z kolegami ze szkoły. Do tego po pewnym czasie wszedłem w posiadanie siatki szklanych kulek, które co prawda były mniejszego kalibru, ale ilość to wynagradzała. Grałem w emulatory z GBA, oglądałem wręcz propagandowo reklamujące animy. Dostałem nawet od kogoś spory magazynek z drugiej ręki.
Po B-Damanach wyszły chyba bakugany, ale ja pozostałem wierny, a niedługo po tym odkleiłem się od zabawek, grałem w komputer, narkotyki i seks (jak każdy 10-latek). Mimo to broniłbym tych moich jak człowiek zwykł bronić legosów, a na pewno bardziej niż wszelkich kart i innych zabawek.
Przestałem śledzić nowe zabawki od Hasbro, więc nie wiem czy rozprowadzali później coś równie fajnego. O ile w ogóle to było, bo ku mojemu załamaniu w Smykach dalej bez problemu można znaleźć bakugany, a B-Damany pierwszej edycji chodzą teraz po sporych cenach. Widziałem dalsze edycje i bottlemany, ale albo tego nie zauważyłem, albo nie było u nas na to zbyt dużego popytu.
To kto miał, kto kulał? I w sumie co ciekawego wyszło z zabawek po 2005?
Miałem chyba 3 albo 4 takie zabawki i do tego taka podłużną plansze-tor. Pamiętam miałem jednego kumpla, którego też to jarało i wbijał do mnie codziennie po szkole. Do dziś pamiętam ból palców po uderzeniach od kulek.
2 comments
Trzy lata temu na Pyrkonie wpadłem na wystawę zabawek i znalazłem stadko moich ulubionych kulomiotów.
Pamiętam że ze wszystkich zabawek z Hasbro ta jedna podobała mi się najbardziej. Miałem 5 figurek, najczęściej grałem sam do kaloryfera, chociaż zdarzyło mi się pokulać z kolegami ze szkoły. Do tego po pewnym czasie wszedłem w posiadanie siatki szklanych kulek, które co prawda były mniejszego kalibru, ale ilość to wynagradzała. Grałem w emulatory z GBA, oglądałem wręcz propagandowo reklamujące animy. Dostałem nawet od kogoś spory magazynek z drugiej ręki.
Po B-Damanach wyszły chyba bakugany, ale ja pozostałem wierny, a niedługo po tym odkleiłem się od zabawek, grałem w komputer, narkotyki i seks (jak każdy 10-latek). Mimo to broniłbym tych moich jak człowiek zwykł bronić legosów, a na pewno bardziej niż wszelkich kart i innych zabawek.
Przestałem śledzić nowe zabawki od Hasbro, więc nie wiem czy rozprowadzali później coś równie fajnego. O ile w ogóle to było, bo ku mojemu załamaniu w Smykach dalej bez problemu można znaleźć bakugany, a B-Damany pierwszej edycji chodzą teraz po sporych cenach. Widziałem dalsze edycje i bottlemany, ale albo tego nie zauważyłem, albo nie było u nas na to zbyt dużego popytu.
To kto miał, kto kulał? I w sumie co ciekawego wyszło z zabawek po 2005?
Miałem chyba 3 albo 4 takie zabawki i do tego taka podłużną plansze-tor. Pamiętam miałem jednego kumpla, którego też to jarało i wbijał do mnie codziennie po szkole. Do dziś pamiętam ból palców po uderzeniach od kulek.