Ja parę lat temu przeprowadziłem się ze Szczecina do Łodzi i pod względem jakości życia w mieście” jest to ogromny regres. I to dokladnie w tych punktach na ktore wskazywał ranking.
– dostęp do przyrody
– jakość komunikacji
– czystość.
Widzę że na szarym końcu jest Częstochowa.
O ile tam nie mieszkałem, to często bywałem i pełna zgoda – niewiele jest równie dołujących miast.
O moje rodzinne miasto ostatnie! Bywam tam 2-3 razy do roku i niewiele zmian na lepsze widzę. Dziurawe drogi dojazdowe bez chodników z niektórych stron miasta. Jedna (może półtorej) reprezentacyjna ulica z której tylko jedna część (3 Aleja) jest miejscem gdzie można wyjść przejść się wieczorem. Szkoły średnie z dość przeciętnymi wynikami, porównując z mniejszymi i podobnymi miastami. Politechnika i AJD też nic specjalnego nie reprezentują jako uczelnie wyższe. Stare Miasto i okolice Galerii Jurajskiej pełne żuli, ruin i zamkniętych/upadających sklepów. Tak samo jak główny dworzec, który kiedyś był nowatorski obecnie straszy tak jak opuszczony dworzec PKS. Dodałbym jeszcze fakt, że w obrębie granic miasta są jeszcze niewyasfaltowane ulice, podczas gdy nawet w sąsiednich wiejskich gminach jest to standard. Jedyna wizytówka miasta – klub Raków gra na stadionie ze stalowych stelaży podczas gdy nowa hala sportowa na której grał AZS świeci pustkami i zarabia na siebie poprzez organizowanie gal Fame MMA. Będąc w niektórych częściach miasta można odnieść wrażenie, że nic nie zmieniło się od lat 90. Poza tym dojazd z okolicznych miejscowości znacznie się pogorszył od kiedy zlikwidowano PKS Częstochowa.
Jedyne pozytywy to scena kulturalna z Filharmonią, Teatrem czy pojedynczymi festiwalami latem. Dodałbym jeszcze szybkie połączenie z Warszawą dzięki Pendolino i bliska odległość do lotniska w Pyrzowicach.
2 comments
Jak wygląda wasze spojrzenie na wyniki?
Ja parę lat temu przeprowadziłem się ze Szczecina do Łodzi i pod względem jakości życia w mieście” jest to ogromny regres. I to dokladnie w tych punktach na ktore wskazywał ranking.
– dostęp do przyrody
– jakość komunikacji
– czystość.
Widzę że na szarym końcu jest Częstochowa.
O ile tam nie mieszkałem, to często bywałem i pełna zgoda – niewiele jest równie dołujących miast.
O moje rodzinne miasto ostatnie! Bywam tam 2-3 razy do roku i niewiele zmian na lepsze widzę. Dziurawe drogi dojazdowe bez chodników z niektórych stron miasta. Jedna (może półtorej) reprezentacyjna ulica z której tylko jedna część (3 Aleja) jest miejscem gdzie można wyjść przejść się wieczorem. Szkoły średnie z dość przeciętnymi wynikami, porównując z mniejszymi i podobnymi miastami. Politechnika i AJD też nic specjalnego nie reprezentują jako uczelnie wyższe. Stare Miasto i okolice Galerii Jurajskiej pełne żuli, ruin i zamkniętych/upadających sklepów. Tak samo jak główny dworzec, który kiedyś był nowatorski obecnie straszy tak jak opuszczony dworzec PKS. Dodałbym jeszcze fakt, że w obrębie granic miasta są jeszcze niewyasfaltowane ulice, podczas gdy nawet w sąsiednich wiejskich gminach jest to standard. Jedyna wizytówka miasta – klub Raków gra na stadionie ze stalowych stelaży podczas gdy nowa hala sportowa na której grał AZS świeci pustkami i zarabia na siebie poprzez organizowanie gal Fame MMA. Będąc w niektórych częściach miasta można odnieść wrażenie, że nic nie zmieniło się od lat 90. Poza tym dojazd z okolicznych miejscowości znacznie się pogorszył od kiedy zlikwidowano PKS Częstochowa.
Jedyne pozytywy to scena kulturalna z Filharmonią, Teatrem czy pojedynczymi festiwalami latem. Dodałbym jeszcze szybkie połączenie z Warszawą dzięki Pendolino i bliska odległość do lotniska w Pyrzowicach.