Prawdziwy dżentelmen, żadne dane o galopującej inflacji nie spowodują, że złamie obietnicę daną kobiecie
Dotrzymał słowa babce z Sopotu.
Idiotyzm. Inflacja w tym momencie wynika już tylko z nieprzemyślanych wydatków typu “dodatek węglowy” i galopujących cen energii. Konsumpcja co pokazują wskaźniki jest już zduszona. Jak dalej tak będzie to cała gospodarka nam walnie.
Mało, myślałem że po ostatnim odczycie inflacji minimum 50pp.
Traktat Sopocki spełniony
Jak już mówimy o wzrostach to lokalny monopolowy do którego religijnie uczęszczam od kiedy skończyłem 18 lat od początku roku podniósł cenę Łomży w butelce z 3,00 do 3,60. 20% w osiem miesięcy. Taka ciekawostka jakby ktoś chciał wiedzieć.
25 a 0.25 to jednak jest spora różnica
No cóż. Było do przewidzenia, bo mówili, że albo lipcowa podwyżka będzie ostatnią, albo przedostatnią i we wrześniu podnieśliby o 25 pp. Więc zero zdziwienia.
Ciekawsze jest co zrobią w październiku.
To kiedy ten obiecany krach na rynku nieruchomości? Pytam dla kolegi…
lambo when
To dużo? Mało? Czy przy takiej inflacji powinniśmy się spodziewać takiego podniesienia?
Pytam, bo o polityce fiskalnej wiem oj bardzo mało
Stanie sie jeszcze nie raz, inaczej w styczniu inflacja przebije 20%. Wspolczuje wszystkim co maja kredyty, naprawde beznadziejna sytuacja. W sumie nie rozumiem dlaczego kredyty maja zmienne oprocentowanie. W USA jak bierzesz kredyt to Twoje oprocentowanie jest zamrozone na czas trwania kredytu, stad popularne ‘refinancing’. Wydaje mi sie to logiczne, bo skoro WIBOR to stopa po ktorej banki pozyczaja sobie pieniadze, to czemu ma to wplywac na ludzi ktorzy brali kredyt X lat temu?
O ile % tak wzrosły raty kredytów w przeciągu tych kilka mscy?
14 comments
Do ilu dobijemy?
Prawdziwy dżentelmen, żadne dane o galopującej inflacji nie spowodują, że złamie obietnicę daną kobiecie
Dotrzymał słowa babce z Sopotu.
Idiotyzm. Inflacja w tym momencie wynika już tylko z nieprzemyślanych wydatków typu “dodatek węglowy” i galopujących cen energii. Konsumpcja co pokazują wskaźniki jest już zduszona. Jak dalej tak będzie to cała gospodarka nam walnie.
Mało, myślałem że po ostatnim odczycie inflacji minimum 50pp.
Traktat Sopocki spełniony
Jak już mówimy o wzrostach to lokalny monopolowy do którego religijnie uczęszczam od kiedy skończyłem 18 lat od początku roku podniósł cenę Łomży w butelce z 3,00 do 3,60. 20% w osiem miesięcy. Taka ciekawostka jakby ktoś chciał wiedzieć.
25 a 0.25 to jednak jest spora różnica
No cóż. Było do przewidzenia, bo mówili, że albo lipcowa podwyżka będzie ostatnią, albo przedostatnią i we wrześniu podnieśliby o 25 pp. Więc zero zdziwienia.
Ciekawsze jest co zrobią w październiku.
To kiedy ten obiecany krach na rynku nieruchomości? Pytam dla kolegi…
lambo when
To dużo? Mało? Czy przy takiej inflacji powinniśmy się spodziewać takiego podniesienia?
Pytam, bo o polityce fiskalnej wiem oj bardzo mało
Stanie sie jeszcze nie raz, inaczej w styczniu inflacja przebije 20%. Wspolczuje wszystkim co maja kredyty, naprawde beznadziejna sytuacja. W sumie nie rozumiem dlaczego kredyty maja zmienne oprocentowanie. W USA jak bierzesz kredyt to Twoje oprocentowanie jest zamrozone na czas trwania kredytu, stad popularne ‘refinancing’. Wydaje mi sie to logiczne, bo skoro WIBOR to stopa po ktorej banki pozyczaja sobie pieniadze, to czemu ma to wplywac na ludzi ktorzy brali kredyt X lat temu?
O ile % tak wzrosły raty kredytów w przeciągu tych kilka mscy?