Ukraińcy znakomicie opanowali wojnę psychologiczną. Ośmieszają rosyjskie służby, pokazując, że nie panują nad żadną dziedziną życia.

4 comments
  1. > Amerykanie wykorzystali ten sposób podczas wojny w Korei, gdzie na czołgach malowano jaskrawe wizerunki tygrysów.

    To akurat zadziałało, ale nie tak, jak Amerykanie sobie wyobrażali. Myśleli, że “zabobonni” Chińczycy i Koreańczycy (ci z północy) będą uciekać na widok smoków i tygrysów, nawet malowanych. W praktyce te wizerunki wcale nie wpłynęły na Chińczyków i Koreańczyków, natomiast poprawiły samopoczucie amerykańskich załóg. I kto tu okazał się być zabobonnym?

  2. Tutaj potęgą okazały się media społecznościowe i to jest coś absolutnie fascynującego. Zarówno jeżeli chodzi o oficjalny przekaz, obrazy tragiczne, jak i memizację tej wojny, trudny do ukrycia jest mentalny rozstrzał między Ukraińcami a Rosjanami. Ukraińcy montują tiktoki, Rosjanie dziwują się sedesom, gwałcą dzieci i jedzą psy. I choć nadal ma sens przysłowie o Herkulesie, który nadal nie dałby rady kupie luda, to jak na dłoni widać, że Herkules, po pierwszym wpier*olu, pozbierał się i po prostu myśli, jak by tu nawałę tępych orków zmieść z planszy. Co obserwuję z dużym zainteresowaniem i niemałą dozą wzruszenia.

Leave a Reply