Oszczędzaj, potrzebujesz nakazu, żeby oszczędzać, czy co?
elektorat źle reaguje na przykre prawdy, więc zamiast przygotowywać do oszczędzania wolą robić dobrą minę i liczyć, że tradycyjnie “jakoś to będzie”
Jeśli zaczęlibyśmy oszczędzać teraz, to w styczniu nie będziemy mogli “bohatersko oszczędzać”.
Ale czemu mamy oszczędzać teraz, czy ja zużyjemy teraz czy nie i tak nie będziemy mieli jej na zimę ponieważ energię albo się zużywa teraz albo się marnuje i nie da jej się zmagazynować na parę miesięcy
Polska uwierzyła w bajki, że dzięki sponsorowaniu kopalń od ponad 20 lat jest niezależna energetycznie i teraz ciężko sobie to uświadomić, że za kasę którą przepito w kopalniach mielibyśmy nowoczesną energetykę
Polska czeka. Na co ? – Na kobyle Caco 😉
Idą wybory.
Ale po co oszczędzać, skoro mamy zapasów wszystkiego na przynajmniej kilkadziesiąt lat? Przecież dobrobyt jest w końcu. Tak mówili w telewizji.
A tak serio też uważam, że to może być pewien powód. No tak trochę głupio najpierw chwalić się dobrobytem i zabezpieczoną przyszłością by za chwilę stwierdzić, że no trzeba oszczędzać i zaciskać pasa, bo może zabraknąć.
każdy Janusz na zagrodzie równy wojewodzie i musi przecież grzać od września do maja na komfortowe stałe 28C wewnątrz przecież
10 comments
Oszczędzaj, potrzebujesz nakazu, żeby oszczędzać, czy co?
elektorat źle reaguje na przykre prawdy, więc zamiast przygotowywać do oszczędzania wolą robić dobrą minę i liczyć, że tradycyjnie “jakoś to będzie”
Jeśli zaczęlibyśmy oszczędzać teraz, to w styczniu nie będziemy mogli “bohatersko oszczędzać”.
Ale czemu mamy oszczędzać teraz, czy ja zużyjemy teraz czy nie i tak nie będziemy mieli jej na zimę ponieważ energię albo się zużywa teraz albo się marnuje i nie da jej się zmagazynować na parę miesięcy
Polska uwierzyła w bajki, że dzięki sponsorowaniu kopalń od ponad 20 lat jest niezależna energetycznie i teraz ciężko sobie to uświadomić, że za kasę którą przepito w kopalniach mielibyśmy nowoczesną energetykę
Polska czeka. Na co ? – Na kobyle Caco 😉
Idą wybory.
Ale po co oszczędzać, skoro mamy zapasów wszystkiego na przynajmniej kilkadziesiąt lat? Przecież dobrobyt jest w końcu. Tak mówili w telewizji.
A tak serio też uważam, że to może być pewien powód. No tak trochę głupio najpierw chwalić się dobrobytem i zabezpieczoną przyszłością by za chwilę stwierdzić, że no trzeba oszczędzać i zaciskać pasa, bo może zabraknąć.
każdy Janusz na zagrodzie równy wojewodzie i musi przecież grzać od września do maja na komfortowe stałe 28C wewnątrz przecież
Wybory