Wiedza za kasę. Po co nam podręczniki w XXI wieku?

3 comments
  1. Krzysztof to demagog przeokropny. Kiedyś go słuchałem, bo trafiał w podobne do moich problemy, ale kiedy przychodzi do podawania rozwiązań to często odpływa, a jakiekolwiek krytyki traktuje tym swoim śmiesznym głosikiem i manierą.

    Na dłuższą mete męczy, chociaż wierzę że chce dobrze.

  2. “skąd się wzięło w nas takie przekonanie, że podręczniki rzeczywiście zawierają sumę wiedzy koniecznej do tego, żebyśmy byli w stanie funkcjonować w społeczeństwie”

    prawdziwy intelekshual rodem z 2013-2014, skisnąć idzie

  3. W gimnazjum i liceum nie przeczytałem ani jednej lektury. Jak czytałem Pana Tadeusza to zasnąłem. Wolałem przeczytać streszczenie, niż tracić czas na czytanie książek. A zaoszczędzony dzięki temu czas poświęciłem na granie w gry i czytanie książek.

    Jak mój tata poszedł na zebranie rady rodziców w liceum to na tekst polonistki “młodzież nie czyta żadnych książek” odparł “mój syn nie czyta lektur, ale książki to mu trzeba dosłownie wyrywać z rąk”

Leave a Reply