Brakuje nauczycieli:
[https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-brakuje-tysiecy-nauczycieli-jest-dwa-razy-wiecej-wakatow-niz,nId,6243259](https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-brakuje-tysiecy-nauczycieli-jest-dwa-razy-wiecej-wakatow-niz,nId,6243259)

Z pracownikami służby zdrowia to wiadomo.

[https://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Oddzial-pediatryczny-zamkniety-od-dwoch-miesiecy-bo-nie-ma-lekarzy,225068,14.html](https://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Oddzial-pediatryczny-zamkniety-od-dwoch-miesiecy-bo-nie-ma-lekarzy,225068,14.html)

[https://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,kilkadziesiat-oddzialow-szpitalnych-zamknietych-w-calej-polsce–lista-,artykul,68081973.html](https://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,kilkadziesiat-oddzialow-szpitalnych-zamknietych-w-calej-polsce–lista-,artykul,68081973.html)

Kierowców autobusów też brakuje:

[https://www.portalsamorzadowy.pl/praca/takiego-dramatu-w-przewozach-jeszcze-nie-bylo-kierowcow-brakuje-juz-wszedzie,392763.html](https://www.portalsamorzadowy.pl/praca/takiego-dramatu-w-przewozach-jeszcze-nie-bylo-kierowcow-brakuje-juz-wszedzie,392763.html)

Nawet dzieci brakuje, coraz mniej się ich rodzi.

Ogólnie brakuje bardzo wielu zawodów. Jedynie urzędników mamy dość, ministrów, księży, biskupów, i naciągaczy. Jak w takim razie będzie wyglądać przyszłość tego kraju. Czy się cokolwiek zmieni?

47 comments
  1. Kryzys w schemacie Grecja 2008 nadchodzi tylko nikt pisotanowi nie pomoże i nikt nie będzie tutaj pompował środków. Tylko będzie dokładna powtórka jak lat 80 PRL, mądrzejsi wyjadą a reszta będzie stała w kolejkach z kartkami żeby dostać ochłap. Kryzys zaczął się w lutym i nic już go nie zatrzyma.

  2. >Czy się cokolwiek zmieni?

    Nie, mamy przejebane. Całe lata zaniedbań, żadna partia na poważnie nie zajęła się żadnymi z tych (ani innych ważnych) problemów a teraz już w sumie niewiele da się zrobić. Nawet jak PiS przegra, to lepiej już było.

  3. Stare, sprawdzone *Jakoś to będzie™*


    Dopóki papieru do drukarki banknotów i paliwa do helikopterów zrzucających hajs wystarczy, oczywiście.


    Potrzeby zapchania wakatów? KUL już pędzi 🙂

  4. Czeka nas okres dużych niepokojów społecznych. Obecny model na dłuższą metę jest niewydolny. Problemy byłyby wcześniej, ale pomogła nam imigracja z Ukrainy. W przyszłości rozwiązaniem jest, albo szersze otwarcie na imigrację, albo automatyzacja. Pierwsze będzie budzić sprzeciw środowisk nacjonalistycznych, drugie wymaga wiedzy i kompetencji. Bez inwestycji w edukacje jesteśmy skazani na ciągłe kryzysy i brutalizację sceny politycznej.

  5. Kończę drzewo genealogiczne mojego nazwiska na sobie. Nie chciałbym patrzyć jak moje dzieci brną przez to bagno życia.

  6. To, że brakuje ludzi w jakimś zawodzie to niekonieczne jest jakaś bardzo mroczna perspektywa (no może z wyjątkiem lekarzy bo to troszke ciezej rozwiazac). Żeby rozwiązać ten problem trzeba będzie zaproponować lepsze warunki, żeby ktoś się zgodził pracować. Na dłuższą metę to może być dosyć dobre dla tych grup społecznych. Łatwiej negocjować wyższą stawkę gdy zastępstwa będa szukać rok niż gdy ma się 100 chętnych na twoje miejsce.

  7. >Czy się cokolwiek zmieni?

    Nie, będziemy oglądać wymianę władzy między prawicą (niemiłą) i prawicą (miłą jak masz pieniądze) aż ludzie przestaną reagować na słowo lewica jak wampiry na czosnek. Obstawiam 20-30 lat.

  8. Przyszłość za ile lat?

    za rok zmiana władzy i możliwy kryzys gospodarczy

    za 5 lat zależnie od straszliwości kryzysu, odbicie sie post-pisu i nowej konfy zmienia nas w białoruś/węgry, lub ogarniamy spoko w miarę i kolejna kadencja demokratyczna.

    za 25 lat w scenariuszu że jakoś ogarnęliśmy, wymiera pokolenie pisowe, i jednoczymy się z unią w federacje europejską, jeśli scenariusz ze nie ogarnęliśmy to dopiero odzyskujemy demokracje.

    za 50 lat w scenariuszu federacji europejskiej żyjemy sobie normalnie i szczęśliwie ale w scenariuszu odizolowania nas na 25 lat zostajemy wchłonięci przez panazjatyckie imperium chińskie (nie dosłownie ale jako kolonia gospodarcza)

  9. W tym kraju wybory wygrywa się pluciem na geja i lizaniem butów biskupa, a nie reformami służby zdrowia czy szkolnictwa. Czy to się zmieni? Nie, bo naród jest za głupi i robi się tylko głupszy. To w końcu pierdolnie, ale na pocieszenie – kryzys klimatyczny się rozkręca z zawrotną prędkością więc wszystko zaraz pierdolnie, edukacja i autobusy to najmniejsze problemy będą.

  10. Do tego dodaj dorzynanie przedsiębiorców i zniechęcanie do własnego biznesu: likwidacja karty podatkowej, źle dobrane obostrzenia covidowe, które doprowadziły mikrofirmy do ruiny zamiast zmniejszać zachorowania i brak realnych odszkodowań poza pseudotarczą PFR, brak ulgi do 26 r.ż. w JDG, brak PPK, ciągłe podwyżki ZUS, kasy fiskalne online… wszystko pod logicznym pretekstem, ale bez realnej korzyści dla kogokolwiek

  11. nie będzie lepiej bo:

    1. trudno jest zaczynać od 0, a my startujemy na minusie…
    2. obecny system to domek z kart posklejany poloplastrem. Obecne partie żerują ciągle na tym, że jeszcze są stare pokolenia na rynku pracy, które dają się dymać w imię idei itd.
    3. nawet dzikie zwierzęta nie rozmnażają się po to aby wykorzystywać swoje potomstwo jako tanią siłę roboczą… gigantyczna banda emerytów jest nie do utrzymania przy obecnej inflacji i niskim przyroście naturalnym.
    4. w polityce nie istotne jest to kto ma rację, lecz to kto zdoła znalezc więcej frajerów, którzy uwierzą w jego bajki.
    5. wszystko co miało jakąś wartość zostało już wyprzedane albo zlikwidowane aby nie robić konkurencji zachodnim firmom. PL to po prostu taki Meksyk Europy z tanią siłą roboczą.

    ​

    najbliższa przyszłość to zaciąganie kolejnych pożyczek, drukowanie pieniędzy i wyprzedawanie gruntów i czego tylko się da aby utrzymać swoich przy korycie. Jak już nie będzie czego zastawić pod pożyczki to czeka nas kolejny rozbiór i byli politycy stwierdzą, że to “lud tak chciał” 🙂

    edit: byłbym zapomniał 😀 zrobią nam rządzący mega wysypisko śmieci w PL z całego świata, bo jak już nie ma co sprzedać, to przynajmniej można sobie z domu śmietnik zrobić w zamian za łapówki mafii i innych cwaniaków. 🙂

  12. Jeżeli chodzi o nauczycieli to skończy się tak jak w konserwatywnych stanach w USA, jak Texas. Braki zostały wypełnione weteranami z wojska, bez wiedzy, przeszkolenia, ale za to pełnych propagandy rządowej. Myślę że na Wiosnę już sie doczekamy czegoś takiego.

  13. Dziś próbowałam dostać się z chorą córką do lekarza. Od 5 lat mam abonament w jednej z prywatnych sieci. Pani na infolinii dała mi do wyboru dwa terminy – jeden na piątek, poza moim miastem (przedmieścia po drugiej stronie aglomeracji), a kolejny na poniedziałek. Udało nam się dostać po znajomości do placówki pod miastem, też w pytę daleko, ale przynajmniej wiem, że młoda nie ma zapalenia płuc, więc chyba sukces, czy coś.

    Przyszłość widzę w czarnych barwach, co tu dużo mówić.

  14. Ja nie patrze na przyszlosc kraju,bardziej na przyszlosc swiata.i mysle ze to wszytsko niebawem pierdolnie.i w sumie bardzo dobrze

  15. Nie ma przyszłości, niech starzy ludzie sobie żyją w tym gównie na które głosowali, a później się dziwią i nie rozumieją czemu w sklepach drogo, polecam emigrację.

  16. Nie chcę być adwokatem diabła, ale luki kadrowe w zawodach medycznych i wśród nauczycieli są chyba w całej Europie. Choć chyba nie aż tak znaczne jak w Polsce.

  17. 1. insert andrzeju nie denerwuj się meme
    2. Albo ten system pierdolnie po wyborach, albo będzie rewolucja buldożerów jak w Serbii Miloševicia, albo będzie jebana Białoruś w Polsce i naprawdę do Łukaszenki będziemy się pchać po sól.
    3. trzeba uciekać póki się da

  18. Kaczor mówił że bedziemy jak zaawansowani jak jiemcy pare lat temu. Jak widać ma zamiar dotrzymać slowa, prowadząc do upadku Polski, i ewentualnego przejęcia Polski lub czesci terenów tym samym podnosząc poziom życia.

  19. Wiecie jestem raczej pozytywnie nastawiony do życia i powiedziałbym że jakoś to będzie ale nawet już ja nie mam tak pozytywnych myśli.

    Ostatnio sobie pogadałem z kolegami starymi z pracy i szkoły i jeden opowiedział mi że pracując w Niemczech przez agencję oszczędza 2x więcej niż ja zarabiam w ciągu miesiąca i ma lepsze warunki życia niż ja.

    Wiecie gdzie są te wszystkie dzieci ? Wyjechały na pierdzielone ogórki do Niemiec czy Holandii bo tam się za najprostszą robotę dostaje więcej niż u nas i to kilka razy.

    I kij jakby się widziało że no może nie zarabiamy tyle samo wiadomo ale przynajmniej brniemy do przodu a tu nie wręcz bym powiedział przeciwnie. Brak kompetencji wszędzie gdzie się nie popatrzy na zarządzanie krajem i ta mentalność wszystkiego na teraz przez co sądzę że stracę pracę wraz z nowymi cenami energii rzędu 300% w górę.

    Czemu uważam że to przez to stracę pracę ? Jestem ogólnie niezbyt mądry ale dużo czytam i staram się myśleć i no jak w mordę wychodzi mi na to że dosłownie przejadamy inwestycje które by sprawiły że mielibyśmy najtańszy prąd w EU. Jeśli zamiast każdemu dać te 500+ zainwestowalibyśmy te pieniądze w naszą sieć energetyczną ale nie tak jak z elektrownią która przejadła już ponad 750 mln i nic nie powstało ale takie prawdziwie to w ciągu trwania tego programu już byśmy mieli mnóstwo dodatkowej tańszej energii co przełożyłoby się na tańszą energię ogólnie.

    Ale nie bo mentalność większości jest liczy się tu i teraz a nie za parę lat. I rozumiem że niektórym te pieniądze pomogły ale to jest mała łatka na większy problem który po prostu odstawiamy na później.

    Podsumowując mój krótki wywód. Już sam nie wiem jak będzie ale zobaczymy początek następnego roku bo sądzę że końcówka/początek tego roku będzie czasem gdzie wielu obudzi się z ręką w nocniku gdy będzie im nie dość że zimno to jeszcze będą bez pracy bo mamy takich idiotów za rząd którzy kradną, defraudują, kłamią w żywe oczy a efekty się na nas odbiją.

  20. Od dobrych paru lat mam wrażenie że Polska sie **amerykanizuje** i idzie w zupełnie innym kierunku niż zachodnia Europa

    Nauczyciele w szkołach publicznych – za mało i pracują za gówno na gównie, zdrowie – minimalna opieka zapewniona ale nic ponad to, transport publiczny – fatalny

    Jednocześnie jest całkiem szeroka grupa ludzi która zarabia dobrze i stać ja na prywatne zdrowie – to właściwie już jest banalne, prywatne szkoły począwszy od przedszkola – wciąż chyba elitarne dosyć i leją na zbiorkom bo wszędzie samochodem.

    Podatki są w PL też relatywnie niskie – tak ja wiem że *zawsze* za dużo ale w zachodniej EU 50% podatku dla średniaka to standard.

    A czy się zmieni – nie sądze. Dla Polski USA zawsze były jakimś rajem na ziemi i nic dziwnego że w ten model idziemy.

  21. >Zjednoczona Prawica przedkłada nacjonalistyczną religijną doktrynę ponad gospodarkę. Do tego regularne oskarżanie innych o jakieś spiski i robienie z nich wrogów.

    Nadal ma wysokie poparcie i istnieje ryzyko że sfałszują wybory ponieważ prezydenckie nie były w 100% uczciwe. Ogólnie to jestem zawiedziony tym krajem i tym narodem a państwo uważam jako słabe wobec silnych i silne wobec słabych. Polityka zagraniczna, wewnętrzna i populizm wyniszczają kraj i powodują drenaż mózgów.

    Znajomi którzy wyjechali mówią mi “paffeu, wyjedź, zdrowszy będziesz!”. Dzieci nie ma bo nikt normalny tu ich nie chce, sama ciąża to ryzyko teraz bo płodu nie usuną w razie zagrożenia życia matki bo albo trafi się lekarz religijny świr albo wystraszony prokuratury.

    Co do oświaty, “Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzierzy chowane”. Mamy HiT, mamy braki kadrowe, kosmetyczne zmiany i ogólnie pudrowanie trupa od lat. W oświecie nigdy dobrze nie było ale za #DobrejZmiany to jest tragedia. Nigdy nie byłem entuzjastą polskiego systemu szkolnictwa ale w sumie jak tam ma być dobrze jak zarządzają tym od lat ludzie bez kompetencji którzy dobro młodzierzy mają w poważaniu bo wiedzą, że głupim ludem łatwiej sterować. Przy okazji na kosmetycznych reformach można zarobić bo nowe podręczniki trzeba napisać a to kosztuje 🙂 Ten system się zapadanie bo żaden młody człowiek po latach nauki nie poświeci życia by wegetować za takie marne gorsze. W temacie jak bardzo źle jest polecam kanał na youtube Krzysztofa M. Maja.

    Ogólnie nie widzę przyszłości tego kraju. Jeśli PiS wygra wybory (niezależnie jak) to mamy obrany kurs na Białoruś. Jeżeli przegra to mamy nadzieję na lepsze jutro ale mamy też biedę, idzie kryzys i cięższe czasy. Do tego dojdzie populizm PiSu z trybun “no za naszych czasów to na wszystko było!” co już miało miejsce za PeŁo. Szkoda, że nikt nie pamięta, że to PeŁo zostawiło im budżet w dobrym stanie by mogli rozdawać kasę na prawo i lewo.

    Społeczeństwo też jest podzielone i ciężko nawet kogoś przekonać do swoich racji. Wyszło że Afera Taśmowa to dzieło Ruskich i że dzięki temu PiS ma władzę. Wyszła sprawa wojny na Ukrainie podczas gdy oni pchają nas w kierunek wschodni skłócając z EU. W związku z tym próbuję tłumaczyć krewnym głosującym na PiS, że PiS nas pcha w kierunek w który nie warto iść to się dowiaduję, że Tusk jest taki sam i że Tusk to agent Putina XDDDD (myślałem, że jak już to Merkelowej no ale OK). Nie da się prowadzić dyskusji z pewną grupą ludzi bo wszystko dla nich jest atakiem. Popierasz EU? To pewnie jesteś Antypolak. Ateistą może jesteś? Antypolak. Prezesa nie szanujesz? Antypolak. Papieża szkalujesz? Antypolak. Machina propagandowa działa czy tego chcecie czy nie, mimo że są inne kanały w TV, inne gazety czy nawet Internet to tacy ludzie nie zadają pytań i nie szukają informacji. Oni słyszą co chcą usłyszeć i jest cacy. A każdy kto chce ich sprowadzić na ziemię jest be. Przy protestach kobiet było widać jaka tu panuje psychoza i przy okazji było widać, że praca nad wizerunkiem i metodami pracy policji przez ostatnie dekady już poszła w piach. Do tego u Nas ludzie w wieku 40+ w większości nie mają kompletnie pojęcia jak rzeczy działają, ich nic nie interesuje a potem masz Sprawę dla Nosacza i “przyszły, kazały podpisać a teroz cza płacić!”. Sporo z nich nie miało nawet WoS w szkole i spory kawałek edukacji przeszli za PRLu jeszcze.

    Ogólnie moim zdaniem chylimy się ku upadkowi po którym będą musiały zajść radykalne zmiany a sam upadek będzie powolny i bolesny. Jeśli chodzi o ciągoty bogoojczyźnianie to ja bym się za mojego życia drugiej Irlandii nie spodziewał. Warto sobie tutaj odpowiedzieć na pytanie: czy chcesz zmarnować tu życie czy spróbować wyjechać – w innym kraju lekko nie będzie ale jeżeli twój nowy dom nie ma pragnienia wyjścia z EU i stania się Białorusią to w sumie nadal profit.

    Czasem szczerze to chcę by ten kraj pierdolnął już pod ciężarem swojej głupoty, pychy i ignorancji zanim zniszczą więcej rzeczy. Dlaczego? Ogólnie nie jestem ani specjalnie dumny z bycia Polakiem ani się tego nie wstydzę, ale jakoś tak stan obecnego państwa i jego polityka po prostu sprawia mi ból, czuję wstyd jak muszę znajomym z Czech czy Austrii tłumaczyć co Narodowi Czempioni znowu odjebali. Czuję smutek jak widzę jak ludzi się napuszcza jednych na drugich, jak szczuje się ludzi bo kochają osobę tej samej płci lub nie wyznają jedynej słusznej religii. Jest mi źle z tym, że są w tym kraju urzędy których pracownik może Ci zniszczyć życie bo będziesz się bronił przed oskarżeniami parę lat a jemu włos z głowy nie spadnie. Skręca mnie jak sobie pomyślę, że będąc w potrzebie można nie otrzymać pomocy medycznej albo będąc ofiarą przestępstwa Twoja sprawa zostanie umorzona bo się jej prowadzić nie opłaca. To państwo ma być dla Nas a nie my dla państwa. Płacimy podatki do kurwy nędzy i się składamy na ten Latający Cyrk Mesjaszy Narodów i jedno wielkie gówno z tego mamy ale grunt że Bolzka wstała z kolan i jest wielka, co nie?

  22. Moja rada? Uczcie się języków obcych, a przynajmniej angielskiego. Po angielsku mówi większość społeczeństwa (młodzi i starsi) w rozwiniętych państwach.
    Znajomość angielskiego otwiera ogrom możliwości życiowych i zawodowych. Dalej mnie to dziwi, ze ludzie bagatelizują ten fakt

  23. Brakuje nauczycieli bo przez lata system edukacji był niszczony przez niekompetencję ministrów.
    System jest przeciążony.
    Nauczyciele nie mają jak pomóc dzieciakowi bez zgody rodzica (a rodzic zawsze wie najlepiej)
    Za mało kadry nauczycielskiej i bardzo małe zarobki.
    System ktory jest beznadziejny ale oczywiście niezastąpiony bo żaden minister nie chce się w to bawić (jak by nie można bylo podpatrzeć jak to jest w innych krajach aby zabrać z każdego systemu to co najlepsze i zrobić własny dobry system.
    Pedagodzy mają więcej godzin z dokumentami niż z dzieciakami!
    Potrzebujemy PRZEBUDOWY SYSTEMU OD ZERA.

  24. >brakuje nauczycieli

    >brakuje dzieci

    No to problem sam się rozwiązał/s

    Ale tak na poważnie to tak długo jak mentalność tego narodu opiera się na „osiem tysięcy za ośmiorniczki? Paaaaanie, ja bym nowego Passata za to kupił. 70 milionów? Paaaanie tyle to nawet w totolotto nie wygrasz, kto widział takie pieniądze” to gówno się zmieni.
    No i kwestia, że natura musi zrobić swoje a Żniwiarz musi przyjść i zlikwidować tych, którzy dalej myślą, że kult jednostki (czy to JPII, Jarka czy Donalda, choć z tym ostatnim trochę gorzej bo ma fanów w transformacyjnej „elicie”, np. Lis) jest dobrym sposobem na kształtowanie polityki w tym kraju.
    Kościół, mówię to z ciężkim sercem, jest tylko elementem problemu, ale jakby spora część Polaków przestała patrzeć na księży przez pryzmat komuny i tego co sąsiedzi powiedzą to też wyszlibyśmy mocno na plus.

    Innymi słowy z grona wyborców muszą odejść, sposobami naturalnymi, konkretne grupy osób.
    Wtedy można zacząć mówić o naprawianiu kraju, bo nauczycieli czy kierowców autobusów się nie wyczaruje

  25. Anonimowo, ale pewnie mogę się podzielić

    Wraz z rodzina mieszkamy w małej wsi mniej więcej w środku polski

    Moja mama pracuje w urzędzie stanu cywilnego (tam gdzie się wyrabia dowody) i wie dokładne statystyki urodzeń i śmierci w mojej okolicy

    Po zobaczeniu tego posta spytałem ja o statystykę i powiedziała ze 2:1 to statystka śmierci podłóg urodzeń dramat poprostu

  26. Odkąd zrezygnowałem z czytania, oglądania i słuchania wszystkich polskich mediów (łącznie z polskim YT), moje życie stało się lepsze. Mam swoją pracę, żyję sobie jak chcę. Nie ma jakoś szczególnie łatwo, nie zarabiam kroci bo nie pracuje w IT, ale nie wdycham na każdym kroku toksycznych oparów polskości, tej natrętnej metnalności, która przenika każdy zakamarek fałszywego życia, które serwuje nam TV, prasa, czy nawet jutuberzy, którzy żyją przecież na tych samych zasadach co reszta tej swołoczy – głośności i kontrowersji. Serio dajcie sobie spokój z tym całym syfem i oglądajcie memy w internecie. Przecież i tak nikogo tak naprawdę nie obchodzi niczyje zdanie na temat polityki i gospodarki.

  27. Żadnych z powyższych nie brakuje, tak samo jak lekarzy. Tylko nikt nie chce pracować w publicznych placówkach ze względu na warunki pracy.

  28. Nawet jak PiS wygra 3. Kadencje (moim zdaniem nikt nie wygra najbliższych wyborów, nie będzie większości i najbliższe 4 lata będą bardzo “ciekawe”) , wciąż obaj będziemy żyli w kraju znajdującym się w top 50. najbogatszych miejsc na świecie. W Polsce, wbrew pozorom nie jest tak źle, jak się niektórym zdaje. A co nauczycieli, we Francji jest ich tak mało, że by uczyć niektórych przedmiotów nie potrzeba już studiów pedagogicznych.

  29. Co do nauczycieli, to rozbroiła mnie ostatnia wypowiedź Cz*rnka w tym kontekście, najwyraźniej dla niego nie ma za mało nauczycieli, a wręcz jest ich…. za dużo!:

    >– Pani Kasiu [zwraca się do słuchaczki, od której było pytanie], jak bym chciał, żeby pani spojrzała na takie kraje, jak Norwegia czy Niemcy, gdzie standardem jest dwuprzedmiotowiec albo trzyprzedmiotowiec i chciałbym, żeby nauczyciele w końcu sobie uświadomili, że w sytuacji, kiedy jest 1,5 miliona dzieci mniej, a ich jest więcej, nie będzie tak, że będą uczyć tylko jednego przedmiotu i 18 godzin. Standardem wszędzie na świecie jest dwuprzedmiotowiec i tak też jest w Polsce – powiedział Przemysław Czarnek w „Gościu Radia ZET”.

    [Link](http://300polityka.pl/live/2022/09/13/czarnek-w-sytuacji-kiedy-jest-15-mln-dzieci-mniej-a-nauczycieli-jest-wiecej-nie-bedzie-tak-ze-beda-uczyc-tylko-1-przedmiotu-i-18-godzin-standardem-na-swiecie-jest-dwuprzedmiotowiec/). Akurat słyszałem to na żywo, i w jego głosie aż było słychać satysfakcję ze słów “nie będzie tak, że będą uczyć tylko jednego przedmiotu i 18 godzin”. Jakby insynuował, że na tą chwilę nauczyciele żyją jak te pączki w maśle i tylko siedzą cicho, żeby nikt im przypadkem nie rozpierdolił wygodnego układziku, a jego misją jako ministra jest teraz ukrócić to nieróbstwo i marnotrawstwo publicznych pieniędzy.

  30. Jeszcze 2 lata temu bym w życiu nie pomyślała o tym, żeby opuścić ten kraj. Silne przywiązanie takie jest, człowiek myślał “nie no, rodzice by tęsknili i ja też, jakoś to będzie ale przynajmniej blisko rodziny.”

    Obecnie przygotowuję się do emigracji, uczę się trzeciego języka, przyjaciółka z zagranicy szuka mieszkania bo wiadomo, miejscowemu łatwiej niż polaczkowi co tylko przyjeżdża miejsca pracy kraść.
    Mąż oczywiście nie chce wyjechać, ale po tylu latach życia w tym gównie ja już mam to w dupie – jadę więc sama. Rodzice też kręcą nosem i każą dzieci rodzić no bo przecież “za ich czasów było gorzej, a jakoś sobie poradzili.” Ta. I dlatego teraz mają głodowe emerytury.

    Na cogodzinne wiadomości w radiu reaguję śmiechem. Bo płakać to już nie ma sensu. Kocham ten kraj jako miejsce, kulturę i historię. Nienawidzę za to tego społeczeństwa. Przyszłości w tym kraju nie ma, albo stąd wypierdolę albo strzelę sobie w łeb.

    Przykro.

  31. Z jednej strony zgadzam się z tobą, z drugiej strony próbuję zachować optymizm. Wojna na Ukrainie powoli zmierza ku zwycięstwu Ukraińskiemu. Europa uniezależnia się od Rosji-w Polsce za niedługo podpiszemy umowę na pierwszą elektrownie jądrową itp. Jak wojna się skończy to będzie duży boom ekonoczminy – zachodnie firmy będą odbudowywać Ukrainę. Gaz, prąd, ropa pójdą z powrotem w dół. Dodatkowo, napływ uchodźców uratował naszą demografię. Militarnie dawno nie byliśmy tak bezpieczni jak teraz-Rosja z kraju który miał być w 3 dni pod Warszawą zamieniła się w pośmiewisko.
    Władza u nas też się prędzej czy później zmieni. Jeśli kolejny rząd będzie choć trochę ogarnięty gospodarczo, to myślę że będzie dobrze.

  32. Skończy się tak że się obsramy wszyscy na malinowo jak w końcu pracodawcy będą musieli wyłożyć rynkowe pensje. A ktoś (my) będziemy za to płacić. Tylko to trochę potrwa, obstawiam 10-20 lat, chyba że coś po drodze grubiej walnie na całym świecie.

    Do tego czasu społeczeństwo się jeszcze bardziej rozwarstwi, bogaci będą mieli swoje szkoły, szpitale, samochody i kierowców. A reszta będzie się uczyć w szopce i przy świeczce, leczyć u babki zielachy i jeździć rowerem.

Leave a Reply