Elektrownia jądrowa w Polsce. Amerykanie przedstawili oficjalną ofertę

6 comments
  1. Niedaleko ważnego dla mnie miejsca będzie jedna z polskich elektrowni. Nie powiem, że mnie to cieszy czy coś, ale też mnie nie martwi. Nie budują tego tak, aby wybuchało, nie będzie u nas fatalnych sowieckich konstrukcji no i nie mamy trzęsień ziemi. A jeśli będzie wojna na całego, to mniej ważne, czy się mieszka 50 czy 500 km, bo zdecyduje kierunek wiatru. Zresztą w tej chwili wygląda powoli na to, że się perspektywa wojny oddala, bo główny klasowy osiłek okazał się mocnym w gębie ciamajdą (całe szczęście).

  2. Uważam, że powinniśmy mieć połowę elektrowni od choćby Amerykanów i połowę od Francuzów lub Koreańczyków lub Japończyków czy kogokolwiek innego. Po prostu nie wszystkie z jednego “źródła”.

  3. Pomyśleć że za 10 lat 500+ pewnie moglibyśmy nabudować tyle atomówek że prąd by kosztował tyle co wsad paliwa i bieżące utrzymanie infrastruktury.

  4. Po tylu latach ja już przestaje wierzyć w możliwość wybudowania elektrowni jądrowej. To już chyba prędzej uda się postawić na OZE.

Leave a Reply