Zbigniew Mikołejko to filozof i religioznawca, autor jedynej (lub jednej z bardzo nielicznych) polskich książek o Juliusie Evoli – najważniejszym filozofie tradycjonalizmu integralnego, czyli prawicy tak ultra-skrajnej, że jeszcze krok na prawo i spadniesz z krawędzi świata. W wywiadzie omawia teoretyczne podstawy tych skrajnych ruchów, z których pełnymi garściami czerpie nie tylko polskie ONR, ale także np. Aleksandr Dugin.
>**Co ich wszystkich tak bolało w tym egalitaryzmie, w tym liberalizmie, w tej demokracji, w kapitalizmie?**
>
>Bolało to, że to są „pracownicy zła”. Że przyśpieszają Kali Yugę, czyli kres świata, ostatni akt upadku, mroczną hinduistyczną Erę Wilka, epokę bogini Kali. Evola ubóstwił metafizyczną tradycję pierwotną, a drogi ku niej szukał poprzez tajemne, inicjacyjne kulty, orientalne praktyki magiczne, poprzez mity „krwi i ziemi”, „rasy słonecznej”, społeczeństwa organicznego, elity, hierarchii, „wojownika”, poprzez potępienie „amerykanizmu” i komunizmu, poprzez odrzucenie dziedzictwa judaizmu i chrześcijaństwa.
wzdech, żeby polska instytucja kulturalna publikowała artykuł z błędami w tytule. Powinno być *Rozmowa* ***ze*** *Zbigniewem Mikołejk****ą***. eech
Dziękuję. Dwutygodnikowi raczej się jakoś nie przyglądałem, wiedziałem tylko o jego istnieniu. A tu widzę że całkiem fajnie piszą, darmo.
3 comments
Zbigniew Mikołejko to filozof i religioznawca, autor jedynej (lub jednej z bardzo nielicznych) polskich książek o Juliusie Evoli – najważniejszym filozofie tradycjonalizmu integralnego, czyli prawicy tak ultra-skrajnej, że jeszcze krok na prawo i spadniesz z krawędzi świata. W wywiadzie omawia teoretyczne podstawy tych skrajnych ruchów, z których pełnymi garściami czerpie nie tylko polskie ONR, ale także np. Aleksandr Dugin.
>**Co ich wszystkich tak bolało w tym egalitaryzmie, w tym liberalizmie, w tej demokracji, w kapitalizmie?**
>
>Bolało to, że to są „pracownicy zła”. Że przyśpieszają Kali Yugę, czyli kres świata, ostatni akt upadku, mroczną hinduistyczną Erę Wilka, epokę bogini Kali. Evola ubóstwił metafizyczną tradycję pierwotną, a drogi ku niej szukał poprzez tajemne, inicjacyjne kulty, orientalne praktyki magiczne, poprzez mity „krwi i ziemi”, „rasy słonecznej”, społeczeństwa organicznego, elity, hierarchii, „wojownika”, poprzez potępienie „amerykanizmu” i komunizmu, poprzez odrzucenie dziedzictwa judaizmu i chrześcijaństwa.
wzdech, żeby polska instytucja kulturalna publikowała artykuł z błędami w tytule. Powinno być *Rozmowa* ***ze*** *Zbigniewem Mikołejk****ą***. eech
Dziękuję. Dwutygodnikowi raczej się jakoś nie przyglądałem, wiedziałem tylko o jego istnieniu. A tu widzę że całkiem fajnie piszą, darmo.
Będę zaglądał tam częściej