Charlie Hebdo: Polska, kraj gdzie Mahomet ma na imię Jan Paweł II

29 comments
  1. To tak na serio? Oni mają pojęcie, że młodzi Polacy na sam widok Papaja kojarzą go przede wszystkim z memami, a prawie każdego śmieszy liczba 2137 i słynne “jeszcze jak”. Ten obrazek może był aktualny w latach 80, 90, ale teraz wygląda jak żart boomera.

  2. Akurat jestem prawie pewien, że jeśli coś by wykończyło całą ludzkość, odkrywcy i archeologowie z przyszłości odkrywając Polskę wzięliby Jana Pawła II za Mesjasza i główną personę kultu na tych ziemiach.

  3. Chyba nie czaję. Założenie jest takie że “Mahomet jest zły, i dlatego też papaj jest zły”, czy “Haha, muzułmanie śmiesznie się modlą, a Polacy robią podobnie”?

  4. Już dzis w TVP – Francja zgłoszona na prokuraturę za obrazę uczuć religijnych. Grozi jej do 15 lat więzienia. Chyba ze gwałcili również dzieci, to zostanie przesunięta na inny kontynent.

  5. Nietrafione. Ja bym bardziej przyrównał kult Papy dachowej do Lenina – miasto Lolka, szkoła Lolka, ulubione ciastko Lolka, Lolek na bramce, Lolek w kajaku, Lolek zbawca narodu i przyjaciel wszystkich dzieci…

  6. Zawsze chciałem ciekaw, teraz może jest okazja pozać odpowiedź (hopefully).

    Każdy (?) ma takie przebłyski z dzieciństwa, momenty które się wrzynają w pamięć. Ja pamiętam jak siedziałem w ławce na lekcji (1-2 klasa?) i do klasy wpadła koleżanka nauczycielki z nieopisanie radosną wiadomością: “polak został papieżem!!!”. Niewiele z tego kumałem, ale nawet dla dziecka widać było, że to było coś strasznie ważnego dla polskiego ludu – zniewolonego przez komunistów, żyjącego w biedzie, odciętego od świata. To był jak rzut za 3 punkty w meczyku lud-władza (może 2 rzuty?). Potem, aż do upadku komunizmu, JP2 ogrywał ważną rolę w tej kwestii.

    Jeżeli chodzi o kwestie katolickie, to moim zdaniem niewiele sie wtedy zmieniło – business as usual: w niedzielę pobożność, w tygodniu chulaj dusza. Ale to było wtórne. Mieliśmy jokera w rękawie.

    Negatywne aspekty jego kadencji – stawianie na wierne miernoty, lub cwaniaków-przestępców (pedofilia), w celu budowy silnej, zacofanej organizacji (coś jak teraz Kaczyński), spowodowanie mnóstwa ofiar HIV w Afryce (ban na prezerwatywy), itp., to była wiedza absolutnie niedostępna wtedy w PL dla większości ludzi (szlaban informacyjny). Zresztą priorytetem było obalenie komunizmu. Pełen obraz tak naprawdę był dostępny dla ogółu jakoś w XXI wieku (tak sądzę).

    No i tu pytanie. Skąd takie jednoznaczne negatywne, memowate, sakastyczne podejście młodszych ludzi do JP2 (takie widzę prawie zawsze na różnych forach)? Nie ma nauczycieli, który przekazaliby obiektywny, nie wybielony, nie nachalny obraz JP2?

Leave a Reply