Zawsze wieczorem, bo spać śmierdzącym to trochę smród.
Rano, po południu i wieczorem przed spaniem.
Pomimo, że to podobno bardziej wysusza skórę, to jednak biorę prysznic rano i wieczorem – z porannego czasem rezygnuję ¯_(ツ)_/¯
Ankieta powinna być wielokrotnego wyboru. Ja myję się i rano, i wieczorem.
Rano i wieczorem – to mus, bo jednak po nocy człowiek średnio świeży, a z kolei kłaść się nieumytym po całym dniu funkcjonowania też kiepsko.
Ogólnie, myjcie się ludzie.
wieczorem, nie rozumiem po co myć się dwa razy dziennie jak można dwa razy na tydzień?
W czwartki
Wieczorem. Przeważnie codziennie ale to nie jest mus. Bez tego tez da się żyć jeśli dzień był lajtowy, a ja „mam lenia”.
Nigdy nie czułem potrzeby kąpieli więcej niż raz dziennie.
Jak rzucisz gacie o ścianę, i gacie przykleją się i nie chcą odlepić, wtedy trzeba już się umyć.
Z czasem człowiek już nie musi codziennie rzucać gaciami o ścianę – da się wyczuć 🙂
Rano. W nocy można się spocić i potem lipa na cały dzień. No i człowiek się obudzi przy okazji.
Ja w urodziny
Rano, wieczorem, przed wyjściem z domu, po pace 🤷♂️
Rano, inaczej nie czuje się czysty przez resztę dnia. Czasami dodatkowo po południu lub wieczorem jeśli podczas dnia robiłem coś bardziej potliwego. Wieczorem jeśli następnego dnia muszę się wyjątkowo wcześnie zebrać, ale to tez nie jest reguła.
Ogólnie jestem zdziwiony że tyle osób myje się wieczorem, ale tak to chyba jest kiedy nie jest się do czegoś przyzwyczajonym.
Tylko na święto Kupały.
[deleted]
Zwykle w marcu
Wieczorem, nienawidzę chodzenia spać brudnym, plus śpi się źle, kołdra syfiasta, no zero pozytywów.
Idziesz spać nieumyty z kobieta(powiedzmy, że ona też) inagle w nocy nachodzi Cię ochota na segz… I co, MMM ona bierze chleb i nóż do smarowania serka, a ty ser biały i bułkę do dżemu.
Myję się zimną wodą rano, a zimną/letnią przed spaniem.
Rano czasem nie, aczkolwiek po pracy nie widzę po prostu możliwości pójść spać brudnym, wyobraź sobie spać w całej kołdrze syfiastej, co śmierdzi. No zaproś kogoś.
Ciekawa sprawa: akurat ostatnio oglądałem sobie na YT jakiś filmik o życiu w Japonii i w komentarzach dyskusja zeszła na zachowanie higieny. Wśród komentujących z USA widziałem niebotyczne zdumienie, graniczące z brakiem zrozumienia, odnośnie powszechnego w Japonii mycia się przed wieczornym pójściem do łóżka. Dla nich w większości liczyła się jedynie higiena poranna
Ważne żeby w ogóle mieć higienę, przerażają mnie ludzie “niemenele” z porządnymi zarobkami od których wali stęchlizną ☹️ a mycie się w zależności od potrzeby ale conajmniej raz na 24 h
Zimą wieczorem, latem rano i wieczorem.
Podmywam sie co wieczór. Soboty =kąpiel w wannie, co by na niedziele być czystem.
Zawsze przed mszą niedzielną .
Wieczorem bo rano nie ma ciepłej wody, chociaż teraz w sumie to wieczorem też nie ma
Dupę po każdym sraniu. W ogóle nie rozumiem jak można chodzić z obsraną dupą, a w Polsce jest z tym najwyraźniej problem, bo poza własnym domem nie ma gdzie tego zrobić.
Rano i wieczorem
Wieczorem, jak wskazuje stara japońska tradycja. Nigdy bródnym do łóżka.
A w nocy raczej mi zimno więc się nie pocę.
smieeerdziele, śmierdziele, smrodu mamy tutaj wiele. Ja nie myje się w ogóle bo należę do klubu przyjaciół skunksa
30 comments
[removed]
Inaczej? Czyli w ciągu dnia?
Zależy od nastroju, ale zwykle wieczorem
Zawsze wieczorem, bo spać śmierdzącym to trochę smród.
Rano, po południu i wieczorem przed spaniem.
Pomimo, że to podobno bardziej wysusza skórę, to jednak biorę prysznic rano i wieczorem – z porannego czasem rezygnuję ¯_(ツ)_/¯
Ankieta powinna być wielokrotnego wyboru. Ja myję się i rano, i wieczorem.
Rano i wieczorem – to mus, bo jednak po nocy człowiek średnio świeży, a z kolei kłaść się nieumytym po całym dniu funkcjonowania też kiepsko.
Ogólnie, myjcie się ludzie.
wieczorem, nie rozumiem po co myć się dwa razy dziennie jak można dwa razy na tydzień?
W czwartki
Wieczorem. Przeważnie codziennie ale to nie jest mus. Bez tego tez da się żyć jeśli dzień był lajtowy, a ja „mam lenia”.
Nigdy nie czułem potrzeby kąpieli więcej niż raz dziennie.
Jak rzucisz gacie o ścianę, i gacie przykleją się i nie chcą odlepić, wtedy trzeba już się umyć.
Z czasem człowiek już nie musi codziennie rzucać gaciami o ścianę – da się wyczuć 🙂
Rano. W nocy można się spocić i potem lipa na cały dzień. No i człowiek się obudzi przy okazji.
Ja w urodziny
Rano, wieczorem, przed wyjściem z domu, po pace 🤷♂️
Rano, inaczej nie czuje się czysty przez resztę dnia. Czasami dodatkowo po południu lub wieczorem jeśli podczas dnia robiłem coś bardziej potliwego. Wieczorem jeśli następnego dnia muszę się wyjątkowo wcześnie zebrać, ale to tez nie jest reguła.
Ogólnie jestem zdziwiony że tyle osób myje się wieczorem, ale tak to chyba jest kiedy nie jest się do czegoś przyzwyczajonym.
Tylko na święto Kupały.
[deleted]
Zwykle w marcu
Wieczorem, nienawidzę chodzenia spać brudnym, plus śpi się źle, kołdra syfiasta, no zero pozytywów.
Idziesz spać nieumyty z kobieta(powiedzmy, że ona też) inagle w nocy nachodzi Cię ochota na segz… I co, MMM ona bierze chleb i nóż do smarowania serka, a ty ser biały i bułkę do dżemu.
Myję się zimną wodą rano, a zimną/letnią przed spaniem.
Rano czasem nie, aczkolwiek po pracy nie widzę po prostu możliwości pójść spać brudnym, wyobraź sobie spać w całej kołdrze syfiastej, co śmierdzi. No zaproś kogoś.
Ciekawa sprawa: akurat ostatnio oglądałem sobie na YT jakiś filmik o życiu w Japonii i w komentarzach dyskusja zeszła na zachowanie higieny. Wśród komentujących z USA widziałem niebotyczne zdumienie, graniczące z brakiem zrozumienia, odnośnie powszechnego w Japonii mycia się przed wieczornym pójściem do łóżka. Dla nich w większości liczyła się jedynie higiena poranna
Ważne żeby w ogóle mieć higienę, przerażają mnie ludzie “niemenele” z porządnymi zarobkami od których wali stęchlizną ☹️ a mycie się w zależności od potrzeby ale conajmniej raz na 24 h
Zimą wieczorem, latem rano i wieczorem.
Podmywam sie co wieczór. Soboty =kąpiel w wannie, co by na niedziele być czystem.
Zawsze przed mszą niedzielną .
Wieczorem bo rano nie ma ciepłej wody, chociaż teraz w sumie to wieczorem też nie ma
Dupę po każdym sraniu. W ogóle nie rozumiem jak można chodzić z obsraną dupą, a w Polsce jest z tym najwyraźniej problem, bo poza własnym domem nie ma gdzie tego zrobić.
Rano i wieczorem
Wieczorem, jak wskazuje stara japońska tradycja. Nigdy bródnym do łóżka.
A w nocy raczej mi zimno więc się nie pocę.
smieeerdziele, śmierdziele, smrodu mamy tutaj wiele. Ja nie myje się w ogóle bo należę do klubu przyjaciół skunksa