Syn rzecznika Kremla mówi, że mobilizacja go nie dotyczy

3 comments
  1. A którzy politycy by swoje dzieci na wojnę wysłali? W każdym kraju to samo. U nas by się okazało, że niestety każdy jest niepełnosprawny od urodzenia i wymaga pilnej opieki za granicą.

  2. Przecież byłoby rzeczą uwłaczającą rzecznikowi Kremla żeby jego syn walczył gdziekolwiek albo był w wojsku,on nie może mieć w głowie jego syna podczas pracy ani żadnego innego członka rodziny to jest bardzo łatwe do zrozumienia jeśli tylko użyje się głowy a może nawet mózgu.

    Btw to bieda powinna znać miejsce w szeregu,tfu

Leave a Reply