Obserwuję Tuska od wielkiego powrotu. Media tak napompowały balonik, że porównywali go Gandalfa Białego i jego potężnej armii rohirrimów, kontratakując znienacka oblężenie Helmowego Jar’u. Balonik pękł, a stan polskiej opozycji jest jak stan premiery Cyberpunka 2077, podtrzymana obietnicami deweloperów, że “jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie”*. Zastanawiam się tylko, gdzie jest ta odnowiona, ożywiona litrami kofeiny Platforma Obywatelska, która została wręcz wskrzeszona przed nieudolnością i miałkością przywództwa Borysa Budki. Zastanawiam się nadal, gdzie jest program największej i najbogatszej partii opozycyjnej w tym kraju? Dlaczego Ciągle mówi się o zjednoczeniu opozycji i “poke-owaniem*” się między członkami POPiSu na Twitterze?

Tusk wrócił, zniszczył misterny plan Trzaskowskiego przed powolnym, ale skutecznym, przejmowaniem starej boomerskiej bardziej konserwatywnej części platformy, na bardziej młodzieńczą i liberalną. Czy zbliżające się wybory na przewodniczącego były przyczyną powrotu Cesarza Europy do polskiej polityki? Czy upadek jego ukochanego dziecka – Platformy Obywatelskiej, było tym, co spowodowało zejście z ciepłego, brukselskiego tronu, wysadzane euro-banknotami jak z opowieści J.R.R Martina Pieśni Lodu i Ognia? Przecież miał świetnie płatną posadkę przewodniczącego największej partii europejskiej – European People’s Party. Po co to zrobił? Tęsknił za Hejtem? Brudem polskiej polityki? Kłamstwem Morawieckiego i Kurskiego? Do czego zmierzam.

Nie chce zabrzmieć jako hejter Tuska, bo osobiście człowieka bardzo cenię, nie chce zabrzmieć jako BOT Hołowni, ale pragmatycznie i bardzo starannie obserwuje te dwie partie. Jedna postawiona na marmurowych silnych podstawach, jak Pałac Bogów z Olimpu wysadzane subwencjami partyjnymi i ogromnym zapleczem kadrowym, z drugiej strony mała skromna betlejemska szopka obdarowywana skromnymi podarkami obywateli i zapleczem ekspertów. Jedna stara, druga młoda. Bardzo mnie jednak boli to, bo to porównanie nie jest przesadą, że mając takie zasoby wiedzy i gotówki, partia pod przewodnictwem Donalda Tuska staje się tą starą, miałką opozycją, która lubi dostawać kasę, siedzieć na krześle podpisane “totalna opozycja” i pokrzyczeć trochę z sali, a wszelkie zalane potem nerwy przepić na imprezie Mazurka z największymi wrogami jakby nigdy nic. Nie wiem czy Tusk robi to specjalnie, czy nie, ale zauważyłem, że albo nie kontroluje struktur Koalicji Obywatelskiej i samej Platformy, albo woli jednak drążyć tą skałę kroplą anty-PiSu i gadką o zjednoczonej opozycji nie robiąc kompletnie NIC.

[Zdjęcie](https://twitter.com/Platforma_org/status/1439177884447526913?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1439177884447526913%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fplatforma.org%2Faktualnosci%2Fkonwencja-krajowa-w-plonsku) nie przypadkowe, ponieważ konwencja w Płońsku miała być nowym pomysłem, otwarciem tej burżuazyjnej, wielkomiejskiej bufonerii do ludzi z poza Warszawy, Gdańska czy Krakowa. Gdzie ta “ludzka” twarz PO? Gdzie te rozmowy, spotkania w Starym Sączu opłakana “Bogurodzicą”, Radomiu, Warką czy Zakopanym? Gdzie to PO na tej głupiej, połykającej jak pelikan z ambony kościelnej wsi? Gdzie jest ten program? Gdzie jest ten pomysł? Gdzie jest ta energia nasiąkniętą po wygranej walce między bogami Olimpu, a pastorami z Jerozolimy. Tak, Tusk wygrał tylko walkę z Hołownią i to jest zła nowina. Hołownia zyskiwał zaskakujące ogromne zaplecze wiary i nadziei, że w końcu przyszedł ktoś, kto nie lubi tego starego, obdartego, zielonego krzesła z sali plenarnej podpisaną “opozycja” i chce wejść schodek wyżej, na kuluary rządu Rzeczypospolitej.

Badam codziennie liczby i trendy sondażowe i obserwuje ogromne rozczarowanie samym Tuskiem i jego powrotem. Hołownia miał w największym wzroście około 25% poparcia, pochłoniętym bardzo rozczarowanym elektoratem miękkiego PO-PiSu. Opozycja jak nigdy miała ogromne szansę na wygranie z kłamliwymi populistami z Nowogrodzkiej pod przywództwem smutnego Pana w złupierzonym starym garniturze. Hołownia pokazuje, że chce mu się, że ma plan, że działa oddolnie i odgórnie, programem za programem, tu pomoc społeczna, tu wolontariat, tu pomysł, tu energia. Jest kompletnym przeciwieństwem tego, co odczynia teraz opozycja. Wydaje mi się, że czeka nas trudny okres, może nawet wybory na wiosnę, patrząc na kompletną katastrofę z inflacją, relacjami dyplomatycznymi, pandemią, mejzami, przekupstwem, brakiem kasy, totalną klęską. Jak myślicie, czy osoba wahająca się, chłonąc ogromne beczkowozy ścieków z TVPiS usłyszy cokolwiek o Hołowni, czy jednak o tym zaciskającym dłonie, wyglądający jak Belzebub w garniturze mówiący codziennie “fur Deutschland”. Obserwując trendy, PiS znowu może zyskiwać lekkie poparcie po “cudownym” obniżeniu podatków na 6 miesięcy (przypadek?). Kaczyński widząc wszelkie Mejzy, Ajchlery, Bortniczuki i inne Zbielaniny, zaciskając stare zęby słuchając wypocin Pana Zero, prawdopodobnie szykuje się na wybory. Jak myślicie, kogo wybierze wkurzony lite-PiS. Platformę Obywatelską, tych niemieckich zdrajców popierający IV Rzeszę? Konfederację? Może tak, może nie. PSL? Przecież też rządzili. Hołownia? A kto to? Nie znam… pewno zostanę w domu… Szare kolumny, podpisane “Nie wiem”, jest trzecią siłą w państwie. Nikt o niej nie słyszał, ani to opozycja, ani to rząd, nie wiadomo kto tym rządzi. Taka partia, bez niczego, powstała. PO prawdopodobnie odbębni kadencję ciepłego fotela i Twittera anty-PiSowego do czasu ogłoszenia wyborów. Trochę pojeżdżą, trochę popiszą, trochę poprzegrywają teoretycznie wygrane głosowania, zrobi się kilkanaście konferencji prasowych (a uwierzcie mi, PO uuuuwielbia konferencje na pięć minut), a elektorat, ciągle spolaryzowany, ucząc się darmowego niemieckiego przemyśli i albo zostanie, albo zagłosuje na mniejsze zło. Jest tylko jedna osoba, która może to załagodzić, ale czy ambicje przewodniczącego Tuska mogą być aż tak wysokie, by pokonać PiS?

Jakby Tusk chciał, to by już dawno pokazał, a tak to mamy przewodniczącego bez prawka, który popija Brendy w Gdańsku, odpalając ze swojego drogiego iPhone’a jakąś tam ripostę anty-PiSowską, coś tam powie, coś tam zorganizuje, typowe PO. Skłócony blok Trzaskowskiego, zmarginalizowany do maksimum nic nie ma do gadania. Lewica, która nie wiadomo czego chce, PSL wybierając Pawlaka na ważne stanowisko, odgrzebuje klepsydrę podpisaną jako “2011 rok”, Konfederacja szura, libkuje i hail-uje, zamykając Korwina na 10 spustów, by znowu nie odpalił 4,76. I został ten biedny Hołownia, który jednoczył tą biedną, skłóconą Polskę, podnosząc sztandar “dialog”, prosi i błaga o te 20 złotych i 50 groszy, blokując trolli ze wszystkich stron na codziennych live-ach, pisząc “Ten nasz “płaczek za Konstytucją” tylko gadanie, tylko chęci, tylko live-y, a konkretów nic”. hmm… A ostatni sondaż, jak nigdy nic* dał tylko paliwa tym, którzy niszczą, albo nic nie robią. I jak tu nie zwątpić? Czy da radę oprzeć się kuszeniem jak Afrodyta boskimi atutami zjednoczonej opozycji? Czy Polska 2050 będzie znowu na podium? Czy “żółci” podołają pomysłowi skrajnie prawicowej nie-zjednoczonej Europy Putina? To tylko zależy od nas…

​

Mam nadzieję że mój “felieton” się spodobał i czekam na dyskusję. W sumie to miałem ogromną wenę twórczą by takie coś napisać, a jest to mój debiut.

​

* Chodzi o sondaż (UW dla WP 03.12) [Link](https://wiadomosci.wp.pl/sondaz-parlamentarny-dla-wp-pis-umacnia-sie-na-prowadzeniu-6712147950189280a)
* “jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie” – dla zainteresowanych, motyw przewodni Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich 2020 [link](https://www.youtube.com/watch?v=dUcWiRwtUxw)
* poke-owanie – Słowotwórstwo z ang. *poke* czyli szturchać, w środowisku wirtualnym denerwować, rozpraszać, podpuszczać.

13 comments
  1. > Tusk wrócił, zniszczył misterny plan Trzaskowskiego przed powolnym, ale skutecznym, przejmowaniem starej boomerskiej bardziej konserwatywnej części platformy, na bardziej młodzieńczą i liberalną.

    No i tu mamy problem. Usuń te 50% “boomerskiej” części platformy a z nimi usuniesz i 50% wyborców partii. Trzeba się pogodzić z faktem, że żyjemy w społeczeństwie i jednak większość tego społeczeństwa się urodziła przed rokiem 2000. Można realizować bardziej postępowy i “młodzieńczy” program, ale tylko w małej partii jak Lewica, licząc się z tym, że nigdy nie będzie rządzić krajem. KO nie jest i nie będzie tak partią (o ile się nie rozpadnie).

  2. No niestety wiele w tym prawdy, z jednej strony oczekiwałem po Tusku owiele więcej, z drugiej spodziewałem się, że nic to nie da.

    Ale takiej wtopy to się nie spodziewałem XD Tusk nie robi nic tak naprawdę, PO tylko czeka, żadnego programu, objazdów po gminach, kurwa nic.

    Mam nadzieje że Trzaskowski pójdzie koniec końców tworzyć liste wspólną z Hołownią(bo są takie ploty), kopnie Tuska w dupe, a przy okazji zabierze z połowe wyborców PO. Przy takiej liście, myślę że nawet w 30% P2050 mogła by celować

  3. Świetny prezenter stanu PO i ich pomysłu na Polskę. W sumie nic nie proponuje i nie zapewnia, ale ma to Polakom wystarczyć bo nie jest PISem.

  4. > stan polskiej opozycji jest jak stan premiery Cyberpunka 2077

    > kuszeniem jak Afrodyta boskimi atutami zjednoczonej opozycji

    Masz absolutnie genialne metafory.

    *Ad rem*. Mnie wczoraj z analizy kwestii aborcji wyszło że [PO funkcjonuje jako PiS-lite](https://old.reddit.com/r/Polska/comments/r9u5m3/cassandra_del_salvador_czyli_jak_umiarkowani/), czyli *mamy do czynienia z drogą jednokierunkową: co frakcja radykalna [PiS] zaostrzy, tego frakcja umiarkowana [PO] nie ruszy.* W efekcie głosowanie na PO to jest głosowanie na kilka lat oddechu przed kolejną rundą PiS, co oczywiście jest krzepiące, ale zapomnij o tym że PO kiedykolwiek przywróci *status quo ante PiS.* Co do Hołowni, to wszystko co piszesz to prawda, tylko że w ostatecznym rozrachunku jest to kolejny ruch prokościelny i też nie ma co się spodziewać jakościowej zmiany.

    Disclaimer — patrzę wąsko na sprawy światopoglądowe bo w tym teraz się grzebię, w kwestiach gospodarczych może jest inaczej. Choć wątpię, bo np. ani PO ani PiS nie wzięło się za przebudowę balcerowiczowskich ustaw o PIT i VAT.

  5. >stan polskiej opozycji jest jak stan premiery Cyberpunka 2077

    poczekaj, aż poznikają im gacie i nadzy zaczną odlatywać w powietrze w pozycji T

  6. Ech, przeciez w Polsce nie ma zadnej partii, ktora w jakis sposob reprezentowalaby to, czego oczekuja rPolacy. Nie wazne czy z Tuskiem czy bez. Glowne partie maja swoje interesy i na nich sie skupiaja a to czego chce lud malo ich obchodzi. Mam wrazenie, ze ludzie ktorzy chcieliby popchac ten kraj we wlasciwym kierunku to nic nie znaczacy % i w dadatku duza czesc z nich juz wyjechala (jak ja np.). Ci ktorzy zostali czekaja na to cos, na jakis moment zapalny ktory w koncu cos ruszy. Spoiler alert: takiego momentu nie bedzie. W najlepszym razie PiS przegra, wygra KO. Przez 5-10 lat nie zrobia nic konkretnego poza obsadzeniem na stanowiskach swoich ludzi i podreperowaniem relacji z UE. Potem ludziom sie znudzi czekanie na zmiany, ktos dostanie w prezencie zegarek i znowu wygra PiS. Pol kroku do przodu, dwa kraki w tyl…

  7. Mnie zastanawia jeszcze jedno. Co ma Tusk w głowie, odstawiając na boczny tor Trzaskowskiego, polityka który przoduje we wszelkich sondażach? Przecież sam kandydatem na premiera nie będzie z takim elektoratem negatywnym. Kogo tam będzie chciał wcisnąć, inną Kopacz albo budke(XD)?

    Ja rozumiem że panowie się nie lubią, ale takie działanie Tuska to po prostu idiotyzm.

    Też rozumiem, że może Trzaskowski nie ma jakiegoś dużego obozu w PO, ale jakby poszedł ze swoimi ludźmi i samorządowcami budować liste koalicyjną z P2050, to PO by skończyło może z 10% głosów, zresztą Trzaskowski i Tusk o tym wiedzą. Z programem by się z Szymkiem dogadali, szczególnie jakby to zrobili na miare niemiecką.

  8. Problem z holownia jest taki ze poza tym ze lepiej wyglada, to jest rownie bezuzyteczny co po – jakikolwiek ciezki temat? Podyskutujmy. Troche mi przypomina takiego nowoczednego Aarona Burra (z perspektywy Hamiltona) – choc wiemy wszyscy ze w glebi duszy Holownia jest mega konserwatywny i raczej zapowiada sie na centro prawice

Leave a Reply