Kobo dodało dziś język polski to swoich czytników. Efekt: No, Przynajmniej próbowali, to najważniejsze

12 comments
  1. Bylejakie tłumaczenie maszynowe to niestety standard, ale za to “przeczytano” i kompletne zlanie tego, jak to wygląda, to im się należy medal. Zuch chłopaki.

  2. Ja tego nie rozumiem… Przecież zlecenie tłumaczenia tych paru zdań kosztowałoby grosze. Ale nie. Lepiej w Google Tłumacza to wrzucić żeby wyglądało jak pół dupy zza krzaka.

  3. Tłumaczenie bez uwzględnienia kontekstu danego tekstu jest najgorsze, bo czasami jedno słowo może oznaczać różne rzeczy (np. w KeepassXC opróżnienie kosza potwierdza się przyciskiem “Pusty”)

  4. Ale jakim cudem googletłumacz przetłumaczył ON i OFF jako “zniżki” i “w dniu” …

    Już łatwiej mi było zrozumieć, kiedy Fiat kolegi informował o nadchodzącym przeglądzie słowami “KUPON NIEWAŻNY”

Leave a Reply