U mnie jeszcze sobota przez 7 godzin i 38 minut. Jestem w pracy.
Byłem na MFKiG w Łodzi
Graliśmy w DND.
W sumie to niewiele – wzięliśmy psa i podjechaliśmy do Barcelony na brancz i spacer, trochę grania i pakowania i dziś lecę do Polski – pierwszy raz od grudnia. Nie jestem gotowa na te temperatury i na Polskę ogólnie, przynajmniej mi się przypomni czemu wyjechałam💩
Praca
To samo. Łączyłem się z moją pierwotną naturą zbieracza szlajając się po lesie i próbując odróżnić grzyba od liścia. Nigdy nie mogę wyjść z podziwu jak wiele radości mi to przynosi
Socjalizowałam się na przedszkolnej imprezie córki, a potem do wieczora odzyskiwałam równowagę psychiczną zakopana w kołdrę.
grzyby w lesie i w palcach
Byłem w pracy.
skupiłem się na jedzeniu
praca /szlajanie się z aparatem po mieście
Idę na piknik militarny oraz oddać krew.
Też byłem na grzybach, też znalazłem tylko trzy ;_;
4 gołąbki i 1 podgrzybek. Słabo w okolicach Radomia.
14 comments
>A Wy co robiliście w sobotę?
U mnie jeszcze sobota przez 7 godzin i 38 minut. Jestem w pracy.
Byłem na MFKiG w Łodzi
Graliśmy w DND.
W sumie to niewiele – wzięliśmy psa i podjechaliśmy do Barcelony na brancz i spacer, trochę grania i pakowania i dziś lecę do Polski – pierwszy raz od grudnia. Nie jestem gotowa na te temperatury i na Polskę ogólnie, przynajmniej mi się przypomni czemu wyjechałam💩
Praca
To samo. Łączyłem się z moją pierwotną naturą zbieracza szlajając się po lesie i próbując odróżnić grzyba od liścia. Nigdy nie mogę wyjść z podziwu jak wiele radości mi to przynosi
Socjalizowałam się na przedszkolnej imprezie córki, a potem do wieczora odzyskiwałam równowagę psychiczną zakopana w kołdrę.
grzyby w lesie i w palcach
Byłem w pracy.
skupiłem się na jedzeniu
praca /szlajanie się z aparatem po mieście
Idę na piknik militarny oraz oddać krew.
Też byłem na grzybach, też znalazłem tylko trzy ;_;
4 gołąbki i 1 podgrzybek. Słabo w okolicach Radomia.