L4 – zwolnienie. ZUS pozwala chorować poza domem. Pracodawcy zaniepokojeni

9 comments
  1. Dziwne, bo nigdy nie dostałem L4 z informacją że muszę zostać w domu. Pamiętam, że były takie rubryczki: musi być w domu (leżeć) albo, że może wychodzić. Więc w jaki sposób niby te kontrole?

  2. U mnie w korpo kręcą nosem, bo ludzie chodzą oddawać krew raz na dwa miesiące. Tragedia! Chociaż bardziej komedia

  3. > W przypadku nieobecności w miejscu zamieszkania lub pobytu ubezpieczonego w czasie kontroli, nadal, pomimo zmiany treści poradnika ZUS, zasadnym wydaje się uznanie przez pracodawcę, że zwolnienie lekarskie jest wykorzystywane niezgodnie z jego celem, co umożliwi mu zastosowanie przewidywanych przez prawo sankcji, włącznie z utratą przez ubezpieczonego prawa do wynagrodzenia lub zasiłku chorobowego za cały okres niezdolności do pracy – mówi prezes Conperio.

    No tak, bo przecież skoro ktoś pracuje, to ma pieniądze na służącego do chodzenia po zakupy lub leki /s

    Oczysiście pomijając już to, że często jest się zbyt chorym na pracę (szczególnie fizyczną), ale wystarczająco, żeby wyjść na półgodzinny spacer i pooddychać świeżym powietrzem.

  4. Jeszcze nie przeczytałam artykułu, ale czy to nie było tak, że L4 zawsze dzieliły się na “można wychodzić” i “nie można wychodzić”?

    Januszom trzeba chyba przypomnieć, że L4 można dostać też np. od psychiatry, gdzie fizycznie nie ma przesłanek do siedzenia w domu ale mogą być przesłanki, żeby nie pracować. Zresztą, nawet w przypadku fizycznych chorób/urazów L4 to nie tylko Covid i grypa, można np. złamać rękę (co uniemożliwia wykonywanie niektórych prac) i co, tacy ludzie też powinni siedzieć w domu?

  5. Ale jak najbardziej słusznie się martwią przedsiębiorcy. Już wystarczająco widziałem przypadków wykorzystywania L4 jako urlopu. W moim zakładzie pracy takich sytuacji jest mnóstwo. Przedsiębiorcy trochę mniej by się martwili, jakby to Państwo płaciło L4

Leave a Reply