Wolność do zabijania swoich starych

29 comments
  1. Nie no, respirator od razu. Najpierw trzeba sobie samemu nadmuchać materac na korytarzu (bo łóżka zajęte).

  2. No chyba jednak nie “wyszedł z tego”

    To jest covid schrödingera, dopóki się nie idzie do szpitala to ok, a w szpitalu tylko respirator i zgon

    Co w wielu przypadkach pewnie jest samospełniająca się przepowiednią właśnie przez zwlekanie i brak zaufania do nauki/lekarzy

  3. Śmieszne nieśmieszne, ale dla tych ludzi nawet parę dni życia bliskiego to dużo. Nie bez powodu wiele szpitali w Polsce ma łatkę “umieralni”. I to przed pandemią. Kto ma kontakt z np. domami seniora ten wie ile to takich przypadków.

  4. Czytnąłem jego poprzednie i nowsze tweety, i muszę stwierdzić, że gościu jest jebnięty na głowę. Skąd w ogóle tyle ludzi go śledzi na twitterze?

    ​

    >Covida niet. Negatywny wyszedł, dobrze myślałem od początku, że to nie ten cyrk modny.

    XD

  5. Ah tak jeszcze niedawno foliarze krzyczeli o tym by podłączyć tego jednego dzieciaka z rzekomym nopem pod respirator by go ratować. Teraz respirator to taka maszynka do zabijania dla tych kretynów. Szkoda dziadka, te ludzkie gówna powinny zdychac zamiast niego.

  6. Rozmawiałem niedawno z lekarzem ze “szpitala covidowego”. Powiedział mi, że na ok 420 pacjentów tylko trzydziestu kilku wyszło z intensywnej na nogach – reszta “nogami do przodu”. “Podpisałem więcej aktów zgonu na tym oddziale niż łącznie wcześniej i pewnie więcej niż podpiszę do emerytury”. Byłem w szoku. Pytam – jak to, przecież śmiertelność na covid nie jest aż taka. “Trafiają do nas w beznadziejnym stanie. Dlaczego? Nie mnie o to pytaj. Gdyby trafiali wcześniej, to może przeżyłoby dwa razy więcej. Ale jak płuca siądą, to masz małe szanse. Niektórym wysiadają po kilku dniach od pierwszych objawów. Nie wiemy dlaczego. Ale nie panikuj, to się zdarza jednemu na kilka tysięcy chorych.”Ogólnie z moich rozmów z lekarzami wyciągam wniosek, że cześć populacji jest podatna na tą chorobę. Większość przechodzi jak grypę czy anginę, tylko jeśli jesteś w pechowej grupie covid zagraża życiu. Problem polega na tym, że nikt nadal tej grupy nie zidentyfikował, a może ją wyróżniać brak jednego rodzaju przeciwciała czy inna równie trudna do znalezienia cecha. Więc póki nie zachorujesz, nie wiesz czy się do tej grupy zaliczasz.

  7. to nie tylko to, to także przekonanie, ze jesteśmy specjalistami od medycyny, prawa, polityki, astronomii i ch wie czego jeszcze 🙁

  8. Jestem czytelnikiem Autobloga i bardzo dobrze kojarzę tego chłopca – szkoda słów, kretyn konkretny, widzę jego głupota wychodzi poza spidersweb

  9. Trochę mi to przypomina przypadek Jordana Petersona (choć on to przeżył ostatecznie)- wychował córkę na szura, i potem przeszedł na jej dietę (tylko wołowina, ale muszą mieć sraczkę), został porwany do Rosji, poddany śpiączce medycznej i wysłany do Serbii. Stał się zakładnikiem swojej własnej idiotycznej córki i przez to, zakładnikiem własnych ideałów, bo to on ją tak wychował.

    Tak samo ojciec tego dzbana. Współczuję mu, ale gdzieś sam musiał zrobić błąd tak go wychowując i teraz to pokutuje że ten go zabije. Morałem jest więc żeby wychować dzieci tak, żeby jak się zestarzejmy i zachorujemy, będziemy mogli mieć pewność że się o nas zatroszczą tak żeby nas nie zabić.

Leave a Reply