A ta innowacyjność z wykresu to czego się tyczy? Przepraszam bardzo.
Od dawna wiadomo, że u nas inwestuje sie w konsumpcję, zamiast rozwój 😅
Jakaś moda na crossposty wykresów i map z minimalną ilością informacji tylko dlatego, że widać tam Polskę?
ludzie…. Ale gdy pokazali ranking innowacyjności w dziedzinie wyłudzania różnego rodzaju świadczeń, karuzeli VATowskich, marnotrawienia publicznych pieniędzy, obsadzania spółek skarbu państwa pociotkami, to gwarantuje wam, że jesteśmy w pierwszej trójce 🙂
Podobają mi się te eufemizmy “emerging innovators”, “moderate innovators”. To trochę brzmi jak “innowacyjni inaczej”.
Największą innowacją u nas była i jest epidemia Covida. Kiedy cała biurokracja przeszła na tryb zdalny, nagle okazało się że prostą receptę można dostać przez telefon, i to bez papieru, a sam kod i pesel wystarczy, bo resztę obsługuje system, oszczędność papieru jest? Jest. Potem jeszcze okazało się że w sumie wszelkie papiery typu zaświadczenie z ZUS, US, czy czegokolwiek innego można uzyskać w trzy dni internetowo zgłaszając wniosek o taki dokument, a nie stawać w kolejce i godzinami czekać na załatwienie sprawy, czy na zwyczajne złożenie wniosku, a potem czekać aż łaskawie wsadzą w kopertę i wyślą pocztą. Więc co jak co, ale polska biurokratyzacja przeszła znaczną rewolucję w stronę innowacyjności. Innowacyjność w pewien sposób też tworzą paczkomaty InPostu, albo bezobsługowe żabki nano, więc nie jest tak że u nas psy dupami szczekają moim zdaniem
6 comments
A ta innowacyjność z wykresu to czego się tyczy? Przepraszam bardzo.
Od dawna wiadomo, że u nas inwestuje sie w konsumpcję, zamiast rozwój 😅
Jakaś moda na crossposty wykresów i map z minimalną ilością informacji tylko dlatego, że widać tam Polskę?
ludzie…. Ale gdy pokazali ranking innowacyjności w dziedzinie wyłudzania różnego rodzaju świadczeń, karuzeli VATowskich, marnotrawienia publicznych pieniędzy, obsadzania spółek skarbu państwa pociotkami, to gwarantuje wam, że jesteśmy w pierwszej trójce 🙂
Podobają mi się te eufemizmy “emerging innovators”, “moderate innovators”. To trochę brzmi jak “innowacyjni inaczej”.
Największą innowacją u nas była i jest epidemia Covida. Kiedy cała biurokracja przeszła na tryb zdalny, nagle okazało się że prostą receptę można dostać przez telefon, i to bez papieru, a sam kod i pesel wystarczy, bo resztę obsługuje system, oszczędność papieru jest? Jest. Potem jeszcze okazało się że w sumie wszelkie papiery typu zaświadczenie z ZUS, US, czy czegokolwiek innego można uzyskać w trzy dni internetowo zgłaszając wniosek o taki dokument, a nie stawać w kolejce i godzinami czekać na załatwienie sprawy, czy na zwyczajne złożenie wniosku, a potem czekać aż łaskawie wsadzą w kopertę i wyślą pocztą. Więc co jak co, ale polska biurokratyzacja przeszła znaczną rewolucję w stronę innowacyjności. Innowacyjność w pewien sposób też tworzą paczkomaty InPostu, albo bezobsługowe żabki nano, więc nie jest tak że u nas psy dupami szczekają moim zdaniem