“Polska znika”. Nawet w rządzie przyznają, że jest dramatycznie źle – “Mamy mniej kobiet, które mogą urodzić dzieci. Stąd spadek urodzeń”

35 comments
  1. Ciekawe skąd ten spadek urodzin? Może to brak szans na mieszkanie? Zbyt wysokie koszty życia? Śmieciowe umowy dla młodych ludzi? Brak możliwości przerwania ryzykownej ciąży? No nie wiem kurde, o co może chodzić… /s

  2. Dlatego uziemimy in vitro i nie damy żadnych praw parom jednopłciowym. Żeby jeszcze więcej młodych wyjechało z tego kraju i zakładało rodziny za granicą. 🙂

  3. To może, ja wiem, by zakazać aborcji? Już było? No to chyba nie da się już nic więcej zrobić.

  4. Rząd: “Jak wam się nie podoba to wyjedźcie!” + Dzieci interesują ich tylko do momentu jak się urodzą, jak komuś się urodziło z niepełnosprawnością to zwłaszcza jest zlewka na to + każą rodzić za wszelką cenę, choćby kobieta miała umrzeć i zostawić zrozpaczonego męża i resztę swoich dzieci + ciągłe ataki na osoby LGBT, włącznie z odmawianiem im człowieczeństwa
    Społeczeństwo: *Ludzie wyjeżdżają za granicę lub po prostu boją się mieć dzieci w tym państwie*
    Rząd: *surprised Pikachu face*

  5. Bosh, jako kobieta przewlekle chora nawet nie będę otwierać swej twarzy. Wszystkie me bardziej chore koleżanki bez problemu wielokrotnie zaszły w ciążę będąc pod opieką lekarzy. Oczywiście zagranico.

  6. Wina lewactwa, wszystko co najgorsze z zachodu i kobiety nie chodzą do kościoła i dlatego jest wszystko źle. Może następne rząd wymyśli ze będzie przymusowy seks z kobietami i taka wytwórnie zrobią. Może się uda wtedy.

  7. ech, kolejne pierdolenie. Czasy wielodzietnych rodzin się kończą, zwłaszcza w większych miastach. I nie jest to tylko wina kosztów życia, czy problemów z mieszkaniem*. Ludzie po prostu nauczyli się, że mogą w końcu zdecydować czy chcą mieć dzieci, kiedy, oraz ile. Czasy masowego dziecioróbstwa, bo o antykoncepcji nikt nie słyszał już mam nadzieję odchodzą. Tak samo jak wszechogarniająca presja społeczna, wg której jedynym sensem istnienia człowieka/kobiety jest małżeństwo w wieku 20 lat, i potem do usranej śmierci zajmowanie się dziećmi/wnukami/prawnukami..

    Ludzie dziś chcą, i mają możliwości, decydować o swojej przyszłości i budować rodziny wg własnego planu.

    Wiem, że z punktu widzenia ZUSu, emerytur itd to tragedia, ale kurwa.. Mieliśmy lekko 20 lat by się na te przemiany przygotować. To nie tak, że ludzie nagle zmienili swoje podejście do tego jak, czy i kiedy zakładać rodziny…

    ​

    \* żeby nie było – wysokie koszty życia i problemy mieszkaniowe, jak również niepewność dzisiejszych czasów zdecydowanie utrudniają i/lub przesuwają dla wśród wielu decyzje o zakładaniu rodziny. Nie jest łatwo decydować się na rodzenie dzieci, gdy mieszka się w wynajmowanej kawalerce i we dwoje ledwo zarabia tyle by starczyło do następnej wypłaty. Niemniej nawet gdy to zostanie poprawione – do dzietności z przed 30-50 lat już nie wrócimy – coraz więcej młodych ludzi ogarnia dziś sex bez ciąży, potrafi ją zaplanować, i nie ma ochoty babrać się w pieluchach przez większą część swojego dojrzałego życia..

  8. Ale i tak wolą dać kasę na telewizję publiczną, zamiast np. na szpitale, a zamiast finansować in vitro i leczenie bezpłodności czy w końcu sfinansować leczenie nowotworów mężczyzn (wiele z nich jest u młodych mężczyzn i większość jest do wyleczenia przy wczesnym wykryciu, ale USG jąder np. nie jest tak łatwe i szybkie do zrobienia bezpłatnie jak np. mammografia, przez terminy, i trudniejszą dostępność. Większość ludzi nawet o tym nie wie ale w Polsce jest to bardzo duży problem. A między jakością i dostępnością diagnozowania i leczenia raka piersi i raka jąder jest ogromna przepaść. Ale nie, lepiej zakazać aborcji i nadal nie wprowadzać możliwości związków partnerskich bo tego chce “lewactwo i LGBT”. Kur*a co za rząd

  9. Nie stać mnie na psa, jakbym teraz się dowiedział że będę miał dziecko to bym się zapisał do klubu 27

  10. “>Mamy< mniej kobiet” niby wyrwane z kontekstu ale pięknie pokazuje podejście władzy – bo przecież oczywiste, że kobiety do nich należą i rodzenie dzieci to ich obowiązek… Dzieci też przecież są ich i mają wierzyć w to co powiemy.

    Przyglądając się temu dobrze, że ich próby podbijania demografii są tak nie udolne (tak jak ich rządy)

  11. Globalna zmiana klimatu, szerząca się ciemnota, populizm i teokracja. To tylko nieliczne atrakcje które stają się co raz większym problemem.

    Przyszłość świata zapowiada się tak fatalnie, że trzeba być na prawdę krótkowzrocznym idiotą by robić sobie teraz dzieci. Kto z czystym sumieniem chciał by skazywać na takie życie swoje dzieci?

  12. Świetny pretekst do wprowadzenia bykowego i zrobienia narodowej strony randkowej na której losowy członek rodziny z rządu zarobi kasę.

  13. Brak: żłobków, przedszkoli, szkół średnich: brak dobrze finansowanej służby zdrowia, patologia planowania przestrzeni miejskich i nieregulowanych inwestycji budowlanych nieuwzględniających przestrzeni publicznej i zapotrzebowania na w.w. ośrodki. I można dalej wymieniać.

  14. No, ale przecież już lata temu było wiadomo, że 500 plus i zatrzymanie kobiet w domach nie zwiększy dzietności. Jak dzieci mają się rodzić jeśli 75% Polaków wciąż zarabia 2300-3300 netto a wynajęcie pokoju to koszt 1500 zł? Śmieszy mnie ulga podatkowa dla młodych do 26 r życia, a brak takiej ulgi dla tych którzy są rodzicami po raz pierwszy bez względu na wiek.

  15. No naprawdę, zaskoczenie. Trzeba było płacić od 3 dziecka, a nie dawać zasiłki dla rodzin pt 500+, wprowadzić darmowe żłobki i przedszkola. Teraz należy przygotować się na uchodźców klimatycznych, ale wcześniej popracować nad tym czym jest dla nas polskość, co jest dla nas najważniejsze, a przy czym nie będziemy się upierać. Teraz jest czas aby rozmawiać o nas, tak żeby przygotować przyszłe pokolenia na czas który nastąpi. Trzeba już dziś nawiązywać silne kontakty z krajami których mieszkańcy będą u nas za lat 20 -30 lat, przez ekonomię, kulturę i naukę. Ale do tego trzeba myśleć w kategorii kilku pokoleń a nie 4 lat.

  16. Poland used to have a population of 1 million. Lots of nature and room for everyone. Why does our population need to grow?

  17. Tak właściwie to co z tego, że jest mniej urodzeń? Nigdy nie rozumiałem tego problemu, przecież ogólnie na świecie rośnie populacja więc nie wyginiemy xD może mi ktoś wytłumaczyć ten fenomen nieudolnych starań się rządu o to aby ludzie mieli więcej dzieci?

  18. Jest bardzo prosty, bardzo lewicowy, progresywny i tani sposób na zwiększenie “urodzeń” ale ze względów etycznych nikt nie chce o tym słyszeć. A, no i może dlatego, że u nas edukacja zaczyna być na coraz gorszym poziomie

Leave a Reply