> O liderach skrajnej prawicy mówi: – To nie są politycy od ciepłej wody, którzy obiecują, że będzie dobrze. To ludzie, którzy wzbudzają ogromne emocje, którzy tymi emocjami sterują wyborców i tych emocji używają do rządzenia. Te emocje powodują ogromną polaryzację “my-oni”. My jesteśmy zbawcami ojczyzny, oni są jej wrogami i zdrajcami. My jesteśmy dobrem, oni złem. Taka postawa prowadzi do radykalizacji. Bo jeśli my jesteśmy dobrem, a oni złem, to złych można bić, opluwać, szkalować. To zaś prowadzi do ekstremizmu.
Hmm skads to znamy?
Według mnie to dlatego, że lewica z przed kilkunastu lat nie ma dużo wspólnego z tą obecną.
Obserwuje ten trend od jakiegoś czasu. Niepokojące to jest.
Kryzys sprzyja populistom i skrajnym ruchom. Tym bardziej, że jakość polityki prowadzonej dotychczas przez partie centrowe czy bardziej lewicowe doprowadziła do takiej a nie innej sytuacji w europie.
Jak zawsze w ciężkich czasach popularność zyskują proste i szybkie odpowiedzi na złożone problemy i pokazywanie palcem winnych złej sytuacji. Dokładnie tak samo było przed 2gą wojną światową…
Lata 30-ste zapowiadają się… tradycyjnie.
Wykraczając poza redditową bańkę.
Może byłoby inaczej, gdyby lewica była bardziej zainteresowana sprawami zwykłych ludzi, a mniej wymyślonymi problemami dotyczącymi promila społeczeństwa. Oczywiście jak to zawsze było, lewica lubi udawać, że pewne rzeczy się nie dzieją, jak to było z tymi wolontariuszkami w Szwecji, co to miały siedzieć cicho, żeby nie postawić biednych imigrantów w złym świetle.
W tym obszarze prawica, a może konkretniej pewne środowiska narodowe i nacjonalistyczne znalazły spore pole do popisu. Można sobie próbować tłumaczyć, że to propaganda i populizm, ale jest coś na rzeczy. Anty-imigracyjne sentymenty nie wzięły się znikąd. Zdaje się, że społeczności coraz bardziej odczuwają efekty działalności religijnych oszołomów i zwyczajnych przestępców zaimportowanych z regionów kulturowo Europie odległych.
To w połączeniu ze słabą sytuacją ekonomiczną daje pole do popisu skrajnej prawicy. Ta strona coś oferuje, chociaż może nie jest to optymalne, ani najlepsze, ale nie ma za bardzo alternatywy.
Lewicowi działacze jak już przestają na chwilę spierać się między sobą o to, co jest bardziej politycznie poprawne, to naskakują na wszystkich w około – liberałów, konserwatystów, narodowców, itd. To zresztą nawet widać na tym subie. Coś tam pojawi się raz na jakiś czas, o tym, że komuś zabiorą a komuś dadzą, generalnie rozwiązywanie wszelkich problemów poprzez dowalanie coraz to nowych podatków raczej nie wydaje się zdobywać szerokiej aprobaty.
Artykuł jest bardzo stronniczy. Pomijając już fakt, że partia w Szwecji raczej nie wydaje się być skrajnie prawicowa, to artykuł idealizuje lewicę, tak jakby skrajna lewica nie miała żadnych problemów, a nie wspominają o tym, że rozwiązanie trudnych dla kraju kwestii osiąga się nie poprzez skrajne trzymanie się ideologii, a włożenie w to mocy obliczeniowej swojego ośrodka myślącego, oraz dyskusja, stawianie naszych opinii przed wyzwaniami, bo może inny światopogląd ma w jakiejś kwestii bardziej przekonujące argumenty, albo istnieje jeszcze lepsze rozwiązanie, które pozwoli na osiągniecie tych samych zysków, z mniejszą ilością strat.
Lepsze to niż l*wica (nie jestem kucem jak coś)
Niezmiennie mnie bawi jak medialny mainstream określa partie polityczne w Europie. Mamy:
* Lewicę
* Socjalistów
* Demokratów
* Chadecję
* SKRAJNĄ PRAWICĘ
Chciałbym żeby było w tym jakieś umiarkowanie. Skrajnie prawicowa to może być bojówka skinheadów, ci co wygrali ostatnio w Szwecji albo ci co wygrali teraz we Włoszech skrajni nie są. To po prostu prawica.
Populizm w czasach kryzysowych zawsze zyskuje.
Bo wymarło niemal pokolenie, które pamiętało czym to się kończy…
Rzady lewicy doprowadzily do kurwicy
Dlatego że nie było poważnej wojny już 75 lat a prawackie skurwiele się mnożą szybciej niż normalni ludzie.
Ludzie, dla których punktem odniesienia była względna beztroska, bo żyli w czasach bez wojny i poważnych kryzysów, zderzyli się z trochę cięższymi czasami. Jest frustracja i szukają odpowiedzi. Najlepiej prostych.
15 comments
> O liderach skrajnej prawicy mówi: – To nie są politycy od ciepłej wody, którzy obiecują, że będzie dobrze. To ludzie, którzy wzbudzają ogromne emocje, którzy tymi emocjami sterują wyborców i tych emocji używają do rządzenia. Te emocje powodują ogromną polaryzację “my-oni”. My jesteśmy zbawcami ojczyzny, oni są jej wrogami i zdrajcami. My jesteśmy dobrem, oni złem. Taka postawa prowadzi do radykalizacji. Bo jeśli my jesteśmy dobrem, a oni złem, to złych można bić, opluwać, szkalować. To zaś prowadzi do ekstremizmu.
Hmm skads to znamy?
Według mnie to dlatego, że lewica z przed kilkunastu lat nie ma dużo wspólnego z tą obecną.
Obserwuje ten trend od jakiegoś czasu. Niepokojące to jest.
Kryzys sprzyja populistom i skrajnym ruchom. Tym bardziej, że jakość polityki prowadzonej dotychczas przez partie centrowe czy bardziej lewicowe doprowadziła do takiej a nie innej sytuacji w europie.
Jak zawsze w ciężkich czasach popularność zyskują proste i szybkie odpowiedzi na złożone problemy i pokazywanie palcem winnych złej sytuacji. Dokładnie tak samo było przed 2gą wojną światową…
Lata 30-ste zapowiadają się… tradycyjnie.
Wykraczając poza redditową bańkę.
Może byłoby inaczej, gdyby lewica była bardziej zainteresowana sprawami zwykłych ludzi, a mniej wymyślonymi problemami dotyczącymi promila społeczeństwa. Oczywiście jak to zawsze było, lewica lubi udawać, że pewne rzeczy się nie dzieją, jak to było z tymi wolontariuszkami w Szwecji, co to miały siedzieć cicho, żeby nie postawić biednych imigrantów w złym świetle.
W tym obszarze prawica, a może konkretniej pewne środowiska narodowe i nacjonalistyczne znalazły spore pole do popisu. Można sobie próbować tłumaczyć, że to propaganda i populizm, ale jest coś na rzeczy. Anty-imigracyjne sentymenty nie wzięły się znikąd. Zdaje się, że społeczności coraz bardziej odczuwają efekty działalności religijnych oszołomów i zwyczajnych przestępców zaimportowanych z regionów kulturowo Europie odległych.
To w połączeniu ze słabą sytuacją ekonomiczną daje pole do popisu skrajnej prawicy. Ta strona coś oferuje, chociaż może nie jest to optymalne, ani najlepsze, ale nie ma za bardzo alternatywy.
Lewicowi działacze jak już przestają na chwilę spierać się między sobą o to, co jest bardziej politycznie poprawne, to naskakują na wszystkich w około – liberałów, konserwatystów, narodowców, itd. To zresztą nawet widać na tym subie. Coś tam pojawi się raz na jakiś czas, o tym, że komuś zabiorą a komuś dadzą, generalnie rozwiązywanie wszelkich problemów poprzez dowalanie coraz to nowych podatków raczej nie wydaje się zdobywać szerokiej aprobaty.
Artykuł jest bardzo stronniczy. Pomijając już fakt, że partia w Szwecji raczej nie wydaje się być skrajnie prawicowa, to artykuł idealizuje lewicę, tak jakby skrajna lewica nie miała żadnych problemów, a nie wspominają o tym, że rozwiązanie trudnych dla kraju kwestii osiąga się nie poprzez skrajne trzymanie się ideologii, a włożenie w to mocy obliczeniowej swojego ośrodka myślącego, oraz dyskusja, stawianie naszych opinii przed wyzwaniami, bo może inny światopogląd ma w jakiejś kwestii bardziej przekonujące argumenty, albo istnieje jeszcze lepsze rozwiązanie, które pozwoli na osiągniecie tych samych zysków, z mniejszą ilością strat.
Lepsze to niż l*wica (nie jestem kucem jak coś)
Niezmiennie mnie bawi jak medialny mainstream określa partie polityczne w Europie. Mamy:
* Lewicę
* Socjalistów
* Demokratów
* Chadecję
* SKRAJNĄ PRAWICĘ
Chciałbym żeby było w tym jakieś umiarkowanie. Skrajnie prawicowa to może być bojówka skinheadów, ci co wygrali ostatnio w Szwecji albo ci co wygrali teraz we Włoszech skrajni nie są. To po prostu prawica.
Populizm w czasach kryzysowych zawsze zyskuje.
Bo wymarło niemal pokolenie, które pamiętało czym to się kończy…
Rzady lewicy doprowadzily do kurwicy
Dlatego że nie było poważnej wojny już 75 lat a prawackie skurwiele się mnożą szybciej niż normalni ludzie.
Ludzie, dla których punktem odniesienia była względna beztroska, bo żyli w czasach bez wojny i poważnych kryzysów, zderzyli się z trochę cięższymi czasami. Jest frustracja i szukają odpowiedzi. Najlepiej prostych.