O żubrówce w japońskim filmie, tytuł to Theatre: A Love Story z 2020
śmiechłem, ale w sumie bardzo dobry i trafny dialog
r/NieUznaliNas ?
Byłem w Tokio w 2017.
Pamiętam Żubrówkę na półkach sklepowych.
I pamiętam zespół z Chile, który zatrzymał się w moim hotelu. To był mój ostatni, a ich pierwszy, wieczór w kraju. Fajnie się gadało i jak się już trochę ogarnęli, to zaprosili mnie na wieczorną posiadówę. Nawet przywieźli ze soba alko z kraju. Myślę sobie – fajnie, spróbuję czegoś lokalnego. Ta, taki chuj. Otwierają walizę, a tam, na złożonych ciuszkach, litr Wyborowej…
6 comments
O żubrówce w japońskim filmie, tytuł to Theatre: A Love Story z 2020
śmiechłem, ale w sumie bardzo dobry i trafny dialog
r/NieUznaliNas ?
Byłem w Tokio w 2017.
Pamiętam Żubrówkę na półkach sklepowych.
I pamiętam zespół z Chile, który zatrzymał się w moim hotelu. To był mój ostatni, a ich pierwszy, wieczór w kraju. Fajnie się gadało i jak się już trochę ogarnęli, to zaprosili mnie na wieczorną posiadówę. Nawet przywieźli ze soba alko z kraju. Myślę sobie – fajnie, spróbuję czegoś lokalnego. Ta, taki chuj. Otwierają walizę, a tam, na złożonych ciuszkach, litr Wyborowej…
Od polskiej wódki nie ma ucieczki.

u/savevideo