Ojej, ale to oni zaprowadzili dzieci do dziwnego budynku, którego centralnym punktem są ukrzyżowane zwłoki. Czego się tam spodziewali, jednorożców?
Niech nie zapomną za 4 lata zaprowadzić dzieci do tego samego księdza, żeby ten mógł zamknąć się z nimi w pokoju i wypytywać je o intymne szczegóły, oczywiście wyłącznie dla dobra ich harmonijnego rozwoju.
Dla mnie skandalem jest to że publiczne przedszkole zamawia mszę. Nie dość, że marnują publiczne pieniądze (ksiądz za darmo mszy nie zrobi), to jeszcze nie respektują neutralności religijnej.
Ja wiem, że to tak wygląda, w końcu sam chodziłem do szkoły, ale to smutne, że nic się nie poprawia w tej kwestii.
Play stupid games, win stupid prizes.
Ojej ale straszenie diabłem jest tylko okej jak się mówi o nie dotykaniu siusiaka!!! Co ten ksiądz tak popłynął
Ksiądz nie spodziewał się dzieci, ale jak je zobaczył w kościele to i tak walnął zaplanowane kazanie dla dorosłych? Bo już miał gotowy i nie chciało się dostosować do odbiorcy. To się powinno polecieć po pensji… a, no tak…
5 comments
Ojej, ale to oni zaprowadzili dzieci do dziwnego budynku, którego centralnym punktem są ukrzyżowane zwłoki. Czego się tam spodziewali, jednorożców?
Niech nie zapomną za 4 lata zaprowadzić dzieci do tego samego księdza, żeby ten mógł zamknąć się z nimi w pokoju i wypytywać je o intymne szczegóły, oczywiście wyłącznie dla dobra ich harmonijnego rozwoju.
Dla mnie skandalem jest to że publiczne przedszkole zamawia mszę. Nie dość, że marnują publiczne pieniądze (ksiądz za darmo mszy nie zrobi), to jeszcze nie respektują neutralności religijnej.
Ja wiem, że to tak wygląda, w końcu sam chodziłem do szkoły, ale to smutne, że nic się nie poprawia w tej kwestii.
Play stupid games, win stupid prizes.
Ojej ale straszenie diabłem jest tylko okej jak się mówi o nie dotykaniu siusiaka!!! Co ten ksiądz tak popłynął
Ksiądz nie spodziewał się dzieci, ale jak je zobaczył w kościele to i tak walnął zaplanowane kazanie dla dorosłych? Bo już miał gotowy i nie chciało się dostosować do odbiorcy. To się powinno polecieć po pensji… a, no tak…