Tak, ze względu na zdrowie psychofizyczne mieszkańców. Jeśli ktoś myśli o oszczędności energii to niestety dał się nabrać na populizm. I ograniczyć a nie wyłączyć – to może być trudne i strasznie kosztowne.
Miałem kiedyś rozmowę z kimś kto się tym zajmuje zawodowo. Pytałem czemu nie ma inteligentnych rozwiązań typu fotokomórki, wykrywanie ruchu itd. W końcu nie zależnie od ceny to po prostu jest marnowanie energii. Podobno ważnym aspektem są względy psychologiczne. Ciemne ulice mają powodować wzrost poczucia zagrożenia, zniechęcają do wyjścia z domu itd.
Tak. Najlepiej na Brzeskiej lub starej Woli ❤️
Nie całkowicie i nie w jednej chwili na całej ulicy.
Przykład z życia: Parę dni temu jechałem ul. Kunickiego w Lublinie (Lubelacy wiedzą, dla osób nieznających tematu: droga dwupasmowa, wylotowa z miasta, obrośnięta w pewnym odcinku starodrzewiem, z zabudową mieszkaniową kamieniczną i jednorodzinną. Dość częste wypadki z udziałem pieszych na pasach i poza nimi). Niebo było mocno zachmurzone, padał lekki deszcz
Wjechałem w tę ulicę o 5.25. Wzdłuż ulicy paliły się światła. O 5.30 jechałem przepisowo częścią ulicy obrośniętą starodrzewiem i w tym momencie zgasły latarnie… Poczułem się jakbym momentalnie wjechał w smołę – wokół auta nie było widać kompletnie NIC (przypominam, że poruszam się ok 50 km/h). Nie dość, że wzrok potrzebował chwili, żeby się dostosować, to drzewa i zachmurzone niebo powodowały, że poruszałem się jakby w zaciemnionym tunelu. Oczywiście, zwolniłem i włączyłem długie światła, ale uświadomiłem sobie, że w ciągu tych paru chwil auto pokonało dobrych kilkadziesiąt metrów i jedno przejście dla pieszych. Gdyby po tym przejściu przechodził pieszy, zobaczyłbym go w momencie koziołkowania przez przednią szybę.
reklamy powinni wyłączać przede wszystkim… oswietlenie kosciołow itp tez jest bez sensu
Przynajmniej kilka badań dowodziło, że oświetlenie uliczne wpływa na ograniczenie przestępczości w miastach. Jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, że ciemne uliczki albo nawet całe rewiry w centrum mogą kusić przestępców, złodziei, dając poczucie anonimowości. Zwłaszcza, że w dużych miastach te rejony uznawane za szczególnie narażone
Lubię lepić obraźliwe vlepki z treściami szkalującymi JP2 więc nieoświetlone ulice to profit
Nie. Oświetlenie zwiększa bezpieczeństwo pieszych.
Za to wystawy sklepowe i biura powinny zgasnąć na noc.
Taaak taaaak
Samego oświetlenia na ulicach nie powinni wyłączać, bo jak zauważyli inni wpływa to na poziom bezpieczeństwa – już w szczególności kobiety boją się chodzić w nocy po ulicy. Na pewno jednak jakieś oświetlenie w budynkach (w jakichś sklepach itp.) lub np. na wystawach sklepowych możnaby wyłączyć. Tak samo takie, które się swieci po to żeby coś ładnie wyglądało (jakieś mosty, czy jak w przypadku Warszawy Pałac Kultury). Ludzie bez tego sobie poradzą, a ich jakość życia się raczej nie pogorszy.
Nie mam żadnych danych na potwierdzenie tej opinii, ale wydaje mi się, że przestępczość w Warszawie w 2022 to nie jest *ta* przestępczość, która tak wzrasta po wyłączeniu świateł. Przynajmniej z moich doświadczeń, wszystkie razy gdy ktoś mnie atakował lub próbował atakować, miały miejsce w zaludnionych i oświetlonych miejscach, gdzie ludzie piją i walą stymulanty i czują się mocni w grupie. Nie wiem, czy w ogóle realistyczna jest wizja rzezimieszka czekającego pod zepsutą latarnią żeby rzucić się na nieuważnego przechodnia.
Na Wiejskiej i w okolicy, to koniecznie
A może zamiast wyłączać latarnie które jednak są kwestią bezpieczeństwa na drodze, to powinno się w pierwszej kolejności myśleć o wyłączeniu gówno reklam, lamp przy fontannach i podświetleniach wszelkich rodzajów budynków czy pomników?
Bo śmieszne mi się wydaje że będzie się szło kompletnie ciemną ulicą, a z boku będzie oświetlony jeden z 20tu pomników JP2137.
Chyba że to już zostało postanowione że będzie wyłączone, to nie było tematu.
14 comments
Jako fanka amatorskiej astronomii, jestem za.
Tak, ze względu na zdrowie psychofizyczne mieszkańców. Jeśli ktoś myśli o oszczędności energii to niestety dał się nabrać na populizm. I ograniczyć a nie wyłączyć – to może być trudne i strasznie kosztowne.
Miałem kiedyś rozmowę z kimś kto się tym zajmuje zawodowo. Pytałem czemu nie ma inteligentnych rozwiązań typu fotokomórki, wykrywanie ruchu itd. W końcu nie zależnie od ceny to po prostu jest marnowanie energii. Podobno ważnym aspektem są względy psychologiczne. Ciemne ulice mają powodować wzrost poczucia zagrożenia, zniechęcają do wyjścia z domu itd.
Tak. Najlepiej na Brzeskiej lub starej Woli ❤️
Nie całkowicie i nie w jednej chwili na całej ulicy.
Przykład z życia: Parę dni temu jechałem ul. Kunickiego w Lublinie (Lubelacy wiedzą, dla osób nieznających tematu: droga dwupasmowa, wylotowa z miasta, obrośnięta w pewnym odcinku starodrzewiem, z zabudową mieszkaniową kamieniczną i jednorodzinną. Dość częste wypadki z udziałem pieszych na pasach i poza nimi). Niebo było mocno zachmurzone, padał lekki deszcz
Wjechałem w tę ulicę o 5.25. Wzdłuż ulicy paliły się światła. O 5.30 jechałem przepisowo częścią ulicy obrośniętą starodrzewiem i w tym momencie zgasły latarnie… Poczułem się jakbym momentalnie wjechał w smołę – wokół auta nie było widać kompletnie NIC (przypominam, że poruszam się ok 50 km/h). Nie dość, że wzrok potrzebował chwili, żeby się dostosować, to drzewa i zachmurzone niebo powodowały, że poruszałem się jakby w zaciemnionym tunelu. Oczywiście, zwolniłem i włączyłem długie światła, ale uświadomiłem sobie, że w ciągu tych paru chwil auto pokonało dobrych kilkadziesiąt metrów i jedno przejście dla pieszych. Gdyby po tym przejściu przechodził pieszy, zobaczyłbym go w momencie koziołkowania przez przednią szybę.
reklamy powinni wyłączać przede wszystkim… oswietlenie kosciołow itp tez jest bez sensu
Przynajmniej kilka badań dowodziło, że oświetlenie uliczne wpływa na ograniczenie przestępczości w miastach. Jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, że ciemne uliczki albo nawet całe rewiry w centrum mogą kusić przestępców, złodziei, dając poczucie anonimowości. Zwłaszcza, że w dużych miastach te rejony uznawane za szczególnie narażone
Lubię lepić obraźliwe vlepki z treściami szkalującymi JP2 więc nieoświetlone ulice to profit
Nie. Oświetlenie zwiększa bezpieczeństwo pieszych.
Za to wystawy sklepowe i biura powinny zgasnąć na noc.
Taaak taaaak
Samego oświetlenia na ulicach nie powinni wyłączać, bo jak zauważyli inni wpływa to na poziom bezpieczeństwa – już w szczególności kobiety boją się chodzić w nocy po ulicy. Na pewno jednak jakieś oświetlenie w budynkach (w jakichś sklepach itp.) lub np. na wystawach sklepowych możnaby wyłączyć. Tak samo takie, które się swieci po to żeby coś ładnie wyglądało (jakieś mosty, czy jak w przypadku Warszawy Pałac Kultury). Ludzie bez tego sobie poradzą, a ich jakość życia się raczej nie pogorszy.
Nie mam żadnych danych na potwierdzenie tej opinii, ale wydaje mi się, że przestępczość w Warszawie w 2022 to nie jest *ta* przestępczość, która tak wzrasta po wyłączeniu świateł. Przynajmniej z moich doświadczeń, wszystkie razy gdy ktoś mnie atakował lub próbował atakować, miały miejsce w zaludnionych i oświetlonych miejscach, gdzie ludzie piją i walą stymulanty i czują się mocni w grupie. Nie wiem, czy w ogóle realistyczna jest wizja rzezimieszka czekającego pod zepsutą latarnią żeby rzucić się na nieuważnego przechodnia.
Na Wiejskiej i w okolicy, to koniecznie
A może zamiast wyłączać latarnie które jednak są kwestią bezpieczeństwa na drodze, to powinno się w pierwszej kolejności myśleć o wyłączeniu gówno reklam, lamp przy fontannach i podświetleniach wszelkich rodzajów budynków czy pomników?
Bo śmieszne mi się wydaje że będzie się szło kompletnie ciemną ulicą, a z boku będzie oświetlony jeden z 20tu pomników JP2137.
Chyba że to już zostało postanowione że będzie wyłączone, to nie było tematu.