Nie byłeś na ostatnim Marszu Niepodległości? Nie? To nie nazywaj się polskim patriotą.

24 comments
  1. Wow, nie ma to jak co tydzień spowalniać ruch i marnować czas policji. To na pewno zyska im większe poparcie.

  2. Byłem raz, z ciekawości. Nigdy więcej. Niby dzień, a czułem się jakbym zgubił się nocą w lesie pod zakładami Polmosu.

  3. Warszawiacy od teraz tracą możliwość krytykowania Białegostoku z powodu nadmiaru nacjololo 😛

  4. Z naszych podatków, KU#&2740(&^)&%$%$*!%!!! ta szopka. My utrzymujemy to to. No nie mam dość obelżywych, cenzuralnych słów.
    PIE^)%#$)@^)%*#&!!!!

  5. Patriotyzm w ich wykonaniu to i tak jest tylko taki kolektywny samozachwyt. Stoi przeciw umiłowaniu prawdy, sprawiedliwości, wolności oraz nawet zwykłej godności.

    I wiecie co? W piątki o 14:00 wszyscy normalni ludzie siedzą w pracy i są produktywni. Z ich podatków opłacany jest też policjant na zdjęciu.

  6. Marsz niepodległości jest piękny. Chodzę co rok i zawsze się pytam- Litwo ojczyzno moja…, oni całą inwokację umieją.

    Każdy napotkany narodowiec w przeciwieństwie do lewaka zna i kocha literaturę polską. A że gorące chłopaki ( i dziewczyny to są) to są, to te podpalenia i burdy to wynik odwiecznego sporu pomiędzy zwolennikami Miłosza a Herberta. Rok temu zwolenników Herberta tak wk****ł tom Miłosza w Empiku że omal go nie spalili. Wiadomo przecież Herbert to jest król literatury jak lew jest król dżungli. No i się aż zaczęli nakurwiać, zapasy na ulicy z Miłoszowymi obrońcami, tak że ich policja musiała rozdzielać.

    I do dziś nie wiadomo który z poetów lepszy.

    Piękne hasła, piękne serca, piękne twarze naszej polskiej inteligencji. Widać że ci ludzie naprawdę czytają i naprawdę się kulturą interesują, kochając ją gorąco i szczerze.

Leave a Reply