Czyli zrzucanie odpowiedzialności na samorządy. ..
Bo pieniądze są tylko tam, gdzie są partyjniacy… i kościół
Pisowski burdel the best. Minister chu,j znalazł rozwiązanie ogrzewania szkół.
Już widzę wkurw rodziców, jak ich pociechy, będą miały naukę zdalną, a oni bez pracy i środków do życia. Zima zabije najuboższych.
Nosz no nie wytrzymam z tym debilem
Nauczyciele będą kupować i nosić węgiel we własnym zakresie? Nic nowego by to nie było.
To komisarze ludowi będą?
“Ale jak to samorządy mogą nie mieć kasy? Mają jej wiele razy więcej ode mnie, a jakoś ja żyję”
Czyli co komisarz wejdzie i magicznie wyczaruje węgiel/gaz?
Nie wiem, czy PiSowi starczy ludzi na tych komisarzy.
Jest szansa na zdalne i to daje mi jakąkolwiek nadzieję w tych ponurych czasach…
Spoko. Jak u mnie w szkole na początku lat dziewięćdziesiątych nie grzali, to oficjalny powód był, że instalacja grzewcza zapowietrzona, a nie że oszczędzają.
Ale niech wprowadzają, może sobie przypomną na ile lat zaskarbili sobie życzliwość Warszawiaków zarządem komisarycznym.
Nie do końca rozumiem w czym problem?
Że minister edukacji pilnuje aby dzieci miały ciepło w szkole? O co tym razem jest ta nagonka.
Niech się dzieci dobrze chowają …. przed podłym łajdakiem czarnkiem
Zawsze można palić pewnym podręcznikiem…
Od kilku lat kolejne programy rządu i szereg różnych decyzji mniej lub bardziej uderzają w samorządy – bo się ogłasza sukces, że coś się daje, a potem samorządy muszą do czegoś dokładać albo tracą w związku z decyzjami rządu. Nie ma skąd brać w centrali to się dociśnie samorządowego niewolnika. W końcu jeśli burmistrz nie załata dziury w drodze, to na niego pójdą z widłami, a nie na ministra.
Ale przebiera się miarka, teraz już nie tylko z załataniem dziury będą problemy. Leży większość inwestycji, bo koszty skoczyły o dziesiątki, nieraz setki procent. I po prostu nie ma z czego. Skala tego zjawiska jest taka, że nie da się zwalić na samorządy. Bo, owszem, jeden wójt może być frajer, ale jeśli wszyscy wokół nie budują, to jest jasne, że winna jest polityka i wizja gospodarcza pewnego małego nie-fachowca od ekonomii. W następnym kroku padną firmy, które nie zbudują dla samorządów, którym brakuje kasy. Potem na rynek pracy trafią byli pracownicy tych firm. Sukces budowy II PRL coraz bliżej. Nacisk administracyjny staje się nieunikniony. A nam pozostają ostatnie chwile na reakcje, zanim pojawi się potrzeba innego rodzaju nacisku – i aż znajdzie ona jakieś robocze uzasadnienie.
Będziemy wychodzić z tego dobrobytu Gierka Bis nie wiem ile. Szkoda tylko, że przed laty wiał wiatr zmian, który ułatwiał podnoszenie się z upadku. A dziś sytuacja dookoła, delikatnie mówiąc, nie jest przyjazna.
Ostatnio w radiu wypowiadał się prezydent Sosnowca chyba i powiedział że według przepisów może być 18 stopni. Już widzę dzieci z podstawówek czy nawet szkół srednich które siedzą w tym chłodzie a do tego nauczyciel który zabroni siedzieć w kurtce na lekcji. I nawet 20 stopni jest niewygodne jak trzeba siedziec cały dzień bez ruchu.
Czyli przez PiS samorządy biednieją i jak nie będzie ich stać na ogrzewanie szkół to PiS ich ukarze. Super.
Jak to jest że w edukacji/szkolnictwie jeszcze ktokolwiek chce pracować, przy takiej ilości regularnie wylewanych pomyj?
Dzieci powinny siedzieć bliżej siebie żeby tracić mniej ciepła. Do tego oczywiście ciepło się ubierac
19 comments
Czyli zrzucanie odpowiedzialności na samorządy. ..
Bo pieniądze są tylko tam, gdzie są partyjniacy… i kościół
Pisowski burdel the best. Minister chu,j znalazł rozwiązanie ogrzewania szkół.
Już widzę wkurw rodziców, jak ich pociechy, będą miały naukę zdalną, a oni bez pracy i środków do życia. Zima zabije najuboższych.
Nosz no nie wytrzymam z tym debilem
Nauczyciele będą kupować i nosić węgiel we własnym zakresie? Nic nowego by to nie było.
To komisarze ludowi będą?
“Ale jak to samorządy mogą nie mieć kasy? Mają jej wiele razy więcej ode mnie, a jakoś ja żyję”
Czyli co komisarz wejdzie i magicznie wyczaruje węgiel/gaz?
Nie wiem, czy PiSowi starczy ludzi na tych komisarzy.
Jest szansa na zdalne i to daje mi jakąkolwiek nadzieję w tych ponurych czasach…
Spoko. Jak u mnie w szkole na początku lat dziewięćdziesiątych nie grzali, to oficjalny powód był, że instalacja grzewcza zapowietrzona, a nie że oszczędzają.
Ale niech wprowadzają, może sobie przypomną na ile lat zaskarbili sobie życzliwość Warszawiaków zarządem komisarycznym.
Nie do końca rozumiem w czym problem?
Że minister edukacji pilnuje aby dzieci miały ciepło w szkole? O co tym razem jest ta nagonka.
Niech się dzieci dobrze chowają …. przed podłym łajdakiem czarnkiem
Zawsze można palić pewnym podręcznikiem…
Od kilku lat kolejne programy rządu i szereg różnych decyzji mniej lub bardziej uderzają w samorządy – bo się ogłasza sukces, że coś się daje, a potem samorządy muszą do czegoś dokładać albo tracą w związku z decyzjami rządu. Nie ma skąd brać w centrali to się dociśnie samorządowego niewolnika. W końcu jeśli burmistrz nie załata dziury w drodze, to na niego pójdą z widłami, a nie na ministra.
Ale przebiera się miarka, teraz już nie tylko z załataniem dziury będą problemy. Leży większość inwestycji, bo koszty skoczyły o dziesiątki, nieraz setki procent. I po prostu nie ma z czego. Skala tego zjawiska jest taka, że nie da się zwalić na samorządy. Bo, owszem, jeden wójt może być frajer, ale jeśli wszyscy wokół nie budują, to jest jasne, że winna jest polityka i wizja gospodarcza pewnego małego nie-fachowca od ekonomii. W następnym kroku padną firmy, które nie zbudują dla samorządów, którym brakuje kasy. Potem na rynek pracy trafią byli pracownicy tych firm. Sukces budowy II PRL coraz bliżej. Nacisk administracyjny staje się nieunikniony. A nam pozostają ostatnie chwile na reakcje, zanim pojawi się potrzeba innego rodzaju nacisku – i aż znajdzie ona jakieś robocze uzasadnienie.
Będziemy wychodzić z tego dobrobytu Gierka Bis nie wiem ile. Szkoda tylko, że przed laty wiał wiatr zmian, który ułatwiał podnoszenie się z upadku. A dziś sytuacja dookoła, delikatnie mówiąc, nie jest przyjazna.
Ostatnio w radiu wypowiadał się prezydent Sosnowca chyba i powiedział że według przepisów może być 18 stopni. Już widzę dzieci z podstawówek czy nawet szkół srednich które siedzą w tym chłodzie a do tego nauczyciel który zabroni siedzieć w kurtce na lekcji. I nawet 20 stopni jest niewygodne jak trzeba siedziec cały dzień bez ruchu.
Czyli przez PiS samorządy biednieją i jak nie będzie ich stać na ogrzewanie szkół to PiS ich ukarze. Super.
Jak to jest że w edukacji/szkolnictwie jeszcze ktokolwiek chce pracować, przy takiej ilości regularnie wylewanych pomyj?
Dzieci powinny siedzieć bliżej siebie żeby tracić mniej ciepła. Do tego oczywiście ciepło się ubierac