W wydanym wczoraj [komunikacie](https://blog.google/products/stadia/message-on-stadia-streaming-strategy/) Phil Harrison poinformował, że Google podjęło trudną decyzję ubicia platformy Stadia. Eksperci są w szoku, wszakże firma ta szczyci sie [długoterminowym wsparciem](https://killedbygoogle.com/) dla swoich usług.

Z tego co wiem Stadia weszła na polski rynek, graliście na niej? Dobrze wszystko działało, czy może duża część tytułów była niegrywalna? Będzie Wam jej brakować?

6 comments
  1. Dead on arrival.

    Grałem tylko w Borderlands 3 zakupione za 10 zł. Ta usługa była pod każdym względem gorsza od GeForce Now, a w dodatku trzeba było płacić subskrypcję za dźwięk stereo. Już nie wspominając, że znaczna większość gier była droższa od swoich odpowiedników na innych platformach.

    EDIT : Zapomniałem wspomnieć, że twórcy musieli robić specjalny port na stadie, przez co aktualizacje gier często pojawiały z kilkudniowym lub kilkutygodniowym opóźnieniem.

  2. Oh no, anyway.

    >Eksperci są w szoku

    Ciężko w to uwierzyć. Od dawna było wiadomo, że ta antykonsumencka usługa jest do dupy i długo nie przetrwa.

  3. Rozważałem Stadie ale skończyłem na GeforceNow, głównym powodem był fakt, że na GFN mogę grać w gry, które są moja własnością, mam je na steam lub epic i odpalam na VM, która jest własnością GFN. Stadia natomiast zmuszała do kupowania gier, które były tylko w stadii, jeśli ktoś miał grę X na steam, ale z różnych powodów nie mógł w nią grać na swoim sprzęcie to musiał tą grę kupić raz jeszcze. Jeśli ktoś kupił sobie grę na stadii a za jakiś czas komputer, który pozwala na odpalenie tej gry to tak czy siak musiał ją kupić raz jeszcze.

  4. Miałem przez chwilę plan Ubisoft+ z dostępem do ich gier przez Google Stadia, bo chciałem pograć w Far Cry 6. No i powiem tak – owszem, działało to stabilnie. Ale tak trochę średnio się grało na PC z artefaktami video, kompletnie wypranymi kolorami i 30fps. A jak tylko zająknąłem się na Twitterze nt. Stadii, to opłacani “marketerzy” potykali się o własne nogi żeby na to zareagować.

    A taka była ładna, amerykańska, szkoda.

  5. Wykupiłem sobie jakiegoś triala na 3 miesiące i działało to nieźle, ale mimo wszystko i tak zawsze wolałem grać na Switchu niż telefonie czy ipadzie nawet z apple arcade.

    Generalnie szkoda twórców bo jakąś pracę musieli wykonać, aby działało to na Stadi, a dowiedzieli się jak wszyscy z komunikatu wczoraj. Czytałem dzisiaj, że jakieś studio kilka miesięcy pracowało nad implementacją i to wszystko idzie do kosza. To jest duży koszt.

    Z jednej strony można było się spodziewać, google ubija projekty bardzo szybko. Kompletnie nie czuli rynku, weszli z tym pomysłem jak do biznesu, a nie do gamedeva.

  6. Ja grałem w Cyberpunka na Stadii. Ogólnie nie było źle, po prostu ilość i jakość nowych tytułów to był żart. Nic dobrego na Stadię nie wychodziło, to ciężko na niej grać, nawet jeżeli ktoś chciał.

    Drugi minus to siermiężne tempo wprowadzania patchy na Stadii. Serio, do CP wchodziły nawet 2 tygodnie później, co przy tak zabugowanej grze jaką był CP po premierze było bardzo dużym minusem.

    No i brak crossplaya w wielu grach.

Leave a Reply