Co sądzicie o takim rozwiązaniu?

13 comments
  1. Nadal wolę wizję tawerny w Benesowie nad Baltem rozbrzmiewającej brzękiem kufli i czeskimi szantami.

  2. W sensie, że co, Polska ma mieć państwo marionetkowe, ale to dobrze jak to Polska, bo my to nie oni, a co wolno wojewodzie i tak dalej? 75% ludności to Rosjanie, prędzej czy później albo dołączą do Rosji, albo jeśli będą jakieś traktaty zabraniające tego to sobie pomyślą „czy my nie jesteśmy zniewoleni”? To nie jest 1940, więc uważam, że przymusowa deportacja też nie byłaby rozwiązaniem. Niech sobie mają ten Kaliningrad, tylko niech będzie strefą zdemilitaryzowaną. Mamy 2022, satelity są w stanie zidentyfikować czy ktoś nie oszukuje na traktatach.

  3. Teoretycznie najlepiej by było, gdyby to zostało drugim państwem ruskim, ale takim europejskim – takim RFN-em rosji, choć mniejszym, ale działającym jak świetny przykład, co warto i co ważne. Praktycznie to by się nie udało, bo trzeba by z dwóch pokoleń, by mentalnie zmienić tych ludzi i kolejnych dwóch, by przykład zadziałał choć jako ciekawostka. Zresztą pewnie sentymenty by zwyciężyły i powrót do macierzy by bardziej nęcił niż wizja lepszej przyszłości. No i, co może było nieistotne przez 24 lutego, ale teraz, po tylu zbrodniach i przy dalszym poparciu dla międzynarodowego bandyctwa na poziomie 60-70 procent, oni nie zasługują na szansę, ale na karę i resocjalizację.

    Ten niezatapialny lotniskowiec powinni stracić. To bez żadnej wątpliwości. Jeśli tylko się posypie matuszka rasija, to to terytorium wypadałoby prewencyjnie zająć. A choćby stosując ich ulubioną metodę wprowadzania “sił pokojowych” wszędzie tam, gdzie zamierzali narzucić swoje interesy. Sił, których nikt nie zapraszał.

    Nie powinno też dojść do tego, że tereny te odzyskają Niemcy. Dziś żyjemy z nimi w miarę i nie nie zapowiada jakiejś kolejnej wojny, ale… ileż jojczenia przez wieki było, że za czasów I RP tego lenna nie inkorporowano do Polski, że się pozwolono tam rozwinąć Prusom, że tym sposobem doprowadzono I RP do upadku. Ileż krytyki było w piśmiennictwie starszym wobec decyzji koronowanych, którzy do tego dopuścili. Tymczasem oni nie mieli doświadczenia silnych Niemiec w ciągu poprzednich wieków. A my mamy. Dlatego… lepiej dmuchać na zimne. Można by dyskutować, czy gorzej by było, aby to terytorium pozostało przy mocno osłabionej rosji, czy by zostało przejęte przez Niemcy – oba te scenariusze są dla nas niekorzystne nie tyle dziś, co w nie dającej się przewidzieć perspektywie czasu. Jesteśmy tu w położeniu naszych dawnych władców i pewnie nie chcielibyśmy, by nas potomni uznali za idiotów.

    Nam samym nikt tego terytorium nie odda, ani nie będziemy w mocy je zająć i uzyskać dla tego akceptację. Żadne takie propozycje, jak w poście, nie są możliwe. Jeżeli w ogóle byłby jakiś nadzór nad tym ustanowiony, to pewnie unijny, czyli – w perspektywie pokolenia lub dwóch – niemiecki. Terytorium pod kontrolą NATO dałoby taki sam efekt. Po prostu Niemcy nie omieszkaliby stopniowo wysycać tego terenu swoimi interesami, obywatelami, własnością.

    Jeżeli w ogóle pozostawić obszar jako autonomiczny, to już chyba lepiej tak, jak działa Andora – to znaczy jako “kondominium” 🙂 polsko-litewskie. Oczywiście nikt się na to nie zgodzi. Podobnie jak na podział terenu między Polskę i Litwę lub między Polskę i dowolny kraj. Zresztą zajęcie terytorium wprost oznaczałoby od razu masę wrogich ruskich we własnym kraju. Nie warto. To nie czasy apartheidu, by ich potem pod naszym zwierzchnictwem karać za ich “ruskie miry” i za to zaprzedanie się botoksowemu diabłu.

    W zasadzie nie ma dobrego rozwiązania. Generalnie w naszej rzeczywistości wszystko to, w co wsadziła łapska ruska niedocywilizacja, potrafi być problemem bez sensownego rozwiązania. Z problemów wygenerowanych przez praktykę ich imperialistycznego komunizmu do dziś nie wyszliśmy my i cała część Europy, dokąd ta zaraza doszła w ten czy inny sposób. Pozostaniemy z tą ziemią królewiecką jako problemem. Pocieszające jedynie to może być, że nie będzie tam stała kacapska armia. Ani żadna inna. Bo oczywiście teren ten koniecznie musi być w pełni zdemilitaryzowany. I to jedno chyba akurat uda się zrealizować po upadku rosji, bo do tego może być przekonanych wystarczająco dużo państw.

    A tak z przymrużeniem oka to… niech to Czesi wezmą, jak teraz żartują. W sumie to by było dla nas chyba najlepsze rozwiązanie.

  4. Prusy Wschodnie powinny były zostać podarowane w 1945 roku narodowi Żydowskiemu jako zadośćuczynienie za holocaust po wysiedleniu Niemców pod warunkiem zrzeczenia się roszczeń do Palestyny.

Leave a Reply