Wiceminister rolnictwa chce, żeby biomasa zastąpiła “niemieckie wiatraki”

3 comments
  1. Jeśli nikt z ludzi Sasina jeszcze nawet nie był w tym samym pomieszczeniu co osoby nad tym pracujące, to ma to szanse się udać – należy pamiętać że do produkcji wiatraków wykorzystuje się stal, która wymaga węgla. A tego nam trochę brakuje.

  2. I juz nasz wspanialy prawnik z opola ktory nie mial zadnej stycznosci z rolnictwem pokazuje swoja niekompetencje.
    Pierwsza sprawa, rolnictwo nie jest w stanie wyprodukowac tyle slomy zeby zaspokoic zapotrzebowanie energetyczne tego kraju, w ogole nawet nie mowi ile tego zapotrzebowania mialoby to pokryc.
    Druga sprawa, do wyprodukowania słomy potrzebne sa nawozy, szczegolnie azotowe, nawozy produkowane z gazu ziemnego. “Ekologicznosc” tego rozwiazania juz tutaj bierze w leb.
    Trzecia sprawa, rolnikom sloma jest potrzebna, niektorzy rozdrabniaja i rozrzucaja po polu w czasie zniw dla poprawienia zawartosci prochnicy w glebie, niektorzy wykorzystuja jako sciolke dla zwierzat i potem jako obornik trafia to spowrotem na pole a jeszcze inni uzywaja tego jako sciolki do produkcji truskawek i borowek.
    Ponadto slomy w stanie luznym nie da sie wykorzystac do celow energetycznych, trzeba ja sprasowac na pellet lub brykiet co z kolei uzywa energie elektryczna albo olej napedowy. Sloma conajwyzej nadaje sie do ogrzewania malych budynkow. Jesli chcemy isc w produkcje energii z produktow ubocznych rolnictwa to wybudujmy biogazownie w kazdej gminie, starczy na ogrzanie budynku gminy ale zawsze.

  3. Do kotłów, rurociągów parowych i turbin też potrzeba stali. Do turbin potrzeba jeszcze know-how a nie istnieje chyba żadna Polska firma produkująca turbiny, przynajmniej nie na wymiary elektrowni zawodowych.

Leave a Reply