Ceny energii…

20 comments
  1. Do wyprodukowania 1 MWh potrzeba ok 200kg węgla… czyli wynika z tego, że elektrownie kupują węgiel po ok 800zł za tonę.

  2. 1. Ten, kto wymysłił te wizualizacje żarówkowe powinien zostać skazany na bezwględną karę pozbawienia wolności. Przecież ta powierzchnia bańki żarówki to dużo więcej niż 72%.
    2. Te wyliczenia sa z dupy wzięte. 3.10.2022 energia elektryczna na giełdzie kosztowała 370-520 zł/MWh w zalezności od godziny (patrz tge.pl).
    3. W dni, kiedy energia kosztuje krocie, to dlatego, że jej brakuje i musza odpalić elektrownie gazowe, dla ktorych surowiec kosztuje fortunę. Nie ma znaczenia, że ktoś inny produkuje taniej. Gdyby nie odpaliły gazówki, to byłby blackout.

  3. Czyli: “To nie nasza wina że drogi prąd jest, glosujcie na nas 🥺🥺🥺”

    Edit: U mnie w GD ciągle widziałom wcześniej takie plakaty, tylko anty-UE. Pisali że Unia bierze tyle kasy za produkcję prądu, że są takie ceny.

  4. przychody ze sprzedaży praw do co2 poszły na zadawalanie pisich wyborców i wielebnych, nie na rozwój OZE na przykład, to teraz nie ma tego dodatkowego żródła energii. Ale faktycznie po co miało iść na OZE skoro pisióry zablokowały rozwój OZE przez ustawke 10H.

  5. Ja nie jestem węglowcem, ale wy jesteście węglowcami, chcieliście energii węglowej, no to ją macie XD

  6. Bo w 2021 11% marży i było się na plus teraz jest 74% gdyby mieli utrzymać marżę z 2021 to by pewnie ich inflacja dobiła

  7. Dobra mogę tutaj palnąć parę głupot, ale jak będzie z fartem to znajdą się eksperci co mnie poprawią w odpowiedziach.

    To tak:

    Rynek elektryczny jest w pewnym stopniu kontrolowany odgórnie, i ceny prądu co za tym idzie też. Wyobraźmy sobie sytuację…. w sumie weźmy obecną sytuację po prostu, ale bez narzuconych żadnych regulacji na rynek energetyczny. Zaczyna brakować gazu, elektrownie gazowe kupują gaz wielokrotnie droższy, co za tym idzie, żeby być rentownymi muszą podnieść swoje ceny prądu. Inne źródła takie jak panele słoneczne, elektrownie wiatrowe czy na węgiel zostają przy swoich cenach. Pośrednicy kupują prąd z najtańszych źródeł powiedzmy jest słoneczne południe więc są to panele słoneczne. Elektrownie na węgiel aktualnie pracują za darmo bo zwiększenie lub zmniejszenie produkcji takiej elektrowni to kwestia dni. Ale pyk, robi się noc, nie ma słońca nie ma wiatru.

    I tutaj albo:

    – elektrownia węglowa już zwiększyła produkcję dni wcześniej żeby pokryć zapotrzebowanie na produkcję w miejsce elektrowni gazowych + paneli słonecznych w nocy + braku wiatru. Ale to oznacza że kupują teraz 2x więcej węgla, co winduje cenę za węgiel w górę, plus pracują połowę czasu za darmo, bo nikt nie kupuje od nich prądu kiedy wieje wiatr, albo świeci słońce. Więc ich prąd odpowiednio drożeje 6-krotnie aby tylko utrzymać rentowność i nie zbankrutować. A to wszystko przy naiwnym założeniu że elektrownie węglowe są w stanie tak o z czapy magicznie zwiększyć produkcję w okresie krótszym niż rok-dwa.

    – albo elektrownie węglowe zwijają biznes bo są nierentowne i nie mamy prądu w kraju poza paroma godzinami w południe. Na co jeszcze można odpowiedzieć importem, ale powodzenia z importem ilości prądu dla całego kraju w cenach które da się zapłacić. Trzeba pamiętać że sąsiedzi też magicznie nie potrafią zwiększyć produkcji, a im surowca mniej, tym cena szybuje w górę szybciej.

    W skrócie: Jeżeli pozwolisz ludziom kupować prąd najtańszy jaki jest w danej chwili, elektrownie które nie mogą zwiększyć/zmniejszyć produkcji ot tak na zawołanie albo nie mają surowca w danej chwili stają się nierentowne. Ale to dzięki nim mamy prąd w nocy i kiedy nie ma wiatru.

    Rozwiązaniem jest…. narzucenie odgórnie ceny prądu tak żeby najgorzej funkcjonujący gracz wciąż mógł się utrzymać. Winduje to ceny prądu do góry ale nie tak bardzo jak w przypadku alternatywnym, kiedy prąd kosztuje JESZCZE więcej i jest dostępny tylko w południe i czasami w innych godzinach. A no jeszcze się gospodarka i cywilizacja trochę rozpadają wtedy na naszych oczach.

Leave a Reply