>Ustawa, którą będziemy mogli zaprezentować na Radzie Ministrów, pomoże w szeroki sposób pomóc rodzicom w tym, by ich dzieci były w internecie bezpieczne – zapowiedziała w czwartek minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg.
> Postawiliśmy na rozwiązanie, które sprowadza się do tego, że każda osoba, która w Polsce będzie chciała kupić telefon komórkowy, czy jakąś usługę dostępu do Internetu, będzie miała możliwość włączenia bezpłatnie skutecznego mechanizmu chroniącego przed dostępem do niepożądanych treści – wyjaśnił Cieszyński.
**Objaśnienie**: Twój dostawca telefonii komórkowej będzie filtrował i blokował zapytania do DNS’a (rejestru stron). Każdy może to włączyć w telefonie. Teoretycznie wystarczy włączyć VPN’a lub TOR’a by to obejść.
Gdzie jest Polska Partia Piratów gdy jest najbardziej potrzebna… Powinni oddać głos młodszym, którzy jeszcze mają chęć walczyć o pryncypia.
“każda osoba, która w Polsce będzie chciała kupić telefonkomórkowy, czy jakąś usługę dostępu do Internetu, będzie miała możliwośćwłączenia bezpłatnie skutecznego mechanizmu chroniącego przed dostępemdo niepożądanych treści”
czyli generalnie cały ich pomysł to opcjonalny tryb safe search. teoretycznie dopóki będzie to tylko możliwość a nie obowiązek włączenia tego sobie samemu to jeszcze pół biedy, ale znając PiS to zrobią w tej ustawie jeszcze jakieś brzydkie wrzutki.
Żeby chronić dzieci w internecie to trzeba by im zabrać dostęp do wszelkich social mediów, YouTube, tik toka i komunikatorów internetowych.
Wszyscy wiedzą że to nie jest realną opcją, a wszystko inne jest skazane na porażkę.
Zeby całkowicie zablokować dostep do pornografii musieli by zablokować cały internet, bo na kazdej stronie gdzie użytkownicy mogą publikować treści mozna znaleśc przynajmniej kilka takich treści.
Panstwo policyjne. Moze zamiast dla “bezpieczenstwa dzieci” bolokowac strony, powinnismy edukowac dzieci na temat niebezpieczenstw?
To będzie domyślnie włączone? Trzeba będzie pisać podania do Ministerstwa o “odblokowanie porno”?
Ja, niżej podpisany, Jan Kowalski, syn Maurycego i Genowefy, legitymujący się dowodem osobistym XYZ123456, proszę o zezwolenie na dostęp do stron pornograficznych (w tym o zabarwieniu homoseksualnym) oraz do stron o wegetarianiźmie i o jodze.
Przynajmniej nie wpadli na pomysł jak w Wielkiej Brytanii, gdzie, żeby wejść na “niepożądane” strony trzeba potwierdzić tożsamość przy pomocy dowodu.
O nie, biedne dzieci mogą sobie swobodnie wchodzić do Sex Shopów więc zamknijmy wszystkie Sex Shopy w Polsce.
Przecież każdy telefon z Andkiem i PC z Windowsem (sprzęt od Jabłka pewnie też) mają kontrolę rodzicielską i można tam sobie wszystko poblokować, i to o wiele bardziej skutecznie niż jakaś blokada po DNS którą każde ogarnięte dziecko obejdzie po 5 minutach szukania w Google.
No ale to wymaga, żeby rodzic się zainteresował, lepiej utrudnić życie wszystkim w Polsce, żeby bąbelki były bezpieczne, albo chociaż żeby rodzice mieli ułudę bezpieczeństwa.
Zresztą, kogo ja oszukuję. Ze wszystkich rodziców, których znam, żaden nie wiedział co to kontrola rodzicielska i że w ogóle istnieje, a spośród 5 osób, którym to ustawiłem, jedna wróciła po tygodniu, bo facet poustawiał sobie konta dziecięce na wszystkich urządzeniach, i zapomniał hasła. O ludziach, którzy podpinają karty kredytowe czy Google Pay do telefonu dziecka już nawet nie wspomnę.
Atakują drugą Polską religię. Trzeba o tym głośno mówić, to może ludzie wreszcie na ulice wyjdą.
Jak dobrze, że jeszcze tylko miesiąc i stąd wypierdalam 😊
Wszyscy się przeniosą na inny DNS i po sprawie.
Cenzura, kontrola i zabieranie nam praw pod przykrywką ochrony dzieci. Standrad.
Bezdzietny kawaler na emeryturze nie może spać bo martwi się o bombelki…
Kurde, gdyby tylko dzieci miały kogoś dorosłego w swoim życiu, kto powinien się interesować tym co robią w sieci. I gdyby tylko istniały rozwiązania, wbudowane w każdą przeglądarkę i system operacyjny, pozwalające w łatwy sposób wpływać na to co dziecko może zobaczyć.
No szkoda że nie ma tych rzeczy, musimy wszystkim uprzykrzać życie.
16 comments
>Ustawa, którą będziemy mogli zaprezentować na Radzie Ministrów, pomoże w szeroki sposób pomóc rodzicom w tym, by ich dzieci były w internecie bezpieczne – zapowiedziała w czwartek minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg.
Cytując klasyka: “pomyślcie o dzieciach!”.
**Edit/Addendum**: Szykuje się kolejne [ACTA](https://wikiwand.com/pl/Dyrektywa_w_sprawie_praw_autorskich_na_jednolitym_rynku_cyfrowym), ale tym razem z mechanizmem jak u apple. Filtruj i blokuj.
> Postawiliśmy na rozwiązanie, które sprowadza się do tego, że każda osoba, która w Polsce będzie chciała kupić telefon komórkowy, czy jakąś usługę dostępu do Internetu, będzie miała możliwość włączenia bezpłatnie skutecznego mechanizmu chroniącego przed dostępem do niepożądanych treści – wyjaśnił Cieszyński.
**Objaśnienie**: Twój dostawca telefonii komórkowej będzie filtrował i blokował zapytania do DNS’a (rejestru stron). Każdy może to włączyć w telefonie. Teoretycznie wystarczy włączyć VPN’a lub TOR’a by to obejść.
Gdzie jest Polska Partia Piratów gdy jest najbardziej potrzebna… Powinni oddać głos młodszym, którzy jeszcze mają chęć walczyć o pryncypia.
“każda osoba, która w Polsce będzie chciała kupić telefonkomórkowy, czy jakąś usługę dostępu do Internetu, będzie miała możliwośćwłączenia bezpłatnie skutecznego mechanizmu chroniącego przed dostępemdo niepożądanych treści”
czyli generalnie cały ich pomysł to opcjonalny tryb safe search. teoretycznie dopóki będzie to tylko możliwość a nie obowiązek włączenia tego sobie samemu to jeszcze pół biedy, ale znając PiS to zrobią w tej ustawie jeszcze jakieś brzydkie wrzutki.
Żeby chronić dzieci w internecie to trzeba by im zabrać dostęp do wszelkich social mediów, YouTube, tik toka i komunikatorów internetowych.
Wszyscy wiedzą że to nie jest realną opcją, a wszystko inne jest skazane na porażkę.
Zeby całkowicie zablokować dostep do pornografii musieli by zablokować cały internet, bo na kazdej stronie gdzie użytkownicy mogą publikować treści mozna znaleśc przynajmniej kilka takich treści.
Panstwo policyjne. Moze zamiast dla “bezpieczenstwa dzieci” bolokowac strony, powinnismy edukowac dzieci na temat niebezpieczenstw?
To będzie domyślnie włączone? Trzeba będzie pisać podania do Ministerstwa o “odblokowanie porno”?
Ja, niżej podpisany, Jan Kowalski, syn Maurycego i Genowefy, legitymujący się dowodem osobistym XYZ123456, proszę o zezwolenie na dostęp do stron pornograficznych (w tym o zabarwieniu homoseksualnym) oraz do stron o wegetarianiźmie i o jodze.
Przynajmniej nie wpadli na pomysł jak w Wielkiej Brytanii, gdzie, żeby wejść na “niepożądane” strony trzeba potwierdzić tożsamość przy pomocy dowodu.
>Cieszyński przekazał, że projekt zostanie w czwartek skierowany do konsultacji i opiniowania. – Chcemy też poznać zdanie partnerów społecznych, partnerów technologicznych, którzy będą odpowiedzialni za wdrożenie tego rozwiązania – dodał.
Więcej: https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/PiS-bierze-sie-za-internet.-To-ustawa-trudna-ale-bardzo-potrzebna
Najpierw rozpisz projekt z natury technologiczny, dopiero konsultuj z ludźmi do wdrożenia.
Klasyk xD
[https://www.youtube.com/watch?v=rel3AdEYIro&list=LL&index=149](https://www.youtube.com/watch?v=rel3AdEYIro&list=LL&index=149) z czasów kiedy YT jeszcze raczkował 😀
O nie, biedne dzieci mogą sobie swobodnie wchodzić do Sex Shopów więc zamknijmy wszystkie Sex Shopy w Polsce.
Przecież każdy telefon z Andkiem i PC z Windowsem (sprzęt od Jabłka pewnie też) mają kontrolę rodzicielską i można tam sobie wszystko poblokować, i to o wiele bardziej skutecznie niż jakaś blokada po DNS którą każde ogarnięte dziecko obejdzie po 5 minutach szukania w Google.
No ale to wymaga, żeby rodzic się zainteresował, lepiej utrudnić życie wszystkim w Polsce, żeby bąbelki były bezpieczne, albo chociaż żeby rodzice mieli ułudę bezpieczeństwa.
Zresztą, kogo ja oszukuję. Ze wszystkich rodziców, których znam, żaden nie wiedział co to kontrola rodzicielska i że w ogóle istnieje, a spośród 5 osób, którym to ustawiłem, jedna wróciła po tygodniu, bo facet poustawiał sobie konta dziecięce na wszystkich urządzeniach, i zapomniał hasła. O ludziach, którzy podpinają karty kredytowe czy Google Pay do telefonu dziecka już nawet nie wspomnę.
Atakują drugą Polską religię. Trzeba o tym głośno mówić, to może ludzie wreszcie na ulice wyjdą.
Jak dobrze, że jeszcze tylko miesiąc i stąd wypierdalam 😊
Wszyscy się przeniosą na inny DNS i po sprawie.
Cenzura, kontrola i zabieranie nam praw pod przykrywką ochrony dzieci. Standrad.
Bezdzietny kawaler na emeryturze nie może spać bo martwi się o bombelki…
Kurde, gdyby tylko dzieci miały kogoś dorosłego w swoim życiu, kto powinien się interesować tym co robią w sieci. I gdyby tylko istniały rozwiązania, wbudowane w każdą przeglądarkę i system operacyjny, pozwalające w łatwy sposób wpływać na to co dziecko może zobaczyć.
No szkoda że nie ma tych rzeczy, musimy wszystkim uprzykrzać życie.