Nie wiem jak wy, ale ja wybieram narkotyki

42 comments
  1. Narkotyki czy służba, narkotyki zabijają a potem wypisane że nie można wnosić narkotyków, o co tam chodzi?

  2. To głupie podejście. Możesz nic z tego nie wybierać.

    Rozumiem, że to taki chwyt psychologiczny. Pokazują ci ograniczony wybór i przedstawiają sytuację jakbyś musiał wybrać jedno z dwóch. Ale jest dużo więcej opcji.

  3. Czekajcie, to realny wybór? Albo narkotyki, albo służba w wot? Jakie narkotyki są do wyboru?

  4. Wszyscy tutaj narzekają na służbę ale tak na poważnie:

    – Terytolialsi dobrze zarabiają (za chajs można kupić narkotyki)
    – dużo wydatków mają pokrytych przez państwo (więcej chajsu, spójrz punkt 1.)
    – bardziej niż darmowe wyjścia na strzelnice
    – jak coś rzeczywiście na świecie wybuchnie to oni mają lepsze.wyszkolemie niż przeciętny poborowy i dostaną lepszy sprzęt

    Narkotyki natomiast:

    – fajne ale kosztują
    – mogą zniszczyć życie dla zabawy
    – można trafić na feralne

    Ogólnie Terytolialsi dobrze brzmią, w pracy biurowej nie mam czasu żeby chodzić na siłkę, za strzelnice muszę płacić jeśli w ogóle mam czas iść no i płacą jest lepsza niż w moim corpo.

  5. Narkotyki:
    • mogą doprowadzić do śmierci
    • mogą powodować trwałe szkody psychiczne i fizyczne
    • uzależniają fizycznie i psychicznie

    Służba:
    • może doprowadzić do śmierci
    • może powodować trwałe szkody psychiczne i fizyczne
    • uzależnia twoje życie od wojska

    Choose wisely

  6. nie jestem w stanie zrozumieć przekazu.
    ale spokojna głowa – skoro do więzienia ludzie są w stanie przemycić ćpanko, to do koszar tym bardziej 🙂

  7. Pamiętam z czasów szkolnych, a były to czasy prawdziwego braku wolności, że kazano nam robić na plastyce plakaty propagandowe lub takie dotyczące jakiejś słusznej akcji socrealistycznego państwa. Podejrzewam, że siła przekonywania tych naszych plakatów była podobna. Powód? Bo dali nam do ręki te farby i kredki, a w istocie nie mieliśmy pojęcia o tym, o czym mamy się w plakacie wypowiedzieć. No i jako dzieci nie do końca to rozumieliśmy.

    Tu mnie zastanawia nie to oczywiście, że namawiają do służby i że obiektywnie jakiekolwiek zajęcie jest w sumie dla człowieka długofalowo lepsze od brania narkotyków. Zastanawia mnie natomiast, jaki szwagier albo jaki wuj wziął kasę za projekt tego plakatu. Bo, domyślam się, była to kasa publiczna. Chyba że to sierżant Benio machnął w kantynie, bo mu major kazał coś przygotować. Ale to wtedy też pozostają koszty druku itd.

    Gdzie nie spojrzeć, to marnują się publiczne pieniądze i kto by nie rządził, to się marnują. Tylko grono podwieszonych pod tę dojną krowę się zmienia i raz jedni siedzą cicho i ssą, a drudzy, odstawieni, krzyczą i klną się na wszelkie świętości. A potem jest zmiana. Tylko tę dojną krowę dla tych ciuli karmimy ciągle my, którzy nie żyjemy z państwowych.

  8. Tak się składa że służę w tej formacji, i plakat jest skierowany raczej do osób które służą. Na jednostce jest całkowity zakaz posiadania i zażywania substancji odurzających.

  9. Z sekcji komentarzy dowiedziałem się że jak zaczniesz służbę w wojsku to od razu dostaniesz depresji i zginiesz w boju. Cóż człowiek codziennie się czegoś uczy

  10. Narkotyki mają mniejsze kill ratio niż towarzystwo idiotów z ostrą bronią. Stawiam na narkotyki.

Leave a Reply