Trafiam na lukę bezpieczeństwa w obiekcie Służby Wywiadu Wojskowego. W Chotomowie udaje mi się wejść i wyjść z obiektu bez legitymowania i najmniejszego problemu. Stacja odpowiada prawdopodobnie za łączność z agentami za granicą.

10 comments
  1. Polska PiS i twory Macierewicza SWW i SKW pod nadzorem człowieka skazanego przez sąd i ułaskawionego przez partyjnego kolegę.

    Z rosji się ludzie śmieją że tak i siak… w pl to dopiero by wyszło na jaw gdyby była godzina W, jaki za przeproszeniem jest burdel. Ale przecież wstali z kolan.

    Wojna w kraju sąsiednim, ruska agentura nieprzerwanie działa w pl a tu… Ręce opadają. 🙁

  2. Dla mnie to nic specjalnie nowego. Pół życia mieszkałem przy jednostce wojskowej, przy obiektach które uważa się, za jedne z najważniejszych strategicznie w Polsce. Nigdy nie było żadnego problemu, żeby sobie wejść w dowolne miejsce, choćby po drodze były zasieki i trzy bramy z uzbrojonymi strażnikami. Lokalna młodzież robiła dziury w ogrodzeniach, żeby sobie chlac na terenie obiektu, nikt sie tym nie przejmował. Teoretycznie, żeby wejść na teren jednostki trzeba było mieć przepustkę, prawie nikt jej nigdy nie sprawdzał, więc jak się szło pewnym krokiem i głośno mówiło dzień dobry strażnikom, to można dobie było zrobić pełen tour po chronionej infrastrukturze wojskowej, porobić dowolne zdjęcia, filmy czy cokolwiek.

    Był moment, że kogoś to faktycznie ubodło do tego stopnia, że koło 2004 roku podjęto decyzję, z której wszyscy mieli bekę, że zamiast żołnierzy, jednostki będą ochraniać prilywatne firmy ochroniarskie xD Przez chwilę działało, ale okazało się, że dowolny ochroniarz może popracować góra parę tygodni, zanim zacznie wpuszczać wszystkich jak leci. Więc teraz nadal tak jest. Nie mieszkam tam od lat, przepustki już dawno nie mam. Jak tam pojadę, jestem w stanie pewnym krokiem, głośno krzycząc dzień dobry wejść sobie w dowolne strzeżone miejsce, typu wieża dowodzenia, stacja radarowa itp. i zrobić co mi się podoba. Po drodze pewnie minę paru łebków, którzy w krzakach pod radarem chleja wino, bo weszli przez jakąś dziurę w ogrodzeniu, która magicznie pojawia się zawsze jak tylko poprzednia jest łatana.

  3. Dlaczego mnie to jakoś nie dziwi? Z drugiej strony w jednostkach wojskowych na branie stoją formy ochroniarskie to dlaczego miało by mnie to dziwić…..

  4. Po co pisać takie rzeczy w internecie? Zdajesz sobie sprawę jak bardzo narażasz bezpieczeństwo kraju pisząc takie rzeczy publicznie?

  5. I nawet drabina nie była potrzebna? Ani skrzynka z narzędziami czy chociaż kamizelka? Dziwne

  6. a wy wiecie, że taką stację można namierzyć z odległości tysiąca kilometrów, a nawet więcej? a wiecie też, że jak już wiadomo mniej więcej gdzie jest, to można namierzać z mniejszej odległości, albo z satelity?

    te komunikaty są i tak publiczne, bo są nadawane w taki sposób, że zasięg jest globalny, zresztą taki jest zamiar żeby nie dało się ustalić gdzie jest odbiorca. równie dobrze mogłoby być nadawane z jeepa z anteną na pace

Leave a Reply