Szkoła pyta, dlaczego dzieci nie chodzą na religię. Danych potrzebuje gmina

14 comments
  1. nie chodza, bo rodzice sa zbyt leniwi, zeby chodzic z nimi do kosciola, wola pojsc do biedry i kupowac im w chuj slodyczy, zeby mialy prochnice. Potem dziewczynki ogladaja tiktoka i w wieku 12 lat zaczynaja pokazywac dupe pedofilom na tym chorym portalu. A chlopcy klna na przerwach i zra zupki chinskie suche bez wody, biora ten makaron i wciagaja ekstrakt z przypraw.

    >hurr durr kosciol zly

    kosciol daje doskonaly balans dla calego moralnego zepsucia i bezprawia w naszym swiecie.

    Degeneraci dra morde na imprezach=w kosciele cisza i kulturka jak ksiadz odprawia msze.

    Faceci i dziewczyny klamia na randkach zeby zaruchac=przy konfesjonale kazdy mowi sama prawde i oczyszcza sie z grzechow

    zoomery zra hamburgery i slodycze z biedry i draze marynarze=w kosciele zdrowy oplatek bez tluszczu i cialo chrystusa oczyszcza naprawia nastraja do zycia w pokoju z samym soba

    Łyso wam już? No i dobrze, nigdy za pozno, zeby sie nawrocic grzesznicy

  2. Hurr durr zły koścìół, zła szkoła, zła gmina.

    Pytanie zostało po prostu źle zadane. Powinno być wprost zapytane czy życzą sobie lekcje religii z innej wiary i/lub czy dziecko uczęszcza na nie w innej gminie.

  3. Po co wogóle takie zajęcia są? Nie wiem jak to wygląda w innych krajach, ale uczyłem się przez moment w Ju-Es-and-Ej i tam nie ma religii domyślnie w szkole – a przecież “*In god we trust”* etc. tam jest szkółka niedzielna po mszy. Więc jak ktoś jest praktykujący to może iść się doedukować z historii zmyślania. Ale marnować 1,2 czy tam ile godzin tygodniowo? To nie mogą zamiast tego nie wiem… lekcji zrobić w świetlicy? Pójść na dodatkowe z czegoś?

  4. Może po prostu rodzice nie chcą, żeby ich dzieci uczęszczały na zajęcia prowadzone przez członka pedofilskiej sekty… Nie wiem, może…

  5. Jeden tekst w tym artykule mnie naprawdę rozbawił. “NIEKTÓRE placówki zapisują uczniów na religię z automatu”. Niektóre???? Jestem prawie pewien, że 90%+ szkół tak robi. Nie znam nikogo, kogo rodzice zapisywali na religię. Wszystko szło z automatu. Jak się matki pytałem o to, to ona na mnie z wielkimi oczami, że nic do podpisu jej nie dali. Ani w zerówce, ani w podstawówce, gimnazjum i liceum. NIGDZIE.

    Dla kontekstu jestem rocznik ’92

  6. Nie wiem, ale dla mnie to jest wręcz przeciwnie. Ja chodzę na religię żeby mieć dobrą ocenę na papierze 👍

  7. Nie rozumiem jak szkoła może nie wiedzieć jacy uczniowie chodzą na zajęcia. Biorą liczbę uczniów zapisanych i nara. Po temacie. Jeśli dziecko chodzi na inne zajęcia, to szkoła już to wie, a przynajmniej powinna wiedzieć. Zainteresowani rodzice deklaracje złożyli.

    Poza tym szkoła ma obowiązek ze stanem na 30 września wpisać dane do tzw. SIO, czyli do Systemu Informacji Oświatowej, do którego wgląd ma upoważniony pracownik gminy, który dalej odpowiednie raporty przesyła do Ministerstwa.

    Jeśli szkoła nie wie ilu uczniów uczęszcza na zajęcia, to najprawdopodobniej już robi coś źle.

    Source: zajmuję się edukacją w jednej z gmin.

Leave a Reply