Kolejna granica przekroczona. Na lekcjach religii panują pustki. Nawet w przedszkolach

24 comments
  1. Co jest z wami katolicy? Do komunii przygotować, wynająć restauracje, odebrać prezenty i tak traktujecie swojego boga? Przykre ale najważniejsze, że rośnie kolejne pokolenie które wierzy… tylko do komunii

  2. Nie wiem jak gdzie indziej jest, ale w moim technikum to aż się odechciewa chodzić na religię. Jakiego zjebania umysłowego można dostać. Zaprzeczanie samym sobie, celowa misinterpretacja różnych utworów popularnych/filozoficznych.

    Straszą kultami a sami z siebie taki robią.

    Ja osobiście chodzę dlatego bo w spokoju można się na coś innego pouczyć pod ławką

  3. tak naprawde nawet jeśli ktoś wierzy to lekcje religii nic nie wnoszą, jak masz szczescie i trafisz na odpowiednia osobę to może podwyższysz sobie średnią (co, nie jestem pewny aby bylo az tak skuteczne) zwyczajnie jesli sie da to lepiej miec ta jedna/dwie godziny tygodniowo mniej i skonczyc godzine wczesniej czy tez zaczac godzine pozniej; Tymbardziej że obecnie jest dość duży nauki w szkołach jak i wiele godzin i wygląda na to że w najbliższych latach wszystko będzie się tylko pogarszało. Nie chce mi się nawet wspominać co jeśli masz kogoś kto naprawdę się czepia i robi problemy z tego przedmiotu. Nie wspominając także o przedmiotach które są tylko aby zapełnić program albo które nie są aż tak potrzebne, a jednak nauczyciele traktują jak przedmiot od którego zależy reszta twojego życia. takie coś totalnie nie daje uczniom czasu, szczegolnie jesli maja problemy z zapamietywaniem, uwaga czy inne rzeczy przez ktore nawet jesli chca i probuja nauka zajmuje dluzej niz innym, to naprawde jest koszmar. Wliczmy sobie jeszcze dojazdy i…

    Ogólnie tu poruszam tylko temat szkoły, co do religii to już w ogóle żart, znam osoby które uważają że są dobre bo pójdą do spowiedzi i wszystkie konsekwencje znikają a oni są już świetni i super. w ogóle jeszcze nawiazujac troche do lekcji religi, uczy nas ksiądz więc myśle że o ile on jest jeszcze dość spoko to, to co on mówi może tutaj coś pokazać. kiedyś na lekcji coś tam tlumacząc z kościołem powiedział ze powiniśmy patrzeć na większy obraz kościoła bo jacyś tam pojedyńcze złe osoby się niestety trafiają (jakoś tak mniej więcej kontekst te sam, ale inne słowa bo jego już dokładnych nie pamiętam) ogolnie to super świetnie gdyby nie to że sama głowa kościoła czyli chyba już takie totalne patrzenie na główny obraz, to osoba która wspierała Putina i kazała się poddać Ukrainie na początku wojny. poprzednia głowa natomiast ukrywała pedofilię, no naprawdę świetnie. I tak wiem że obecny papież mówił że rodzice powinni akceptować lgbt ale znowu patrząc na większy obraz świetnie to wygląda w praktyce, naprawde wystarczy popatrzec na Polske. Nie mam troche już czasu wszystkiego wypisywać szczególnie że to wyszło dość długie ale może jeszcze chciałbym dodać że msze to jest spędzanie co tydzień czasu na dokładnie to samo, jedyna zmiana to kazanie księdza, które trwa nie raz więcej niż reszta mszy, chociaż z tego co słyszałem są oni uczeni aby trwało ono 5-15 minut, a więc tutaj chce pogratulować wszystkim księżą asertywności. Naprawdę myśle że każdy lubi słyszeć prawie to samo co tydzień przez kilkanaście lat.

    Jako że naprawdę nie mam czasu dłużej pisać, to warto jeszcze na koniec dodać coś o “aktywnie reprezentujących się” chrześcijanach którzy dumnie pokazują jacy są pokojowi i akceptujący kiedy ktoś nie wierzy w to samo co oni czy też jest od innych inny, poprzez bycie najbardziej wkurzającymi, agresywnymi osobami jakimi mogą być

  4. powiem tak… nawet gdybym był wiedzący to bym dziecku odradzał chodzenie xd to bez sensu jest.

  5. Na Podkarpaciu jest na odwrót

    Ze nie chodzę na religie to pojeby z mojej klasy uważają mnie za nienormalną XD

  6. etyka tak – religia nie

    konkordat musi być zerwany, unieważniony, kościół i kler odizolowany od polityki, szkolnictwa – dążyć do wyedukowanego państwa obywatelskiego, stoickiego.

    kościół ani sobie nie zasłużył na zaufanie, ani nic nie robi aby wejść w XXI wiek… do średniowiecza nas nie zaciągną a my na nich nie będziemy czekać.

    Jan Paweł II olewał gwałty na dzieciach przez lata..
    kościół przez lata ukrywał masakrę dzieci w Kanadzie..
    … długa to lista …

    a ludzie mu ręce całują – i biorą ciało Chrystusa mu z dłoni – parę minut po tym jak ‘uczył’ małego chłopczyka…

    to nie XXI wiek – to jego zaścianek.. i tym zaściankiem zostanie póki nie nastaną poważne zmiany.

  7. Pamiętam jak miałam to mniej niż 10 lat i jak mi religia w szkołach zryła banie.

    W wielkim uproszczeniu: szłeś na matmę i mówiono, że 2+2 to 4, szłeś na przyrodę i mówiono, że są komórki w ciele różne i inne niewidzialne rzeczy, szłeś na religie i mówiono, że jest bóg i jezus i matka boska.

    To wszystko było tak przedstawione na równi, w mojej małej główce nie widziałam powodu, żeby wątpić w co mówi katechetka, jeżeli każą mi wierzyć w to co mówi matematyczka albo pani od przyrody. I tak samo nie szłam pytać rodziców czy to wszystko prawda, tak jak nie szłam pytać rodziców, czy 2+2 to naprawdę jest 4.

    Do tej pory pamiętam mój koszmar jak katechetka nam wytłumaczyła, że ludzie zostają księżami albo zakonnicami, bo bóg do nich przychodzi i daje im powołanie, mówi im, że mają służyć bogu.

    PRZEZ ILEŚ LAT BYCIA DURNYM DZIECKIEM ŻYŁAM W STRACHU, ŻE MI SIĘ BÓG OBJAWI I KAŻE MI IŚĆ DO ZAKONU, A PRZECIEŻ BOGU NIE POWIEN NIE, A DO ZAKONU NIE CHCE IŚĆ.

    Moi rówieśnicy mieli podobne rozterki i wielokrotnie w grupie rozmawialiśmy o tym, że mamy nadzieje, że bóg do nas nie przyjdzie i nie każe nam iść na służbę dla siebie… masakra…

    Ja rozumiem, że to nie wszystko wina tylko katechetki i, że byliśmy durnymi dziećmi, i też mogliśmy iść spytać kogoś innego, no ale tak jak mówię, jak się przedstawiło “Nie widzisz Boga ale on istnieje i ma różne wydzimisie” na równi z “Nie widzisz komórek w ciele ale one istnieją i robią różne rzeczy”, no to dziecko może to różnych wniosków dojść.

    Tak mi się to wszystko teraz przypomniało, z szoku, że religia jest w przedszkolach.

  8. No u nas panują pustki bo 8 klasa wszyscy się uczą do egzaminów a oni dają religje na 9 lekcji (16) kiedy mamy kurs z matmy do egzaminu czyli albo kurs z matmy albo religia xD

  9. O nieee, to straszne! Jeszcze dzieci zorientują się, że coś musi być nie tak z tymi lekcjami, skoro większość ich kolegów i koleżanek na nie nie chodzi… Nie możemy pozwolić na to, aby młodzi Polacy zaczynali zbyt wcześnie myśleć, bo tragedia i szatanizm z tego będzie!

  10. Pamiętam trochę te lekcje z religii, dostawaliśmy kolorowanki z przystankami drogi krzyżowej w okolicach Wielkanocy. Ja zawsze dostawałem “Jezus z szat obnażony” przez całe przedszkole i 3 pierwsze klasy podstawówki.

  11. To jest proste, Kościół nie potrafi przyciągnąć młodych a na pewno wieloma akcjami odpycha i to przez wiele ostatnich lat tylko się pogarsza. Dajcie 2-3 pokolenia a w Polsce będzie 10-30% chrześcijan. Jeśli chodzi o aktualną sytuację… Szkoły powinny mieć nakaz organizacji lekcji religii na początku lub końcu dnia żeby inne dzieci za karę nie siedziały na korytarzach czy stołówkach przez całą godzinę bez celu.

  12. Największe zainteresowanie lekcjami religii w klasach I-III, potem spada… No tak, do Komunii Świętej i nara, aby tylko dzieci dostały prezenty i nie czuły się gorsze od innych, że one nic nie dostały. Wiem, bo moja córka w tym roku idzie, dzieci w tym wieku nie rozumieją aspektu duchowego, Komunia kojarzy się tylko z rodzinną imprezą i prezentami.

  13. Moje dzieci chodzą do prywatnego przedszkola, jest tam też zerówka i nikt nigdy nic nie wspomniał nawet o czymś takim jak religia 😉

Leave a Reply