
TIL że miejsce pod Pałac Staszica zwolniło się, gdy młody ksiądz odprawiający mszę w stojącym tam wcześniej kościele zastrzelił się na ołtarzu w trakcie mszy. Wydarzenie to tak wstrząsnęło mieszkańcami stolicy, że sprofanowany kościół rozebrano do gołej ziemi.
3 comments
Szkoda chłopa, ale dobrze że kościół rozebrali, bo kościołów w okolicy pod dostatkiem, a Pałac Staszica bardzo ładnie zwieńcza Krakowskie Przedmieście.
Swoją drogą dość wymowne, że w miejscu rozebranego kościoła powstała siedziba Królewskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, a później Polskiej Akademii Nauk.
Taka piękna oświeceniowa metafora.
Troche brakuje kontekstu.
Samóbójstwo – tak. Ale sama profanacja nie wynikała wyłącznie z samobójstwa.
W tamtym czasie Kościół miał problem ze spadkiem powołań. W rezultacie tym kościołem zajmował się wyłącznie ten jeden ksiądz. Oczywiście dostawał na ten cel jakieś pieniądze. Ale że był sam, to i samotny… to stwierdził, że może zasadniej jest wydać pieniądze nie na utrzymanie budynku, a na przykład na miłe Panie które czas umilają. Będzie… no milej. No i wydał. A że nie robił tego szczególnie ostrożnie to sprawa się wydała, krytyka spadła no i… dalej znamy rezultat.
źródło: przewodnik Pan Arkadiusz Żołnierczyk oraz [https://archiwum.pan.pl/images/wydawnictwa/katalog_wystawy_palac%20staszica24+4.pdf](https://archiwum.pan.pl/images/wydawnictwa/katalog_wystawy_palac%20staszica24+4.pdf) (str 2)
Ale przecież bóg tak chciał, po co od razu kościół rozbierać?