Tusk: “Konieczny jest rozdział państwa od Kościoła, zwłaszcza dot. finansów”

17 comments
  1. Akurat nie miałem z czym kanapki zrobić, a mega pęto podwawelskiej wyborczej wjechało na stół. Dziękuję Pan Tusk.

    No, ale dobrze że on te rzeczy mówi. Albo jakimś cudem je zrealizuje i wtedy profit, albo chociaż będzie za co rozliczać na koniec kadencji.

  2. A dlaczego pan tego nie zrobił podczas swoich rządów?

    Ponieważ wtedy… szyny… szyny były złe a teraz szyny są dobre prawda?

  3. Od 33 lat, zawsze głosowałem na mniejsze zło.
    Jeżeli powstanie organizacja, która weźmie osobistą odpowiedzialność za swoje obietnice, to na nią zagłosuję.

  4. Ja nie jestem za rozdziałem finansowym i chciałbym model niemiecki. Kto chce płaci podatki, a z tych funduszy kościół jest rozliczany. Na wszystko mają być kwity. Nagle by się okazało, że w Polsce nie ma 90% katolików tylko ok. 30%.

  5. No bez wątpienia, bez wątpienia.

    Natomiast mam wątpliwości, czy KO faktycznie coś takiego zrobi, biorąc pod uwagę stada polityków PO, będących zatwardziałymi katolami. Nie mówiąc już o takich BoWiD jak Tomasz Lis i Adam Michnik, którzy nie przepuszczają żadnej okazji, żeby podkreślić doniosłą i jakże ważną rolę kościoła katolickiego w obecnej Polsce i zaznaczyć jakim superczłowiekiem był i jest Żółta Morda.

  6. Szkodo, że to akurat on mówi. Wyciągając wnioski z jego wypowiedzi z przed objęcia władzy należy się spodziewać, że sam zaproponuje zwiększenie finansowania kościoła tuż po objęciu władzy, a TV Trwam włączy do telewizji publicznej. Niech już jedzie do tych Niemiec i nie wraca.

  7. Konieczny jest rozdział kościoła od państwa, nie na odwrót. Państwo nie jest częścią kościoła, to kościół stał się de facto częścią państwa. Tak jak nie rozdziela się kanapki od sera, tylko ser od kanapki (głupi przykład, bo raczej nikt zwykle nie zdejmuje sera z kanapki, ale obrazuje różnicę).

    Subtelna różnica, ale uważam, że istotna.

Leave a Reply