Przeistacza się? Artykuł chyba o 30 lat spóźniony.
Jeszcze Haloween gownojady prawicowe/pisowskie zabronią bo to szatan i demony!
Tu jest pewien paradoks, którego Michalik wydaje się nie dostrzegać. Te wszystkie fundamentalistyczne ruchy, ich wzmożona działalność i coraz bardziej agresywne działanie jest bezpośrednio związane z laicyzacją i unowocześnieniem naszego społeczeństwa. To zwykła akcja – reakcja. Wcześniej nie czuli się tak zagrożeni, a teraz coraz bardziej tak.
Im mniej osób deklaruje religijność, chodzi do kościoła, im więcej deklaruje poparcie dla par homoseksualnych, aborcji na życzenie itp. tym bardziej środowiska ultra konserwatywne będą starały się to odeprzeć za wszelką cenę i kijami zagonić ludzi z powrotem do zagrody.
Tylko, że to jest próba okiełznania powodzi sitkiem. To działa przeciwskutecznie bo akcją jest progresywizacja społeczeństwa, reakcją jest konserwatywny odwet, ale reakcją na tę reakcję jest jeszcze szybsza progresywizacja społeczeństwa.
I politycy, nawet prawicowi populiści będą to rozumieć, tylko każdy w swoim tempie. Politycy (jako ogół) chcą przede wszyskim dostępu do koryta. Ostatecznie zawsze przejdą na tę stronę, która im to koryto zapewni.
U nas zaczyna to już być widoczne, najbardziej po Platformie Obywatelskiej, która próbuje schować swoich konserwatywnych członków do szafy czy bezpośrednio grozi im brakiem miejsca na liście, bo oni już zaczynają rozumieć, że takie poglądy to trochę obciach w dzisiejszych czasach i nic na tym nie ugrają.
Taki PiS to samo zrozumie, nie mam co do tego żadnej wątpliwości, kwestia czasu. Im bardziej konserwatywna partia, tym dłużej zajmie im taka droga. A potem będzie tak jak w Anglii, gdzie “konserwatyści” wprowadzili małżeństwa jednopłciowe, bo przecież “małżeństwo to instytucja z gruntu konserwatywna”.
Tyle, że my byliśmy za żelazną kurtyną, ominęliśmy rewolucję seksualną i jesteśmy 30 lat za zachodem jeśli chodzi o mentalność. Ale media, a zwłaszcza internet i tak! – ten wspominany przez konserwatystów zły Netflix, który deprawuje młodzież, sprawiają, że te zmiany akcelerują.
Jak mawia jeden z moich ulubionych jutuberów – “repetition legitimizes”. Młody Mati zobaczy na Netflixie serial gdzie będzie para gejów i powie – “O fu, co za ohyda”. Obejrzy następny i następny i następny i następny i następny i następny i pewnego dnia okaże się, że to dla niego tak naturalna rzecz, że nawet nie zwraca na to uwagi. I nie zwróci uwagi na ulicy. Dorosły Mateusz będzie podświadomie uważał pary homoseksualne za najnormalniejszą rzecz pod słońcem. Tak, jest jakiś procent młodych, które wpadną w łapy konserwatywnych ugrupowań, rodzin itp. ale to i tak mniejszość.
Krótko mówiąc – jestem optymistyczny jeśli chodzi o społeczny rozwój Polski. Uważam, że zwiększenie agresji konserwatystów i fundamentalistów to nie znak, że opanowują kraj, ale właśnie, że wygrywając niektóre potyczki tu i tam, w spektakularny sposób przegrywają wojnę i jak ranny zwierz, próbują ugryźć jeszcze kogo popadnie przed śmiercią.
Ludzie odchodzą w skrajności zarówno z lewej jak i prawej strony.
Co za pieprzenie. Wczoraj chyba ktoś wrzucał że na religię w szkole chodzi już tylko połowa dzieci.
6 comments
Przeistacza się? Artykuł chyba o 30 lat spóźniony.
Jeszcze Haloween gownojady prawicowe/pisowskie zabronią bo to szatan i demony!
Tu jest pewien paradoks, którego Michalik wydaje się nie dostrzegać. Te wszystkie fundamentalistyczne ruchy, ich wzmożona działalność i coraz bardziej agresywne działanie jest bezpośrednio związane z laicyzacją i unowocześnieniem naszego społeczeństwa. To zwykła akcja – reakcja. Wcześniej nie czuli się tak zagrożeni, a teraz coraz bardziej tak.
Im mniej osób deklaruje religijność, chodzi do kościoła, im więcej deklaruje poparcie dla par homoseksualnych, aborcji na życzenie itp. tym bardziej środowiska ultra konserwatywne będą starały się to odeprzeć za wszelką cenę i kijami zagonić ludzi z powrotem do zagrody.
Tylko, że to jest próba okiełznania powodzi sitkiem. To działa przeciwskutecznie bo akcją jest progresywizacja społeczeństwa, reakcją jest konserwatywny odwet, ale reakcją na tę reakcję jest jeszcze szybsza progresywizacja społeczeństwa.
I politycy, nawet prawicowi populiści będą to rozumieć, tylko każdy w swoim tempie. Politycy (jako ogół) chcą przede wszyskim dostępu do koryta. Ostatecznie zawsze przejdą na tę stronę, która im to koryto zapewni.
U nas zaczyna to już być widoczne, najbardziej po Platformie Obywatelskiej, która próbuje schować swoich konserwatywnych członków do szafy czy bezpośrednio grozi im brakiem miejsca na liście, bo oni już zaczynają rozumieć, że takie poglądy to trochę obciach w dzisiejszych czasach i nic na tym nie ugrają.
Taki PiS to samo zrozumie, nie mam co do tego żadnej wątpliwości, kwestia czasu. Im bardziej konserwatywna partia, tym dłużej zajmie im taka droga. A potem będzie tak jak w Anglii, gdzie “konserwatyści” wprowadzili małżeństwa jednopłciowe, bo przecież “małżeństwo to instytucja z gruntu konserwatywna”.
Tyle, że my byliśmy za żelazną kurtyną, ominęliśmy rewolucję seksualną i jesteśmy 30 lat za zachodem jeśli chodzi o mentalność. Ale media, a zwłaszcza internet i tak! – ten wspominany przez konserwatystów zły Netflix, który deprawuje młodzież, sprawiają, że te zmiany akcelerują.
Jak mawia jeden z moich ulubionych jutuberów – “repetition legitimizes”. Młody Mati zobaczy na Netflixie serial gdzie będzie para gejów i powie – “O fu, co za ohyda”. Obejrzy następny i następny i następny i następny i następny i następny i pewnego dnia okaże się, że to dla niego tak naturalna rzecz, że nawet nie zwraca na to uwagi. I nie zwróci uwagi na ulicy. Dorosły Mateusz będzie podświadomie uważał pary homoseksualne za najnormalniejszą rzecz pod słońcem. Tak, jest jakiś procent młodych, które wpadną w łapy konserwatywnych ugrupowań, rodzin itp. ale to i tak mniejszość.
Krótko mówiąc – jestem optymistyczny jeśli chodzi o społeczny rozwój Polski. Uważam, że zwiększenie agresji konserwatystów i fundamentalistów to nie znak, że opanowują kraj, ale właśnie, że wygrywając niektóre potyczki tu i tam, w spektakularny sposób przegrywają wojnę i jak ranny zwierz, próbują ugryźć jeszcze kogo popadnie przed śmiercią.
Ludzie odchodzą w skrajności zarówno z lewej jak i prawej strony.
Co za pieprzenie. Wczoraj chyba ktoś wrzucał że na religię w szkole chodzi już tylko połowa dzieci.
Michalik? Nie, dzięki