> Na przykład teraz nie dotuje się uczelni wyższych, tylko przekazuje im obligacje. W ten sposób rząd obniża sobie na papierze deficyt.
> By sfinansować swoje pomysły, państwo polskie zadłuża się, emitując obligacje, a ostatnio ich rentowności gwałtownie idą w górę. To oznacza, że rząd na nasze konto pożycza pieniądze na coraz gorszy “procent”.
> Wyższe rentowności dzisiaj,to są wyższe podatki w przyszłości. Tak to trzeba powiedzieć, bo z czegoś będziemy musieli spłacić zaciągnięte przez rządzących długi – podkreślił Kotecki.
> rząd powinien pomagać tym, którzy tego najbardziej potrzebują, tym, którzy są zagrożeni ubóstwem energetycznym, nie mają środków, by zmienić swój miks energetyczny, zabraknie im na jedzenie, by ogrzać dom. Tymczasem nasz rząd jest “wrogiem niskiej inflacji”, bo prowadzi rozrzutną politykę fiskalną, pomagając wszystkim, jak leci, czy tej pomocy potrzebują, czy nie. – To jest dolewanie wiadrami benzyny do inflacyjnego ognia
Zaraz zarządzą repolonizację RPP i się skończy takie dywersyjne gadanie!
Przecież na ostatniej konferencji Glapiński otwarcie przyznał się do łamania prawa. Że nie mogą za ostro walczyć z inflacją, bo trzeba patrzeć na inne konsekwencje, wydatki państwa, itp. Tylko że NBP w ogóle nie powinien na to patrzeć. Jego obowiązki są jasne: https://www.nbp.pl/home.aspx?f=/o_nbp/o_nbp.html
>**Podstawowym zadaniem NBP jest utrzymanie stabilnego poziomu cen**, przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej Rządu, **o ile nie ogranicza to podstawowego celu NBP.** Zgodnie z opracowaną przez Radę Polityki Pieniężnej Strategią Polityki Pieniężnej po 2003 roku, celem NBP jest ustabilizowanie inflacji na poziomie 2,5 proc. z dopuszczalnym przedziałem wahań +/- 1 punkt procentowy.
>**Narodowy Bank Polski odpowiada za stabilność polskiego złotego. Wypełniając ten konstytucyjny obowiązek**, NBP opracowuje i realizuje strategię polityki pieniężnej oraz – uchwalane corocznie – założenia polityki pieniężnej.
Zadaniem NBP jest trzymanie inflacji oraz stabilności złotówki w ryzach i tylko na tym powinien się skupić, w ogóle nie oglądając się na potrzeby rządu. O konsekwencje tych działań dla obywateli powinien martwić się rząd. Za pośrednictwem takich środków pieniężnych, jakie ma – jakie zostaną mu po działaniach NBP. Oczywiście może się zdarzyć tak, że tych środków nie starczy na wszystko i trzeba ciąć wydatki. No niestety, trudne czasy tego wymagają i tak działa normalne państwo.
Ale że u nas zbliżają się wybory, które PIS zamierza wygrać rozdawnictwem – to Glapiński i inne przydupasy PIS z RPP odpuszczają swoje podstawowe konstytucyjne zadanie walki z inflacją, żeby PIS miał więcej pieniędzy na kupowanie głosów.
3 comments
Tldr:
> Na przykład teraz nie dotuje się uczelni wyższych, tylko przekazuje im obligacje. W ten sposób rząd obniża sobie na papierze deficyt.
> By sfinansować swoje pomysły, państwo polskie zadłuża się, emitując obligacje, a ostatnio ich rentowności gwałtownie idą w górę. To oznacza, że rząd na nasze konto pożycza pieniądze na coraz gorszy “procent”.
> Wyższe rentowności dzisiaj,to są wyższe podatki w przyszłości. Tak to trzeba powiedzieć, bo z czegoś będziemy musieli spłacić zaciągnięte przez rządzących długi – podkreślił Kotecki.
> rząd powinien pomagać tym, którzy tego najbardziej potrzebują, tym, którzy są zagrożeni ubóstwem energetycznym, nie mają środków, by zmienić swój miks energetyczny, zabraknie im na jedzenie, by ogrzać dom. Tymczasem nasz rząd jest “wrogiem niskiej inflacji”, bo prowadzi rozrzutną politykę fiskalną, pomagając wszystkim, jak leci, czy tej pomocy potrzebują, czy nie. – To jest dolewanie wiadrami benzyny do inflacyjnego ognia
Zaraz zarządzą repolonizację RPP i się skończy takie dywersyjne gadanie!
Przecież na ostatniej konferencji Glapiński otwarcie przyznał się do łamania prawa. Że nie mogą za ostro walczyć z inflacją, bo trzeba patrzeć na inne konsekwencje, wydatki państwa, itp. Tylko że NBP w ogóle nie powinien na to patrzeć. Jego obowiązki są jasne:
https://www.nbp.pl/home.aspx?f=/o_nbp/o_nbp.html
>**Podstawowym zadaniem NBP jest utrzymanie stabilnego poziomu cen**, przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej Rządu, **o ile nie ogranicza to podstawowego celu NBP.** Zgodnie z opracowaną przez Radę Polityki Pieniężnej Strategią Polityki Pieniężnej po 2003 roku, celem NBP jest ustabilizowanie inflacji na poziomie 2,5 proc. z dopuszczalnym przedziałem wahań +/- 1 punkt procentowy.
>**Narodowy Bank Polski odpowiada za stabilność polskiego złotego. Wypełniając ten konstytucyjny obowiązek**, NBP opracowuje i realizuje strategię polityki pieniężnej oraz – uchwalane corocznie – założenia polityki pieniężnej.
Zadaniem NBP jest trzymanie inflacji oraz stabilności złotówki w ryzach i tylko na tym powinien się skupić, w ogóle nie oglądając się na potrzeby rządu. O konsekwencje tych działań dla obywateli powinien martwić się rząd. Za pośrednictwem takich środków pieniężnych, jakie ma – jakie zostaną mu po działaniach NBP. Oczywiście może się zdarzyć tak, że tych środków nie starczy na wszystko i trzeba ciąć wydatki. No niestety, trudne czasy tego wymagają i tak działa normalne państwo.
Ale że u nas zbliżają się wybory, które PIS zamierza wygrać rozdawnictwem – to Glapiński i inne przydupasy PIS z RPP odpuszczają swoje podstawowe konstytucyjne zadanie walki z inflacją, żeby PIS miał więcej pieniędzy na kupowanie głosów.