Miliarder, geopolityk, troll. Czemu najbogatszy człowiek świata wtrąca się w wojnę?

12 comments
  1. >Technologiczny szantaż Muska pokazuje dokładnie do czego prowadzi wiara w solucjonizm i powierzenie miliarderom władzy równej aktorom państwowym czy instytucjom międzynarodowym

  2. Bo ma wybujałe ego: uważa, że wszystko powinno się kręcić wokol niego, ludzie powinni o nim mowic, a on wypowiadać się na każdy możliwy temat nawet jak się na nim nie zna. Dodatkowo jako bogacz co jakiś czas robi “sprawdzam” żeby zobaczyć na ile może sobie pozwolić nie tylko w stosunku do zwykłych ludzi ale też i na scenie geopolitycznej.

  3. Podobno za Starlink to US army płaciło.Coś tam niby mniej ale więcej płacili za sztukę Starlinka tak, że M(T)usk na tym nie tracił, tylko darmową reklamę wspomnianego już ego dostawał.

  4. Jak nie wiemy czemu to kasa. Putina kasa jest dla takiego jak Musk tak samo dobra jak kasa od świętej genonefy

  5. Jeśli jesteś bogatym człowiekiem, któremu dobrze idą interesy to ostatnie czego potrzebujesz to przetasowanie układu sił na świecie.

  6. Przecież wiadomo o co chodzi. To samo co zawsze pieniądze albo władza. Ja stawiam na pieniądze. Bo mało mu jeszcze jest

  7. Można zostać milionerem tylko i wyłącznie siłami własnej pracy, ale zostanie miliarderem jest znacznie trudniejsze. Zwykle wiąże się to z pewnym zaangażowaniem w politykę. Elon i jego firmy (Tesla, SpaceX) mają bardzo dobre relacje z rządami wielu krajów (dygresja: moim zdaniem obie firmy nie osiągnęłyby takiego sukcesu bez dobrych relacji z rządami, przede wszystkim rzadem federalnym USA). Elon wyhodował na bazie własnego sukcesu ogromne ego i jakiś kompleks boga.

    Niezły biznesmen, całkiem tęgi technologiczny umysł, ale to by było na tyle. Poza tym jest coraz większym zjebem.

Leave a Reply